Historia kowalstwa
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- ADALBERTUS
- Posty: 128
- Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
- Kontakt:
Witam,
chyba na 2 festynie w Chodliku jeden ze zwiedzających wspomniał o paleniu korą brzozową. Kora miała być gruba i czarna ze starego pnia a nie ta papierowa, bialutka. Natychmiast wypróbowaliśmy - strasznie kopci, ale jednocześnie powleka (?) jakimś osadem grzane żelazo i daje niezły efekt przy zgrzewaniu. Mieliśmy wrażenie, że chroni metal przed przepalaniem. Spokojnie daje się na niej kuć.
Pokłony
ADALBERTUS
chyba na 2 festynie w Chodliku jeden ze zwiedzających wspomniał o paleniu korą brzozową. Kora miała być gruba i czarna ze starego pnia a nie ta papierowa, bialutka. Natychmiast wypróbowaliśmy - strasznie kopci, ale jednocześnie powleka (?) jakimś osadem grzane żelazo i daje niezły efekt przy zgrzewaniu. Mieliśmy wrażenie, że chroni metal przed przepalaniem. Spokojnie daje się na niej kuć.
Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"