odlewanie mosiądzu - buławka

techniki metaloplastyczne i informacje z zakresu odlewnictwa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

odlewanie mosiądzu - buławka

Post autor: marcinello » 22 maja 2010, 23:23

Mam dostęp do sporej ilości drobnych opiłków mosiądzu , więc postanowiłem to wykorzystać , postanowiłem odlać parę buławek :-)

tygielki pospawam sobie stalowe tylko powiedzcie jakiej gr powinny być ścianki ?

w głowie pojawiły się dwie wizje :

z wosku zrobię model buławy , dołączę wlew i kanaliki , następnie oblepię to gliną i będę postępował tak jak by to było naczynie gliniane czyli powoli wysuszę a następnie wypalę , jeśli nie popęka , roztopię w tygielku mosiądz a w między czasie podgrzeję formę , by różnica temperatur pomiędzy formą a roztopionym metalem była mniejsza , wleje mosiądz i poczekam aż ostygnie, rozbije formę, po docinam i wyszlifuje co nie potrzebne .

druga wersja podobna tylko z gipsem , woskowy model nim zaleje powoli wysusze , następnie w piekarniku pozbędę się wosku i dosuszę ,tylko tu nie jestem pewien czy gips będzie się dało podgrzać w palenisku.

czy można wlewać ciekły metal do form o temp otoczenia , z tym podgrzewaniem wyczytałem gdzieś w sieci

i który sposób będzie lepszy , co zmienić , w czym się mylę ?
liczę na wasza pomoc

Awatar użytkownika
Nidhogg
Posty: 74
Rejestracja: 10 wrz 2009, 16:18
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Nidhogg » 23 maja 2010, 00:10

Gips jest dobry, na krakowskiej ASP używają gipsu do odlewów na wosk tracony z brązu. Z tym, że biorą gips ceramiczny, nie budowlany, i dodają szamotu. Piekarnik może być za zimny do dobrego wysuszenia formy i pozbycia się wosku, oni to grzeją do jakichś 600-800 stopni, z tego co pamiętam.
Ophelia
You are keene my lord, you are keene.
Hamlet
It would cost you a groning to take off mine edge.

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 23 maja 2010, 11:31

chyba na freha czytałem właśnie o trudności pozbycia się resztek wosku z formy, dla tego właśnie pomyślałem na początku o glinie , którą to myślę będę mógł wypalić w palenisku bez problemu , a jeśli chodzi o gips to w sumie można by zrobić formę składaną, i wosk po prostu wyciągnąć, nie było by kłopotu z resztkami

a co do suszenia form w piekarniku , to jeśli będzie sobie forma leżała powiedzmy tydzień w ciepłym i przewiewnym miejscu a dopiero później parę godzin w nagrzanym piekarniku , to w ten sposób dam radę to wysuszyć ?
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 23 maja 2010, 14:43

pomysły dobre, tyle że,jak masz opiłki lub wiór , to pasowało by dołożyc troche innego mosiądzu , jakichś odlewów , kolanek zaworów itp, z tym woskiem to trzeba sie go pozbyć żeby nie porwało i nie wprowadzał zanieczyszczeń , trzeba by go wypalić , przydała by się glinka porcelanowa, musisz porobić duże wlewki i odpowietrzniki żeby tam , nastąpił skurcz odlewniczy,/formę powinieneś mieć o temp min 100 stC , co zapewni wyeliminowanie wilgoci ,,, , no i chyba tyle :roll: acha bhp, rękawice,okulary i podgrzewane narzędzia oraz wysuszony i podgrzany wsad , zawory lubią strzelać, jak będzie w środku kropelka wody,
pamietaj 1300stC to nie zabawa z woskiem

ja mosiądz oczyszczałem alu lub magnezem , który wrzucałem do tygla i dociskałem do dna , spalał się magnez i oczyszczał mosiądz z popiołów

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 23 maja 2010, 15:32

a po co dokładać inny mosiądz z odlewów ?
a jak nie oczyszczę tego mosiądzu magnezem , czym będzie się to objawiało ?
BHP - tak wiem http://www.youtube.com/watch?gl=PL&feat ... k2ir72dc9E
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 24 maja 2010, 07:34

mieszamy mosiądzem, bo może sie okazać że to co ty masz będzie trudno sie odlewać,a jak dodasz mosiądzu odlewanego juz wcześniej powinno ci to ułatwić sprawę,

z opiłków czy wiórów będziesz miał dużo popiołów zawieszonych w roztopionym , mosiądzu, a one za chętnie nie wypływają na powierzchnie, trzeba je pobudzić , inaczej mogą ci się porobić wtrącenia z popiołu na powierzchni odlewu, tylko nie przesadź z alu, może na na początek spróbuj porządnie wymieszać stop, potem odczekać z 5 min przed laniem

na tym filmie to forma była za zimna. lub dostała sie wilgoć , wiele razy mnie takie ogniki goniły po hali , kilka razy dogoniły ;-)

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Mardinus » 24 maja 2010, 20:52

Witam.
A nie lepiej zrobic forme piaskową?

