Strona 1 z 6

Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 19 lip 2016, 09:43
autor: Dante95
Witajcie, chciałbym tutaj zamieszczać zdjęcia wykonanych przeze mnie prac. Chętnie usłyszę słowa konstruktywnej krytyki oraz jeśli będę zasługiwał, to słowa pochwał, a szczególnie dobrej rady. :)
Na początek zdjęcie rusztu który zrobiłem nie dawno, a w tle zdjęcia mojego warsztatu :)

Zdjęcia nie wiem czemu się przekręcają, ale po kliknięciu na nie otwierają się w normalnej pozycji.

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 19 lip 2016, 10:10
autor: egojack1
Z przekręcaniem się zdjęć miałem taki sam problem (sygnalizowałem go), miniatury kładą się na bok. Jest to jakiś temat z ustawieniami.

Ocynkowanego łańcucha w ogień do żywności bym nie dawał.

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 19 lip 2016, 10:24
autor: graffic
ruszt wygląda ok, ale jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach

ale po kolei:
- ruszt - zakończenia prętów rusztu są nierówno odkute (każde z innej bajki) - nie wiem czy to zamierzony efekt, jeśli nie, jest to na pewno element, który można poprawić przy kolejnej pracy (problem pewnie polega na nierównym zagrzaniu każdej końcówki i nierównych (mocniejszych i silniejszych uderzeniach młota), spłaszczenie Ci się rozdwaja z tego wniosek - że trochę za zimny był materiał kuty, nitowanie - nity fabryczne czy robione ? - są mocno sklepane łby - ale trochę za regularne więc stawiam na fabryczne, pewnie skuwane na ciepło, ale przez za silne uderzenia nie ma w nich regularności (rzecz do wyćwiczenia / poprawy) - czasami różnorodność jest pożądana więc nie postrzegam tego jako problem; miejsce do zawieszenia łańcucha - ogólnie ok, z mojej perspektywy na pewno do potrenowanie jest i do przećwiczenia kwestia odpowiedniego nagrzewania materiału i siły używanej do kucia (to są najczęstsze przyczyny braku powtarzalności przy kuciu swobodnym)
- stojak - ogólnie ok - kwestia nitowania na 2/3 długości - te same uwagi jak przy ruszcie (ad nitowania) - wg mnie to kwestia treningu i wprawy :)
- łańcuch - główny - Ok - widać chęć zindywidualizowania (i jest spoko) - natomiast ja się pytam czemu w tym samym duchu nie zrobiłeś łańcuszków (czterech) na rusztem ? - jeśli wymienisz to na ręcznie robione (wzorów łańcuchów są setki - kwestia netu) - to wg mnie rusz całościowo zyska (póki co te łańcuszki są obce i zniechęcają)

całościowo wrażenie pozytywne - pozostaje poćwiczyć nitowanie, równe kucie (opanowanie nagrzewania i uderzania powtarzalnego młotem) - widzę potencjał na przyszłość :D

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 19 lip 2016, 18:52
autor: Bodar
Jak wyżej ;) , pocieszę, że równe nity to też mój problem :)

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 19 lip 2016, 21:01
autor: Dante95
no niestety nity fabryczne oraz klepane na zimno.. :) zakończenia prętów wiem, że mogłyby być lepsze, gdybym je całe nagrzał, ale bałem się trochę spalić końcówki, a palnikiem jeszcze nie dysponuję, żeby zrobić to w miarę komfortowo.
Ale ogólnie jak mówisz, równe kucie, to jest coś co przychodzi z czasem, czy lepiej żeby ktoś mnie tego nauczył ?

Na zdjęciach kolejny ruszt, który zrobiłem zaraz po tym z wcześniejszych zdjęć. Myślę, że tutaj już chyba jest lepiej, ale sam do końca nie jestem zadowolony, dlatego mam nadzieję, że w tym przypadku będzie "do trzech razy sztuka" i kolejny wyjdzie bez zastrzeżeń.

