Ręką Ariesa wyklepane
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Kuleczka super no i pomysł z tymi denkami od butli też godny pochwały.
-
graffic
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Tomek - zostaw otwarte - woda zawsze sie skrapla
i musi mieć ujście
Kulka wyszła bardzo fajnie
i musi mieć ujście
Kulka wyszła bardzo fajnie
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Ładnie 
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Ekstra
Też przykład inwencji, jak można stworzyć nowe narzędzia z czegoś całkiem innego niż ich wcześniejsze przeznaczenie i efektywnie je wykorzystać.
Też przykład inwencji, jak można stworzyć nowe narzędzia z czegoś całkiem innego niż ich wcześniejsze przeznaczenie i efektywnie je wykorzystać.
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Tylko zaklepany rancik.
Swoją drogą to była jedna z trudniejszych rzeczy bo nie miałem jak przytrzymać rozgrzanej kulki. Mimo,że grzałem punktowo palnikiem, to przy cienkiej (2mm) blaszce, ciepło szybko się rozchodziło po całej powierzchni.
Ciekaw też byłem jak bardzo blacha się pocieni przez formowanie połówek kulki (w końcu powierzchnia kuli jest 4 razy większa niż koła o tym samym promieniu). No i okazało się, że wcale nie aż tak bardzo - zostało jakieś 1,8 mm.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
-
graffic
Re: Ręką Ariesa wyklepane
zły przelicznik - przyjmij objętość walca o średnicy okręgu (średnicy kuli) i wysokości (grubości) blachy do kubatury półkuli, którą możesz z tego zrobić
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Aries ja bym dorobił na szybko taki uchwyt-kleszcze z pręta fi 8-10 można kulę przewiercić lub końcówki macek zaostrzyć i materiał napunktować i wtedy masz kulę obrotową w tym uchwycie i robota na luzie bez szukania kuli po podłodze


Postęp polega na tym, że na wszystko potrzeba coraz mniej czasu, a coraz więcej pieniędzy.
Francis Albert Sinatra
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Walek podpowiada dobry pomysł, z tym żeby były praktyczne zwróciłbym uwagę na pewne wymiary, których zachowanie pozwoli na blokowanie kuli, zaciskając uchwyt w ramach potrzeby, w trakcie pracy na niej.
Żeby nie wyłamywać otwartych drzwi posłużyłem się rysunkiem Krisa
Żeby nie wyłamywać otwartych drzwi posłużyłem się rysunkiem Krisa
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Gdybyś kiedyś robił coś podobnego to dla ułatwienia wstaw krążek blachy tak że 3mm minimum na łączeniuDzięki temu obróbka wokół kuli nie zniekształci jej. Zakładam, że miałeś dylemat w jaki sposób połączyć obie połówki i padło zapewne na tę metodę z obawy przed deformacją.
-
graffic
Re: Ręką Ariesa wyklepane
taki sposób zamykania kuli jest metodą dekarską
jest trwały, potencjalnie demontowalny, i to co ważne pozwala na pracę (wydłużanie) obu półkul
to co ważne kołnierz zamykający (ten z szerszym rantem) musi być od góry, inaczej woda się będzie wlewać przez łączenie
w sumie, nie wiem po co kombinować z takim "przyrządem" skoro można wziąć zwykły ścisk stolarski i skręcić na roboczo dwie półkule - a później częściowo domknąć krawędź po czterech stronach (naprzeciwległych) i już - później można spokojnie domykać krawędź
to co ważne kołnierz zamykający (ten z szerszym rantem) musi być od góry, inaczej woda się będzie wlewać przez łączenie
w sumie, nie wiem po co kombinować z takim "przyrządem" skoro można wziąć zwykły ścisk stolarski i skręcić na roboczo dwie półkule - a później częściowo domknąć krawędź po czterech stronach (naprzeciwległych) i już - później można spokojnie domykać krawędź
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Darek a ja myślałem, że to jest oczywiste
No tak, lepiej młodzieży napisać od początku do końca wszystko żeby załapali
Rafał dwie minuty pracy imadło, młotek i trzymadło kuli gotowe
,
a masz ścisk na kulę fi 600, bo ja nie a drut tak
Tak mnie naszło na taki kulochwyt

No tak, lepiej młodzieży napisać od początku do końca wszystko żeby załapali
Rafał dwie minuty pracy imadło, młotek i trzymadło kuli gotowe
a masz ścisk na kulę fi 600, bo ja nie a drut tak
Tak mnie naszło na taki kulochwyt
Postęp polega na tym, że na wszystko potrzeba coraz mniej czasu, a coraz więcej pieniędzy.
Francis Albert Sinatra
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Zostaw na dole otwarte.
-
graffic
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Koledzy pomysłowy Dobromir przy was wysiada he .
Re: Ręką Ariesa wyklepane
Jacek - z tym blaszanym kołem wewnątrz - genialne! Chociaż powiem Ci, że u mnie nie było takiej potrzeby bo nic się nie deformowało.
Co do tych wszystkich pomysłów na trzymanie kuli......przepraszam a testowaliście to kiedyś?
Ja to widzę tak. Żeby dobrze zamknąć takie łączenie, to ten wąski rancik trzeba na czymś oprzeć (np. krawędź kowadła czy coś tam specjalnie przygotowanego załóżmy wkręconego w imadło < ja tak zrobiłem>). Ponieważ rancik wąski to łatwo się zsuwa z krawędzi (i zauważcie, że jeszcze dodatkowo będziemy go zsuwać uderzeniami młotka z przeciwnej strony). Zatem trzeba go solidnie dociskać .... a tu nawet będzie kłopot ze ściskiem (testowałem
) a co dopiero trzymadłem z drutu.

Co do tych wszystkich pomysłów na trzymanie kuli......przepraszam a testowaliście to kiedyś?
Ja to widzę tak. Żeby dobrze zamknąć takie łączenie, to ten wąski rancik trzeba na czymś oprzeć (np. krawędź kowadła czy coś tam specjalnie przygotowanego załóżmy wkręconego w imadło < ja tak zrobiłem>). Ponieważ rancik wąski to łatwo się zsuwa z krawędzi (i zauważcie, że jeszcze dodatkowo będziemy go zsuwać uderzeniami młotka z przeciwnej strony). Zatem trzeba go solidnie dociskać .... a tu nawet będzie kłopot ze ściskiem (testowałem
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali