Strona 1 z 5
Espada- pierwsze róże
: 23 mar 2013, 22:32
autor: Espada
Witam wszystkich ostatnio próbowałem sił w kowalstwie, powoli mi to idzie ale staram się wciąż coś robić, jakoś rozwijać swoje zainteresowanie. Po wcześniejszej lekturze forum postanowiłem stworzyć różę no i udało się- przynajmniej tak mi się wydaje:) powiedźcie co sądzicie.pozdrawiam
: 23 mar 2013, 22:48
autor: Marcin
Jak na początek pąk spoko

nad łodygą popracuj, każdy musi mieć w swoim dorobku róże jak nic!

: 24 mar 2013, 08:32
autor: Jacenty
Jak Marcin powiedział, pąk super,

a łodyga jest do dopracowania

. Jeżeli kwiatek masz z przeznaczeniem dla teściowej to sugeruję trochę kolców dorzucić.

: 24 mar 2013, 11:05
autor: Espada
co do łodygi to macie na myśli to żeby więcej listków dodać czy żeby estetyka wykonania była większa?

te łodygi wykonałem z prętów prawdopodobnie 6 mm, jak dobrze pamiętam. Oczywiście przekuwałem je- to znaczy, starałem się je odchudzić:)Co do łodygi to właśnie jak sądzicie jak najlepiej montować listki?Przebić otwór w łodydze a następnie zakuwać listek czy może wiercić otwory i po prostu wciskać przygotowany wcześniej listek?
: 24 mar 2013, 11:28
autor: Jacenty
Dlaczego tak ambitnie podchodzisz do kwestii mocowania listków. Zdecydowanie łatwiej będzie je przyspawać. ale jeżeli postanowiłeś nie skalać roboty spawami to wielki szacun. Moim zdaniem łatwiej jest spawać niż bawić się w przebijanie otworów, ale jeżeli chcesz się sprawdzić to przekuwaj. Przy użyciu tej metody powstaną zgrubienia, które nie wiele mają wspólnego z naturalnym łączeniem liścia z łodygą. Lepiej będzie wiercić otworki, aczkolwiek jeśli łodyżkę wykonałeś z pręta 6 mm to poprzez wiercenie i przebijanie osłabisz to miejsce. Co do łodyżki to powinieneś ją troszkę bardziej sfatygować i lekko poprzeginać. Weź różę i przyjrzyj się jak to natura kwiatka potraktowała.

: 24 mar 2013, 12:15
autor: Espada
Jest tak jak piszesz, staram się wykonywać większość rzeczy tradycyjnie, bez ułatwiania sobie życia:)(nie jest to jednak tylko mój wymysł, nie posiadam zbyt wielu narzędzi, więc radzę sobie na różne sposoby:P). Dzięki temu może znajdę jakieś fajne sposoby na zastąpienie takich procesów jak np. spawanie:). Poza ty nie mam spawarki i nie umiem spawać

. A jak coś wykonuje to staram się od początku do końca robić to samemu(tak więc zlecanie komuś spawania jest mi nie po myśli:)). A co do pokiereszowania łodygi to na przyszłość postaram się zastosować do rady:)dzięki za opinie:)
: 24 mar 2013, 12:24
autor: Jacenty
Tradycyjne sposoby na wykonanie danej pracy to przywilej na, który pozwolić mogą sobie pasjonaci. Jeżeli kiedyś zajmiesz się tym zawodowo to niestety będziesz trafiał na klientów, którzy ceną podcinają skrzydła rzemieślnikowi i trzeba wdrażać sposoby ułatwiające wykonanie zadania. Jednak co jakiś czas każdy z nas ma do czynienia z człowiekiem, który doceni kowalstwo tradycyjne, a wtedy mamy pole do popisu. Ogólnie to miło jest patrzeć na prace wykonane dawnymi technikami i skoro już o tym mówimy to zdradź tajemnicę mocowania płatków tej ślicznej różyczki.

