Strona 1 z 1

STWÓRCZE RĘCE - wystawa kowalstwa, złotnictwa - WROCŁAW

: 22 mar 2015, 13:20
autor: graffic
Bardzo ciekawa i wartościowa wg mojej oceny wystawa zorganizowana przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu

pt. "Stwórcze ręce" - kuratorem jest p. Jacek Witecki

link do strony http://stworczerece.pl/

wystawa czynna 16 marca - 15 czerwca 2015 r.

za J. Witeckim "Pierwsza prezentacja mało znanej i w niewielkim stopniu zbadanej twórczości artystów-rzemieślników działających na Śląsku w 1. połowie XX w. Pokazanych zostanie prawie 200 dzieł sztuki – od secesji, poprzez ekspresjonizm, art déco do stylów historyzujących – większość z nich nigdy wcześniej nie była udostępniana publiczności"

na wystawie zgromadzono prace poniższych rzemieślników:
Jaroslav Vonka, 1875-1952 - artysta kowal, rzeźbiarz i metaloplastyk.
Erich Adolf (1888–1965) i jego syn Hans (1911–1983) - złotnicy
Gebhard Utinger (1879 – 1960) - szwajcarski architekt, malarz i projektant form użytkowych
J. Schlossarek - skrót od nazwy istniejącej we Wrocławiu od 1882 r. firmy wyrobów złotniczych i srebrnych
Tillmann Schmitz (Kolonia 1868 – 28 XII 1923 Wrocław), czołowy reprezentant wrocławskiej secesji w zakresie rzemiosła artystycznego
Hans Beyssell (Johannes Beysell), urodzony na Górnym Śląsku, wykształcony w Bawarii złotnik i metaloplastyk
Hermann Diesener (Wrocław 9 XII 1900 – 13 IX 1978 Bamberg), rzeźbiarz, metaloplastyk, cyzeler i złotnik

Napiszę tak - jeśli kogoś interesuje kowalstwo, rzemiosło metalowe i złotnictwo - to powinien bezwzględnie zobaczyć niniejszą wystawę - JA BARDZO POLECAM

: 22 mar 2015, 19:17
autor: krzesimir
Szkoda, że mieszkam tak daleko :(

: 22 mar 2015, 19:18
autor: Kalina
serce pęka z żalu :( Może kiedyś będę miała szczęście być bliżej takich cudów.

: 22 mar 2015, 19:52
autor: graffic
naprawdę warto (Wrocław nie leży na końcu świata przecież) - mnie po obejrzeniu wystawy - dalej trzyma twórcze napięcie...

: 22 mar 2015, 19:56
autor: Druid
no to kolejny powód zeby znów zawitać we Wrocławiu :)

: 22 mar 2015, 20:12
autor: krzesimir
Choć, kto wie. Pod koniec maja być może będę przejeżdżał przez Wrocław :mrgreen: