Strona 1 z 2

Czarnoprochowce od podstaw

: 22 maja 2011, 23:11
autor: Grzegorz K.
Witam

Przedstawiam stronę człowieka z USA który w szopce produkuje strzelby czarnoprochowe http://toadhallrifleshop.com/
Naprawdę niesamowicie wychodzi im zgrzewanie luf, pokazują też urządzenia do gwintowania luf. Nie sądziłem że to aż tak proste... :)

Tutaj stronka europejska http://www.svartkrutt.net/english.php

Nie namawiam nikogo do produkcji, to zdaje się nielegalne w naszym pięknym kraju.

: 23 maja 2011, 15:22
autor: krzysieklup
Czarnoprochowe i repliki sprzed 1885 roku są dozwolone , przynajmniej w Rekonstrukcji , nie wiem jak z cywilem.

: 23 maja 2011, 16:00
autor: Nomad
W naszym kraju produkcja luf jest karalna, chyba, że masz zezwolenie. Produkcja luf dotyczy zarówno do nnowoczesnych broni, jak i do broni sprzed ustawy, lufa, to lufa.

: 23 maja 2011, 16:58
autor: Grzegorz K.
Podoba mi się warsztat i sam proces odkuwania z płaskownika. Tą techniką można z powodzeniem klepać "obiekt lufopodobny" np z damastu. Chciałbym osiągnąć taką precyzję i wprawę w zgrzewaniu aby wykonać obiekt z którego mogła by powstać lufa dajmy na to do muszkietu. Piękna sprawa.

: 23 maja 2011, 17:37
autor: dara
Nomad pisze:W naszym kraju produkcja luf jest karalna, .
W naszym kraju nielubienie prezydenta i premiera jest karalne.
Paranoja "władzy" sięgnęła już zenitu.
Po prostu rób co ci się podoba,ale nie chwal się tym co robisz.

: 23 maja 2011, 18:50
autor: Qood
Hmm, ale funkcję lufy określa to do czego jest użyta czyli jest to lufą tylko wtedy jeśli jest wykorzystana do broni. Lufa przecież to tylko rura, a wykonywanie rur u nas nie jest karalne...

: 23 maja 2011, 20:02
autor: Nef
Taki paradoks, produkcja dozwolona nie jest, ale używanie i owszem, za produkcje grozi kilka latek, a najtańsza czarnoprochowa to koszt ok 1000zł. Korci mnie aby przeczytać ustawy, tak samo kiedy kusza jest kuszą......

: 23 maja 2011, 20:18
autor: Nomad
Hehe Dara i tu masz racje. Przeglądnąłem większośc stron o tych lufach, może kiedyś wykonam damastową rure, ale to dopiero jak zwykłe zgrzewanie opanuje.

: 23 maja 2011, 22:10
autor: Grzegorz K.
W ciekawy sposób obchodzą to na portalach pirotechnicznych. Ludzie piszą o swoich eksperymentach z trotylem itd... nie piszą że "coś zrobili" piszą że "coś by zrobili". Używają trybu przypuszczającego. Fajnie to się czyta. :mrgreen:

: 23 maja 2011, 23:20
autor: dara
edit

: 24 maja 2011, 08:46
autor: Nef
Ja pół swojego dzieciństwa bawił bym się prochem, robił pseudo armatki itd, ręki mi by nie oderwało i nikogo bym nie zabił :) ale cóż...dara Szkocja fajny kraj ale mało się zarabia, tego wolę Skandynawię...

: 01 cze 2011, 18:24
autor: shiro
Art. 11 ust. 10, Ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji, mówi: "Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku: [...] posiadania broni palnej rozdzielnego ładowania, wytworzonej przed rokiem 1885 oraz replik tej broni." (Dz.U. 2004 nr 52 poz. 525). Pozdrawiam.

: 24 sie 2011, 10:46
autor: ADALBERTUS
Witam
jak napisał shiro, co nie jest bronią, nie wymaga pozwolenia. Kusza jest bronią, a więc jako niezwykle groźne narzędzie skrytobójczego mordu pozwolenia wymaga. Na marginesie - trudniej uzyskać na nią pozwolenie niż na sztucer czy pistolet, a ustawa nie widzi czegoś takiego jak różnice w budowie kuszy. Napisano "...broń cięciwową w postaci kusz..." nie precyzując co to jest, więc nawet 300-letni egzemplarz umieszczony w gablocie muzealnej jest bronią wymagającą pozwolenia, podobnie jak dziecinna zabawka z cięciwą z gumy od majtek !!! Natomiast nie pamiętam, aby gdzieś w ustawie pisali o zakazie robienia kuszy. Innymi słowy, robić wolno, ale wykończyć i posiadać nie. Nie są bronią, w myśl ustawy, repliki broni czarnoprochowej według systemów stosowanych PRZED 1850 rokiem. Jest jeszcze jakieś ograniczenie dopuszczalnego kalibru, ale nie pamiętam jakie. Uwaga - nie broni czarnoprochowej jako takiej, ale systemów stosowanych przed ową magiczną datą, oraz repliki broni wyprodukowanej przed 1850 r. Popularny Lefoszak niestety podpada pod ustawę, choć jest na proch czarny. Podobnie COLT NAVY mod 51 (produkowany od 1851 roku). Natomiast nie wymaga pozwolenia COLT BABY robiony od 1849, który od NAVY różni się tylko dekoracją na bębnie i okrągłą a nie 8-kątną lufą.
Aby jednak nie było za wesoło - karabin odprzodowy można posiadać, ale prochu do niego już nie :-)

PS.
Ustawę ostatnio czytałem dobre dwa lata temu, więc coś się może zmieniło (choćby owa data 1885), choć zakaz posiadania prochu nadal jest aktualny.

PS2
Co się jednak dziwić niedoukom zasiadającym w ławach, skoro "fachowcy" od broni nie wiedzą co robią. Zajrzyjcie pod link
http://reidojo.com/forum/viewtopic.php?t=2298

Pokłony
ADALBERTUS

: 24 sie 2011, 14:49
autor: Grzegorz K.
Wracając jeszcze do techniki. Fascynuje mnie fakt zgrzewania lufy z płaskownika na trzpieniu i to że wytrzymuje to spore przecież obciążenia. Zaś sposób gwintowania i rozwiercania otworu wywoływał u mnie na początku niedowierzanie. Tą techniką każdy warsztat rowerowy może produkować karabiny maszynowe (Salaputro może produkować kompletne działa ;P).

: 25 sie 2011, 00:12
autor: ADALBERTUS
Grzegorz K. pisze:Tą techniką każdy warsztat rowerowy może produkować karabiny maszynowe (Salaputro może produkować kompletne działa ;P).
A jak myślisz, czy partyzanckie warsztaty w Suchedniowie produkujące Steny dla AK w 1943 roku miały jakieś wymyślne maszyny ? Lufy wiercono w kuźni na pionowej wiertarce.

ADALBERTUS