Jest sprawa. Okazuje się, że nasze stowarzyszenie może całkiem ładnie wpisać się w krajobraz funduszy europejskich przyznawanych na rozwój ginących zawodów itd. Współpracuję z wspomnianą wcześniej Lokalną Organizacją Turystyczną, która jest w stanie wziąć na siebie trud księgowania takowych grantów. Jednakowoż nie zrobią za nas wszystkiego. Pisanie części wniosku dotyczącego naszej sprawy ( w tej chwili myślę tu o warsztatach) spada na nasze barki i uważam że jest to bardzo sprawiedliwy podział. Ostatnio przeszła nam koło nosa jedna okazja. Nie dałem rady napisać wniosku. Najzwyczajniej na świecie zapieprzałem w robocie wykonując zadania niestandardowe co zaowocowało wyłączeniem mózgu na czas weekendu, pon i wtorek powtórka z rozrywki, a do wtorku właśnie miałem przygotować papiery... Do czego zmierzam. Powiem krótko. Potrzebuję człowieka, który pomoże mi w pisaniu i ogarnięciu części papierologii (bez finansów). Stowarzyszenie ruszyło i zaczyna się rozpędzać. Pojawiają się nowe możliwości. Potrzebuję pomocy.
PS
Szykuje się również ciekawa wizja nawiązania współpracy z muzeum w Swołowie. To może nam dać również ciekawe miejsce do plenerów z eleganckim miejscem noclegowym.
