Strona 1 z 4

Maska teatralna

: 13 maja 2013, 07:29
autor: eupeus
Witam,

Wczoraj dostąpił mnie nie mały zaszczyt (bynajmniej w moim mniemaniu), gdyż dostałem zlecenie na wykonanie nagrody- pucharu.
Ma to być nagroda główna - I miejsce w imprezie pt.: "PRZEGLĄD TEATRÓW HISTORYCZNYCH JAK TO DAWNIEJ BYWAŁO".
Nagrodą ma być puchar w skali 1:1 przedstawiający symbol teatru - czyli maskę teatralną na jakimś postumencie.
Sposób wykonania - dowolny, kształt, design itd. - zależne od mojej wyobraźni.

Moja wizja na chwilę obecną ?
Wykonana z blachy 3-4 mm, ale co najważniejsze takiej co poleżała sobie kilkanaście lat na glebie i posiada już godne wżery korozyjne, nawet do tego stopnia, że jeden bok maski (okolice brody i policzka) będzie wręcz urwany- postrzępiony od rdzy. Jeśli nie znajdę takiej blachy to celowo upalę w palenisku jeden brzeg maski.

Macie jakieś pomysły ?
Ktoś z Was spotkał się kiedyś z podobnym tematem ?

Pozdrawiam

: 13 maja 2013, 07:33
autor: BANAN
By uzyskać efekt wżerów, wcale nie trzeba szukać skorodowanej blachy, wystarczy przefakturować ją na podkładce z takowymi, a o to już łatwiej ;)

: 13 maja 2013, 09:09
autor: eupeus
Nigdy tego nie testowałem - brzmi interesująco, ale jakoś nie mam przekonania ;)
Czy faktycznie dopasuje się w tak małe "kratery" ? Chmmmm...... jak by to przeszło to było by super bo sporo razy musiałem już szukać blachy z odpowiednim stażem.
Druga rzecz to taka, że jak jest konkretnie skorodowana to można zaobserwować widoczne gołym okiem ubytki na grubości, w niektórych przypadkach aż do sita, a nieraz o to nam chodzi. To by była właśnie dobra krawędź do mojej maski.
Czy istnieje możliwość, abym podejrzał gdzieś na zdjęciu taką fakturkę z młotka ?

: 13 maja 2013, 09:26
autor: BANAN
Gdzieś w galerii Tomek Błotnicki pokazywał kraty, które robił do jakiegoś zamku w Niemczech, Materiał postarzał właśnie w ten sposób.

: 13 maja 2013, 09:35
autor: Jacenty
Kurcze, repusować blachę w miejscu gdzie urywa się z powodu nadmiernej korozji? Nie wiem czy się to nie porozrywa, raczej tak. Zlecenie ciekawe ale stopień trudności zbyt wysoki. Może jakieś eksperymenty z silnymi kwasami.

: 13 maja 2013, 09:57
autor: eupeus
Już wiem o jaką kratę chodzi - zetknąłem się z nią wcześniej w galerii. download.php?id=5186
Faktycznie robi wrażenie, kawał dobrej roboty, ALE jednak nie czuję tego w tym projekcie, faktura jest zbyt regularna i ..... no nie wiem, nie tego oczekuję :) Mimo wszystko dobry pomysł na inne tematy.
W kwasy raczej nie będę wchodził, nie mam doświadczenia, nie mam też nawet żadnych kwasów, ech....

: 13 maja 2013, 10:34
autor: Dara
Zwykłą stal bez problemu możesz trawić kwasem siarkowym 30%.
Czyli elektrolitem do alumulatorów 3 pln /L.

Obrazek

To kulka z łożyska.
Najpierw była solidnie wygrzana a później trawiona elektrolitem.

"Urywający się" koniec maski po prostu wyklep najcieniej jak się da a resztę załatwi kwas.
Ciepły kwas lepiej trawi niż zimny, ale nie wkładaj do niego gorącego materiału.

