Byłem , zobaczyłem i jestem pod wrażeniem

Przejechałem 900 km i powiem że warto było z wielu powodów

Twórcą tej wystawy jest pan Jacek Bohdanowicz syn nieżyjącego już od paru lat pana Janusza Bohdanowicza którego badań nad kowalstwem Kielecczyzny w latach 60 chyba nie muszę nikomu przypominać bo to prawie jak nasz elementarz.

Rozmowa z Nim i wgląd w posiadane przez Niego materiały etnograficzne o kowalstwie z całej Polski to naprawdę uczta dla ducha

Z planowanej godzinki zrobiło się nie wiadomo kiedy kilka
Na wystawie znajduje się kilka unikalnych perełek , warto je wychwycić i dokładnie obejrzeć z bliska . Jedną z nich jest niepozorne maleństwo którym jest dysza do paleniska murowanego, jest według mnie ewenementem na skalę światową i ma 100% zachowania więc nadaje się do skopiowania

Oprócz niej jest jeszcze kilka drobiazgów które dokładnie oglądając da się wychwycić
Kowadła faktycznie bajkowe i dużo czasu zeszło się na rozmowie o ich pochodzeniu i procesie powstania

W oparciu o wspaniałe dawne materiały i badania pana Leszka Itmana mogliśmy pospierać się o wyniki ówczesnych badań i nawet przyjąć nowe ciekawe wnioski
Jako anegdotę powiem że ponoć Rysio Mazur był pod wielkim wrażeniem jednej z gablot i spędził przed nią bardzo dłuższy czas wnikliwie przyglądając się eksponatom w niej zgromadzonym
Może faktycznie daleko dla niektórych ale zachęcam bo warto naprawdę
