jak wykończyć miedź po kuciu

techniki metaloplastyczne i informacje z zakresu odlewnictwa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Agnieszka Pasek
Posty: 132
Rejestracja: 29 sie 2009, 09:06
Lokalizacja: sanok

Post autor: Agnieszka Pasek » 17 lut 2010, 23:14

Ja używam też papieru wodnego (o różnej granulacji)oraz ścierniwa
Pasta polerska(kiwi )taka do czyszczenia metali-można dostać w różnych sklepach.
A Cif faktycznie uniwersalny środek
Framugi okien,kuchnia ,łazienka,szyby kominkowe,itd,itp..
...metali jeszcze nie czyściłam.

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 18 lut 2010, 00:24

Salaputro nie dość że wyczyści to mu jeszcze zostanie do innych celów :-P
wisienka do miedzi na 100% rewelacja innych nie próbowałem :-/

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 24 lut 2010, 23:55

ja dziś skubnąłem trochę miedzi, wyczyściłem po kuciu wspomnianą szczotką mosiężną , prawie na poler , dzieje sie tak że jak sie długo szczotkuje to sie mosiądz osadza i miedź jest coraz bardziej mosiężna hehe , fajne efekty daje lekkie prze szczotkowanie krawędzi , ale to trzeba od razu zabezpieczać lakierem bezbarwnym

Awatar użytkownika
Magda
Posty: 182
Rejestracja: 04 lut 2010, 22:42
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Kontakt:

Post autor: Magda » 04 mar 2010, 17:27

Czy to chodzi o tą różę zaprezentowaną niedawno w galerii? Próbowałeś wytrawić już drugi raz? Ona wygląda jakby zardzewiała..? podejrzewasz, że kwas brudny był. A co w nim trawiłeś wcześniej. Kiedyś robiłam plyty miedziane(do grafiki warszt.) lub pierdoły z miedzi, które szły do patynowania, to proces był taki: oczyścić wstępnie mechanicznie(ww wełna, papierek, szczotka) w książce jest też żeby odtłuścić TRI albo innym rozpuszcz. z tłuszczu (z braku laku myłam w płynie do garów). Umyć i do kwasu na dworzu bo smród i dym. 10 sekund pomoczyć, pomachać i szybko umyć koniecznie.
I masz śliczną czyściutką rzecz. Może i różowiutką? ale są patyny-arsenał dość łatwo dostępnej chemii, -pomarańczowy, różowy czerwony, brązowy, szary, czarny+ zieleń.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 04 mar 2010, 18:28

kwas był czarny po damaście (azotowy). po nocy w czymś takim róża zrobiła się rdzawa.
potem zrobiłem mieszankę od salaputra (azotowy + siarkowy) moczylem całą noc w tym cholerstwie. wyszło średnio czyste:/ czarna zędra została miejscami, a miejscami zrobiło się różowe. potem to płukałem i czyściłem cifem - i dość ładniejsze się doczysciło.

kwas włazi tam gdzie nie dostaniesz szczoteczką, ale tak żre tchawice, że się można przekręcić :-?

cif jest bezpieczniejszy i chyba równie skuteczny. trudno powiedzieć jak wyglądała by róża , gdybym ja zostawił na całą noc w cifie.



Magda, do jakiego kwasu to pakowałaś?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

dawidsoon
Posty: 19
Rejestracja: 31 sie 2009, 22:07
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki

Post autor: dawidsoon » 18 sty 2012, 20:30

Witam panowie. Mam wykuć świecznik a "kieliszki" na świeczki postanowiłem zrobić ze skutej rurki miedzianej tak jak tutaj:
http://rustydogforge.hypermart.net/HTcandle.html
Mam pytanie ponieważ mój zleceniodawca:) obawia się że miedź potem mu zaśniedzieje i będą tam nieładne plamy czy coś takiego. Czy można ją jakoś zabezpieczyć żeby nie straciła koloru i nie przebarwiała się?

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6509
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 19 sty 2012, 04:59

Bardziej obawiałbym się o stal,to ona w kontakcie z miedzią będzie korodować.A miedź zawsze można potraktować jakimś lakierem bezbarwnym.
Kontakt 517355290

dara

Post autor: dara » 19 sty 2012, 08:38

Banan! stal owszem będzie korodować ,ale tylko w obecności elektrolitu,jeśli nie ma ośrodka przenoszenia jonów elektroerozja nie zajdzie.
Miedź można też zabezpieczyć nacierając wazeliną,pocierając o tłuste włosy :D ,
oraz olejem kopytnym,ale gdzie to ostatnie można nabyć nie mam pojęcia.

Awatar użytkownika
rav08
forumoholik
Posty: 1222
Rejestracja: 02 wrz 2009, 19:50
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: rav08 » 19 sty 2012, 19:49

A ten znowu z tym olejem kopytnym nie dość że tego nie można nigdzie dostać to nawet nie wiadomo z czego to się dokładnie składa.

dara

Post autor: dara » 19 sty 2012, 20:15

Tom zdaje się pisał że w niujorku można go nabyć.
A jak nazwa wskazuje jest to olej uzyskiwany z rogów i kopyt zwierzęcych.
Używano go dawniej do konserwacji i zabezpieczania stali barwionej ogniowo.

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 19 sty 2012, 21:06

Darujcie sobie ten olej, on jest nie schnący. Równie dobrze można posmarować olejem wazelinowym.

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 21 sty 2012, 15:17

No coz, poczulem sie w obowiazku sprostowac. Nie wspominalem nic o oleju kopytnym, srodek specyficzny, nawet bardzo przydatny, lecz nie do zabezpieczania miedzi. W "niu jorku" mozna nabyc doslownie wszytko, to fakt, tylko trzeba sie czasami naszukac. Wole zamawiac z netu, mniej nogi bola od szukania.

Odnosnie pyatnia czym usunac tlenki ogniowe; polecam wodorosiarczan sodu, jest w necie pod nazwa handlowa Sparex nr2, nie smierdzi, nie wypala dziur we wszystkim, a miedz czysci doskonale. Ten temat byl niedawno poruszany na forum Srebrnie.pl w tym watku o technikach zlotniczych.

Kolor po kapieli w chemii zawsze jest "majtkowo-rozowy", w dalszej obrobce trzeba posilkowac sie chemia lub ogniem, czyli patynowac miedz. Ilosc kolorow i odcieni mozliwa do uzyskania jest baaardzo duza. Czolowym eksperymentatorem-wynalazca w tym temacie jest Angus, zarazony bakcylem repusowania, wynajduje wszelkie mozliwe info i dzieli sie wiadomosciami.

Tam tez mozna znalez odpowiedz na pytanie czym zabezpieczyc miedz. Ja jestem za zastosowaniem woskow do metali, barwionych lub nie, lub lakieru bezbarwnego typu Permalack. Woskowanie trzeba co jakis czas pielegnowac, nawet jak miedz stoi w domu na polce, lakier z reguly stosuje sie raz na zawsze.

Pozdrawiam kowalskie grono

Tom Oldsmith
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

ODPOWIEDZ

Wróć do „METALOPLASTYKA I ODLEWNICTWO - metalworking and founding”