Nie trzeba sie bawic z woskiem - wypalaniem , suszeniem , a jak sie nie uda to zaraz mozna zrobić drugą formę ....
Powierzchnia odlewu jest gorsza , lecz przy wieszych przedmiotach to nie ma znaczenia - mozna ją zeszlifowac.
A model robisz z wosku (ja mam woskowe modele do odlewów) .

Wykorzystujesz go kilka razy - i w ciągu jednej sesji odlewniczej mozna wykonac kila przemiotów.

Powiedz - co zrobisz jesli po wykonaniu formy na wosk tracony , wypaleniu , osuszeniu , i całym tym kramem po odlaniu okaze sie ,że skurcz odlewniczy zdeformował ci odlew??
wszystko od nowa
a jak masz piasek - to poklniesz i zrobisz nowa lepszą forme

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 24 maja 2010, 22:09

Mardinus, mógłbyś mi opisać dokładnie jak przygotować taką formę ? od razu dodam ze nie chciał bym się bawić w kupowanie specjalnych mas , piasków itp , po prostu ograniczone fundusze do minimum
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Mardinus » 24 maja 2010, 23:43

Witam.
W uczonych ksiązkach doczytasz ,że trzeba do piasku dodać jakies dodatki (bentonit) , lecz ja znam starego odlewnia ktory z przyzwyczajenia zawsze leje do samego piasku - nawet sam go wykopuje.

Oczywiscie łatwiej do takiego z dodatkami - ale do zwyłego da radę.
Mozna dodać troche glinki - ale sprubować warto bez niczego.
Po pierwsze piasek - trzeba na maxa drobny no i przesiany , nie kupisz go - trzeba znalesc jakąś odkrywke z piaskiem (jakas skarpa , jakies doły , cokolwiek - gdzie widac pokłady piasku.
szuka sie zyły takiego dobniutkiego jak mąka - wydłubuje sie - no i masz.
jak przy okazji drobinki glinki wpadną - bedzie lepiej (a super jesli glinka bedzie koloru jasnoszarego (to wllasnie bentonit)
Ale jak masz piasek sam - to i tak dobrze.

Musisz go wysuszyc , przesiac i dodac wody.
Mało wody - extremalnie mało - aby był lekko wilgotny (ale bardzo leko ) - aby pomieszac piasek suchy z wodą trzeba do pisku wlac wode -a potem wymieszac na maxa - postaną grudki mokrego piasku otoczone suchym miaskiem.
Takie coś trzeba przetrzec/przesiac przez sito aby doładnie pomieszać wode z piaskiem.

Powinienes dostac taki praktycznie prawie such piasek - leciutko wilgotny.
Jak wezmiesz garsc w dłonie i scisniesz i uformujesz np kule to ta kula powinna stać i nie rozsypywac sie (((((a na dłoniach nie mozesz mieć resztek piasku))))))))) bo to znaczy ,że jest za mokry.

Cała tajemnica w piasku to sprawa wilgotności - jak sie uchwyci to bedzie dobrze...

Piasek taki po ubiciu mlotkiem jest twardy jak kamień , mozna go ciąc , skrobac wycinać doklepywac ubytki itp - i jak dobrze sie zrobi forme to potrafi linie papilarne na palcach odlac.................

W formach piaskowych nie trzeba tak bardzo zwracac uwagi na odpowietrzanie - wiekszosc powietrza z formy uchodzi przez pory piasku

Poprubuj na poczatku z ołowiem - porób proste formy i powlewaj i zobacz.

na poczatku płaskie - kładziesz na stole przedmiot - nakrywasz kółkiem z blachy , lub pudelkiem z drewna , obsypujesz przedmiot talkiem , sypiesz piasek - no i młotkiem go ubijasz - tak kilka warstw aby doszły do szczytu formy (mocno i dokładnie ubijasz) , u góry norzem odcinasz nadmiar piasku i odwracasz forme , wyjmujesz przedmiot .