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 19 lip 2016, 23:40
autor: kowal13
pokaż kuźnia :)

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 20 lip 2016, 09:13
autor: Bodar
Dante95 pisze: zakończenia prętów wiem, że mogłyby być lepsze, gdybym je całe nagrzał, ale bałem się trochę spalić końcówki, a palnikiem jeszcze nie dysponuję, żeby zrobić to w miarę komfortowo.
Zły kierunek myślenia. Nie trzeba grzać całego pręta. Zacząłeś dobrze, wystarczy grzać końcówki, potem rozkuć w każdym taki sam odcinek i nie na "żyletkę" :) Ale najpierw zaznacz na kowadle odcinek jaki będziesz kuć.
Palnik o którym wspomniałeś to zły pomysł, w tym przypadku bardzo zły. W palenisku zagrzejesz kilka jednocześnie w czasie kucia nie marnując czasu jak w przypadku zastosowania palnika, którego efekt byłby i tak mierny.

Jeszcze jedno. Otworów nie przebijałeś tylko wierciłeś, więc gdzie leżał problem aby rozmieścić je w jednej linii i w równych odstępach?

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 20 lip 2016, 11:05
autor: graffic
w sumie kolega Bobodar wyczerpał temat uwag :)

a propos grzania - strachu nie ma - lepiej spalić lub przetestować 2-3 pręty (żeby nabrać wprawy / wyczucia) niż liczyć że przy małym doświadczeniu wyjdzie idealnie (to się bardzo rzadko udaje na początku)

myślę że dobrze by Ci zrobiło zobaczenie na żywo u kogoś, jak coś takiego odkuć równo - bo jak pisałem potencjał jest, chęci też - problem wprawy i wiedzy (rzecz do nadrobienia)

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 20 lip 2016, 16:27
autor: Dante95
Bobodar pisze:
Jeszcze jedno. Otworów nie przebijałeś tylko wierciłeś, więc gdzie leżał problem aby rozmieścić je w jednej linii i w równych odstępach?
z braku doświadczenia, pośpiechu i nie przemyślenia wszystkich operacji produkcji. Teraz już wiem, gdzie popełniam błędy oraz jaką obrać kolejność czynności przy kuciu takiego rusztu, bo np. końcówki zaklepywałem na sam koniec już po zanitowaniu. Teraz myślę, że chyba lepiej by było zaklepać końcówki na rurze, rogu lub innym takim.

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 20 lip 2016, 16:30
autor: Dante95
graffic pisze: myślę że dobrze by Ci zrobiło zobaczenie na żywo u kogoś, jak coś takiego odkuć równo - bo jak pisałem potencjał jest, chęci też - problem wprawy i wiedzy (rzecz do nadrobienia)
bardzo bym chciał zobaczyć na żywo kogoś kto kuje takie rzeczy. Do tej pory jedyne kucie jakie widziałem na żywo to na Turnieju w Legnicy oraz znajomego płatnerza, który w ramach pokazów historycznych jeździ po imprezach i klepie głównie groty do strzał. :)

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 20 lip 2016, 18:55
autor: graffic
a kiedy byłeś ostatnio w Legnicy ?

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 20 lip 2016, 22:17
autor: Dara
Z tego rusztu to nie bedzie nic.
2/3 smażenia i będziesz miał fale Dunaju.
Ten temat już przedyskutowany był ze dwa lata temu na forum :)

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 21 lip 2016, 07:45
autor: graffic
Dara - kolega się uczy :) nie wszystko na raz

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 21 lip 2016, 08:38
autor: Bodar
Dara pisze:Z tego rusztu to nie bedzie nic.
2/3 smażenia i będziesz miał fale Dunaju.
Ten temat już przedyskutowany był ze dwa lata temu na forum :)
Grunt, to by kiełbacha nie zlatała ;)

Re: Pierwsze i późniejsze moje prace.

: 21 lip 2016, 08:47
autor: Jacenty
Zawsze można krakowską położyć i nie będzie problemów ze spadającą kiełbachą. Fakt, że w twojej pracy panuje straszny rozgardiasz to jednak założyć można, że uczysz się i w dobrym kierunku podążasz.