: 13 maja 2013, 11:52
autor: eupeus
Znalazłem w sieci maski do powieszenia na ścianę, przedstawiam je w załączniku. Są bardzo bliskie mojej koncepcji i nawet nie wiem czy też nie zrobię tych "strzępów" po całym obwodzie maski bo wygląda to super. Tylko kształt musi być bardziej symboliczny [teatralny], bo te są po prostu dekoracyjne.
MASKA nr 6 - występują na niej poprzeczne "pęknięcia", efekt mnie powalił tylko czy macie pomysł na wykon ? Naciąć rowek, wyfrezować, wykuć przecinakiem ?? i następnie potraktować kwasem ?

No i jeszcze zostanie mi osadzić ją na jakimś postumencie- nie koniecznie z metalu, jeszcze pomyślę. Na postumencie musi być napis który wypalę chyba na laserze na kwaśnej blaszce.

: 13 maja 2013, 12:45
autor: Dara
zbyt głębokie naciecie może spowodować przeżarcie materiału na wylot.
Ja robił bym niezbyt ostrym przecinakiem.

: 13 maja 2013, 17:57
autor: Aries
eupeus, nie za bardzo Ci pomogę ale zazdraszczam takiego kłopotu. Fajny temat.
Tak mi się przypomniało - w tym symbolu teatru są chyba dwie maski. Jedna płacze a druga się śmieje. Czy coś pomieszałem?

: 13 maja 2013, 20:55
autor: dumaeg
Dobrze pamiętasz od tragedii i komedii.

: 14 maja 2013, 00:06
autor: eupeus
No właśnie - przed realizacją deko wgłębiłem sięw temat symboliki teatru itp. i jak nic muszą być 2 maski aby to miało sens, chwila konsternacji i telefon do zleceniodawcy :mrgreen: Tłumaczę to wszystko i tłumaczę a na końcu słyszę: "No tak, ja wiem - to zrób 2" :shock:
Mimo wszystko załamki nie było, po pracy zajrzałem tylko za kuźnię a tam piękny kawał blachy, co ją jeszcze chyba mój dziadek kładł ;) Ogólnie po ostukaniu z 6-8 mm zrobiło się 2-4, a miejscami jak w serze.
Wstępnie sobie przysiadłem do tematu, musiałem zobaczyć czy coś się z tego ulepi.
W zasadzie resztę obejrzyjcie na fotach [jakość zdjęć nie powala] - zobaczymy co dalej.

: 14 maja 2013, 08:44
autor: Dara
Nie wiem :/
Mam mieszane uczucia.
Uważam że pierwszy pomysł był ciekawszy.
Jeśli obszar zniszczenia obejmował by usta maski
wtedy nie można by odczytać jaką postać reprezentuje.
Nawiązywało by to do teatru współczesnego, którego korzenie sięgają
sztuki antycznej a dzisiejsza codzienność jest pomieszaniem z poplątaniem. :)
Oczywiście trzymam kciuki za aktualny pomysł.

: 14 maja 2013, 14:55
autor: eupeus
Dara, naturalnie trzymam się pierwszej koncepcji i priorytetem jest ukazać owe zniszczenie. Zmieniło się tylko z jednej maski na 2.
Teraz jest tylko wstępny zarys, a potem będę próbował trawić. Chcę to zrobić po uformowaniu masek, gdyż mam jeszcze trochę materiału do wyciągania - tak na prawdę nie wiem co by było jak bym formował już wytrawioną.
Pozostaje tylko temat do namysłu gdzie i w jakiej ilośći/ częstotliwości dokonać zniszczenia :mrgreen:

: 14 maja 2013, 16:06
autor: Dara
A co tam, namieszam Ci jeszcze.
Można by zrobić jedną maskę gdzie połowa twarzy jest komedią a druga tragedią.
Tą komediową połowę wypolerować na lustro a tragiczną zeżreć kwasem. :)