Trochę się z nią pucowałem, ale zależało mi na efekcie finalnym.
Same maski zrobione z jednego kawałka blachy ,tego samego zresztą co widać na pierwszych fotach tego postu.
Twarze czernione olejem roślinnym.
Kwasiak polerowany na lustro, zarówno napis jak i tylna noga - z tą nogą to miałem tyle cyrku że szkoda gadać, tzn masę roboty. Otwory przez które przechodzi staaaary skorodowany płaskownik musiały być dopasowane idealnie i pod kątem, aby ciasno się to wszystko spasowało - ani kszty spawu !