: 24 mar 2013, 12:32
autor: Espada
Listki mocowałem tak jak pisałem.W drugiej tej bardziej dopracowanej, listek mocowałem przekuwając łodygę i zakuwając go z drugiej strony, w pierwszej widać mocowanie

A jeśli masz na myśli płatki kwiatostanu to łodygę skuwałem tak by czubek tworzył stożek następnie nakładałem kolejne warstwy płatków i na końcu po prostu zaklepałem pręt,tak by wszystko trzymało się na sztywno, bez żadnych luzów. Nie było to łatwe biorąc pod uwagę fakt, że nie używałem w tym celu palnika tylko palenisko:D. Jednak udało się wykonać to według planu który założyłem

: 24 mar 2013, 12:37
autor: Jacenty
No to ładnie przyfantazjowałeś z tym mocowaniem części górnej. Powiedz jeszcze ile czasu zajęło ci wykonanie różyczki, tak jak byś zebrał w kupę wszystkie godziny pracy przy kwiatku, postaram się wyliczyć cenę, tak w przybliżeniu.
: 24 mar 2013, 12:49
autor: Espada
no w zasadzie koło 14 godzin by wyszło:), bo listek dzień wcześniej wykułem(z kawałeczków metalu pozostałych po prawdopodobnie rozkutym pręcie zbrojeniowym

), a następnie cały dzionek bawiłem się z różyczką:) od 9 do 21. Jedyne co robiłem za pomocą maszyn to wiercenie otworu w płatkach, reszta to ręczna robota(piłka do metalu, pilnik, iglaki itp.) :

: 24 mar 2013, 12:59
autor: Jacenty
Czyli licząc skromnie 35 zł za godzinę pracy to masz za same roboczogodziny 490 zł no i dochodzi koszt grzania. Dobra nie będę liczył bo trochę dużo tego wyjdzie ale sam widzisz, że aby to puścić do klienta to trzeba używać metod przyspieszających wykonanie roboty. Jeżeli złapiesz wprawę w metodach tradycyjnych to poznanie technik nowocześniejszych będzie znacznie prostsze. Pozdrawiam.

: 24 mar 2013, 13:15
autor: Dara
Temat listków piczych rozmiarów był już poruszony na forum:
http://forumkowalskie.pl/viewtopic.php? ... c&start=45
Osłabienie łodyżki można pominąć,w końcu kwiatek nie służy do wbijania gwoździ.
: 24 mar 2013, 13:45
autor: Espada
Jeśli ktoś robi to dla zarobku to masz rację:) ja na razie tworzę tylko dla satysfakcji:)dzięki za ogólny kosztorys

(a w zasadzie jeśli chciałbym sprzedać tą różę jako domorosły kowal, bez doświadczenia to ile mógłbym zawołać za nią?-pytam teoretycznie).
Dara dzięki za link, przyda się na pewno.pozdrawiam
: 24 mar 2013, 14:01
autor: Jacenty
Wiedząc jak długo robiłeś różyczkę, ciężko o tym nie pamiętać przy wycenie. Zakładam, że to twoja pierwsza i należy wziąć poprawkę na fakt wykonywania elementów w trochę powolnym tempie, a i wkalkulować należy metodę prób i błędów. Jednak obiektywnie patrząc z równoczesnym założeniem, że w przyszłości takie przedmioty będziesz robił znacznie szybciej to około dwóch stówek, przynajmniej moje sprzedawałem w takiej cenie. Również kwestia tego ile klient zechce zapłacić. Jeżeli do wyrobu dorzucisz gratisowo dobrą gadkę to weźmiesz tyle ile wycenisz, oczywiście w granicach rozsądku.
: 24 mar 2013, 15:21
autor: Dara
Espada,
Jak to twój pierwszy kwiatek to nie sprzedawaj.
Zostaw na pamiątkę i zrób następny.
Będziesz miał miłą pamiątkę i porównanie z następnymi rózami.
Róże na Allegro tak koło 5 dyszek chodziły.
Zawsze możesz wystawić na licytację.