Ewentualne ubytki , ostroznie mozna norzykiem naprawic i uklepac (( no i trzeba wydmuchac wszystkie ziarenka piasku)))

I masz najprostrza otwarta forme piaskową - no i wlewasz metal (ołów)

Potem sa formy z przykrywka (robisz druga forme - lecz bez przedmiotu , tylko z otworem wlewowym) i nakrywasz nia dolna czesc.
No i dzielone - takie do odlewania np posażków - ale teraz nie chce mi sie tłumaczyc jak je robić - ale na podobnej zasadzie. ((((((trzeba przed wlaniem metalu obciazyc calość bo wlany metal lubi podnosić górną czesc i potrafi sie wylac bokami))))))))))))

Do ołowiu nie potrzeba wielkiej filozofii , ale do brązu - przydałoby sie podgrzac forme - ale nie za wiele aby piasek sie nie osypał .

Słyszałem ,że mozna do piasku zamiast wody dodawać szkło wodne (do kupienia ) i daje sie wiecej szkła - aby piasek był bardziej wilgotny.
no a po zrobieniu formy suszy sie na piepsz np w piekarniku - i powstaje forma sucha , porowata i wlasciwie idealna do odlania .
Ale nie robiłem tym sposobem - wiec nie moge nic wiecej powiedziec

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 25 maja 2010, 16:02

Piasek własnej roboty się osypuje, do kitu robota, tak to se można sztabki odlewać.
Jak już to warto porobić formy cementowe. Na wagę suchego piasku daje się chyba 5% zwykłego cementu i wody tylko tyle, by masa była gęsta, sypka. Formuje się normalnie, po czym cement wiąże piasek. forma staje się całiem wytrzymała. Przed zalaniem trzeba dobrze formę wysuszyć. Jak się da za dużo cementu, to gazy nie ujdą z formy i rozwali odlew.

Awatar użytkownika
marcinello
Posty: 397
Rejestracja: 10 sty 2010, 18:36
Lokalizacja: Tarnów/Zabłędza
Kontakt:

Post autor: marcinello » 26 maja 2010, 22:11

podoba mnie się opcja ze szkłem wodnym, cement też wydaje sie ok
myślę że po prostu przesieje zwykły piasek , bo buławka jest na tyle duża i prosta by móc ją odpowiednio poprawić papierkami ściernymi w razie potrzeby.
Remington pisze:Przed zalaniem trzeba dobrze formę wysuszyć. Jak się da za dużo cementu, to gazy nie ujdą z formy i rozwali odlew.
a jesli zrobię takie kanały odpowietrzające ? , nie powinno być problemu z ciśnieniem .
Stal musi wiedzieć ze jesteś jej panem :)

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 30 maja 2010, 19:11

Kanały kanałami, a tego typu forma musi dać radę chłonąć gazy całą powierzchnią.

credki
Posty: 16
Rejestracja: 23 mar 2010, 13:01
Lokalizacja: Biłgoraj

Post autor: credki » 18 cze 2010, 21:59

Miałem rok temu na studiach zajęcia z odlewnictwa nie za dużo bo studiuje zaocznie ale cos tam było. Robiliśmy na zajęciach właśnie odlewy z wykorzystaniem piasku zmieszanego z bentonitem i pyłem węglowym. Dałem na rapida zdjęcia z tych zajęć. http://rapidshare.com/files/400475019/foto.rar.html Uważam, że jest to fajna metoda bo jest w miarę prosta.
Krótki opis(praktycznie tak jak opisywał Mardinus) jest zawarty w fotkach, jest też kawałek książki. Oprócz tego sa fotki modelu, formy i przekrój poprzeczny przez formę(ale nie z tym konkretnym modelem).

Dodam jeszcze rzeczy których tam nie widać:

Najpierw piasek z bentonitem i pyłem węglowym wrzucaliśmy do takiej jakby małej pralki :) i tam dolewaliśmy trochę wody.
Miejsca przy modelu są obsypane przesianym piaskiem i bardzo dobrze ubite. dalej od modelu może być grubszy piasek
Jeśli chodzi o odpowietrzenie to nakłuwaliśmy szpikulcem formę.
model wyciągaliśmy poprzez wkręcanie w niego takich śrub ( model ma gwint wewnętrzny) i lekkie ostukiwanie śrub i delikatne wyjmowanie modelu.
Zamiast talku możesz użyć startej kredy.
do poprawiania form mieliśmy jakieś specjalne narzędzia tz. jaszczurka i gładzik :D

to w skrócie tyle jeśli coś będzie niejasne to proszę pytać bo w miarę pamietam te zajęcia ( nieliczne tak ciekawe :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „METALOPLASTYKA I ODLEWNICTWO - metalworking and founding”