Wydaje mi sie że na tym filmiku jest używana woda, jak inni to robią nie wiem, kolega się tylko o filmik pytał
przekuwanie, otworowanie . . . rozważania nad techniką
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
Możliwe, pewnie macie rację, ale kiedyś przypadkiem znalazłem na złomie bardzo stare nożyki i kilka mocnych narzędzi udało się wykonać. Dodam również, że kilka ciekawych bijaczków do młota mechanicznego wykonałem ze starych, złomowych osiek. Twarde jak diabli i po kilku latach pracy, wąskie trzpienie do wygniatania pewnych kształtów regenerowałem dwa razy, a są niemal w ciągłej pracy. Dzięki, że wspomnieliście o nożach tokarskich bo pewnie następne klepaki wykonałbym z czegoś co by się w moment rozsypało. Z tych noży, o których wspomniałem wcześniej, również zrobiłem wędkarzom groty do pik przeznaczonych do wybijania dziur w lodzie i przez kilka kolejnych lat nikt tego nie ostrzy, więc pewnie trafiłem na dobry materiał.
Kupiłem niedawno metr pręta WCL fi 25,5-zapłaciłem coś około 84zł.
Jeszcze nic z niego nie zrobiłem bo muszę dobrze przemyśleć jakie przecinaki/przebijaki zrobić, żeby nie zepsuć materiału po 20zł za kg
Kupowałem przez internet w hurtowni BODEX.
Tylna część noża tokarskiego to może być też 45 lub 50. Kupiłem kiedyś kilka takich trzonków 30x30mm na złomie i z tego co sobie przypominam, to dawało się to podhartować. Jak macie taki towar na złomie, to kupcie sobie jeden, zróbcie próbę hartowania na odciętym plasterku i będziecie wiedzieć co macie.
P.S.:
Jacku pochwal się młotkiem bo jestem miłośnikiem tego sprzętu.
Jeszcze nic z niego nie zrobiłem bo muszę dobrze przemyśleć jakie przecinaki/przebijaki zrobić, żeby nie zepsuć materiału po 20zł za kg
Kupowałem przez internet w hurtowni BODEX.
Tylna część noża tokarskiego to może być też 45 lub 50. Kupiłem kiedyś kilka takich trzonków 30x30mm na złomie i z tego co sobie przypominam, to dawało się to podhartować. Jak macie taki towar na złomie, to kupcie sobie jeden, zróbcie próbę hartowania na odciętym plasterku i będziecie wiedzieć co macie.
P.S.:
Jacku pochwal się młotkiem bo jestem miłośnikiem tego sprzętu.
Noże, które wygrzebałem ze złomowych zasobów również były takiej grubości, że nie szło tego w ręku trzymać, ale mniejsze też miałem. Było tego całe wiadro i wziąłem w ciemno, ale bardziej z niewiedzy. Po tym co napisali koledzy, pewnie bym się drugi raz nie pisał na tego typu znalezisko ponieważ to przysłowiowy kot w worku i nie wiadomo na co trafisz. Mam jeszcze jakieś stare wały kardana i sądzę, że to materiał pierwsza klasa na drobne narzędzia.
Nieźle mi się sprawują przebijaki i rozcinaki z grubych sprężyn, ta stal się hartuje na powietrzu, więc jeśli jeszcze wspomagamy się chłodzeniem co kilka uderzeń, jest spoko.
nie wiem czy nie lepiej to działa niż WNL, bo tez testowałem.
Tylko ja do tej pory wszelkie otwory robię na kowadle. Z zachowaniem wszystkich zasad opisanych wcześniej. Najważniejsze to równo zacząć.
Teraz dorabiam zestaw przebijaków do balansu 6t. Tu mam taki problem, ze narzędzie mi się klinuje w materiale, sprobuję zrobić większy klin.
nie wiem czy nie lepiej to działa niż WNL, bo tez testowałem.
Tylko ja do tej pory wszelkie otwory robię na kowadle. Z zachowaniem wszystkich zasad opisanych wcześniej. Najważniejsze to równo zacząć.
Teraz dorabiam zestaw przebijaków do balansu 6t. Tu mam taki problem, ze narzędzie mi się klinuje w materiale, sprobuję zrobić większy klin.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
- Helga ten-door
- Posty: 459
- Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
- Lokalizacja: dolny śląsk