przekuwanie, otworowanie . . . rozważania nad techniką

Zapomniane techniki i narzędzia, tradycyjne wyroby

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 11 wrz 2011, 20:42

A właśnie, skoro mówimy o prasach, to jaką stal na przebijaki polecacie do prasy balansowej?

Wydaje mi sie że na tym filmiku jest używana woda, jak inni to robią nie wiem, kolega się tylko o filmik pytał :D

Awatar użytkownika
eupeus
Posty: 98
Rejestracja: 06 mar 2012, 13:12
Lokalizacja: Lubiechowa k. J Góry
Kontakt:

Post autor: eupeus » 20 lut 2013, 20:09

pytanko?z czego najlepiej zrobić przecinak do otworowania lub jaki kupić żeby trochę dłużej posłużył
>>> SCORPIO TEAM <<<

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 20 lut 2013, 20:25

Większość tego typu narzędzi robię z tylnej części noża tokarskiego.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 20 lut 2013, 20:49

Ja testuję zęby od kultywatora. Jest nieźle, choć zrobienie z tego przebijaka czy przecinaka, kosztuje trochę pracy, bo przekrój 50x10 trzeba przekuć w kwadrat, z którego potem da się zrobić właściwe narzędzie.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 20 lut 2013, 22:02

Jacek - ale tylna część noża tokarskiego to zwykła stal... nawet noże ze stali szybkotnącej mają dogrzewaną część chwytową ze zwykłej stali . Tak się robi w celu oszczędzania dobrego materiału. Temat noży tokarskich był już kiedyś poruszany przy okazji pozyskiwania jakościowego materiału...

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 20 lut 2013, 22:02

Pamiętać trzeba, że jeśli noż tokarski ma lutowany węglik, to możliwe że sam trzon jest wykonany z byle staliwa nie nadającego się na przebijak.

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 20 lut 2013, 22:30

Ja przebijak robiłem z półośki od autosana i działa już jakiś czas ... ale najlepiej było by użyć stali do pracy na gorąco jak już renq wspomniał....

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 20 lut 2013, 22:52

Możliwe, pewnie macie rację, ale kiedyś przypadkiem znalazłem na złomie bardzo stare nożyki i kilka mocnych narzędzi udało się wykonać. Dodam również, że kilka ciekawych bijaczków do młota mechanicznego wykonałem ze starych, złomowych osiek. Twarde jak diabli i po kilku latach pracy, wąskie trzpienie do wygniatania pewnych kształtów regenerowałem dwa razy, a są niemal w ciągłej pracy. Dzięki, że wspomnieliście o nożach tokarskich bo pewnie następne klepaki wykonałbym z czegoś co by się w moment rozsypało. Z tych noży, o których wspomniałem wcześniej, również zrobiłem wędkarzom groty do pik przeznaczonych do wybijania dziur w lodzie i przez kilka kolejnych lat nikt tego nie ostrzy, więc pewnie trafiłem na dobry materiał.

Awatar użytkownika
Wilk
Posty: 259
Rejestracja: 29 sie 2009, 20:11
Lokalizacja: zzz
Kontakt:

Post autor: Wilk » 21 lut 2013, 10:02

Kupiłem niedawno metr pręta WCL fi 25,5-zapłaciłem coś około 84zł.
Jeszcze nic z niego nie zrobiłem bo muszę dobrze przemyśleć jakie przecinaki/przebijaki zrobić, żeby nie zepsuć materiału po 20zł za kg ;)
Kupowałem przez internet w hurtowni BODEX.
Tylna część noża tokarskiego to może być też 45 lub 50. Kupiłem kiedyś kilka takich trzonków 30x30mm na złomie i z tego co sobie przypominam, to dawało się to podhartować. Jak macie taki towar na złomie, to kupcie sobie jeden, zróbcie próbę hartowania na odciętym plasterku i będziecie wiedzieć co macie.

P.S.:
Jacku pochwal się młotkiem bo jestem miłośnikiem tego sprzętu.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 21 lut 2013, 10:16

Noże, które wygrzebałem ze złomowych zasobów również były takiej grubości, że nie szło tego w ręku trzymać, ale mniejsze też miałem. Było tego całe wiadro i wziąłem w ciemno, ale bardziej z niewiedzy. Po tym co napisali koledzy, pewnie bym się drugi raz nie pisał na tego typu znalezisko ponieważ to przysłowiowy kot w worku i nie wiadomo na co trafisz. Mam jeszcze jakieś stare wały kardana i sądzę, że to materiał pierwsza klasa na drobne narzędzia.

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 21 lut 2013, 14:20

Nieźle mi się sprawują przebijaki i rozcinaki z grubych sprężyn, ta stal się hartuje na powietrzu, więc jeśli jeszcze wspomagamy się chłodzeniem co kilka uderzeń, jest spoko.
nie wiem czy nie lepiej to działa niż WNL, bo tez testowałem.

Tylko ja do tej pory wszelkie otwory robię na kowadle. Z zachowaniem wszystkich zasad opisanych wcześniej. Najważniejsze to równo zacząć.
Teraz dorabiam zestaw przebijaków do balansu 6t. Tu mam taki problem, ze narzędzie mi się klinuje w materiale, sprobuję zrobić większy klin.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 21 lut 2013, 14:24

Może materiał mocuj do przebijania i ruchem powrotnym wyszarpniesz przebijak.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 21 lut 2013, 15:20

Żeby zapobiec klinowaniu należy w przebijany otwór wsypać odrobinkę miału węglowego.
Lekko wgniatasz,cofasz,dajesz miał i wio.

Awatar użytkownika
Helga ten-door
Posty: 459
Rejestracja: 10 lis 2009, 18:39
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: Helga ten-door » 21 lut 2013, 16:14

Świetne wyniki daje też wsypywanie popiołu ze spalonych szyszek, tzw szyszkopiół.
Znany i chętnie stosowany już w ciemnych wiekach sposób na wszelakie zakleszcze.
Ludzie którzy stosowali tą tajemną technikę nazywani byli szyszkownikami, i cieszyli się ogromnym mirem w ówczesnych społeczeństwach.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 21 lut 2013, 17:20

Swietne!
W "Kowalstwie" Lipskiego jest opisana metoda z miałem, ale szyszek nie ma.

ODPOWIEDZ

Wróć do „KOWALSTWO TRADYCYJNE - traditional blacksmithing”