Strona 1 z 2
elektropolerowanie
: 31 paź 2011, 11:03
autor: reneq
mam do odnowienia mosiężny żyrandol składający się z wielu odlewanych elementów. problem polega na tym, że są one strasznie chropowate i mają mnóstwo zakamarków i metoda mechanicznego polerowania byłaby strasznie pracochłonna stąd pomysł na polerowanie elektrochemiczne. jeśli macie jakieś doświadczenie w tej materii byłbym bardzo wdzięczny za informacje jak, gdzie, za ile i jaki jest efekt po takim zabiegu.
: 31 paź 2011, 22:44
autor: dara
do kwasu siarkowego*polecam elektrolit* na pół szluga a następnie karczerem
: 01 lis 2011, 06:40
autor: Custom
Temat bardzo ciekawy, bo polerowanie tradycyjne to ciężki kawałek chleba.
Ciekaw jestem efektów.
: 01 lis 2011, 13:47
autor: jolo
http://www.elektropol-r.com/galeria.html
wiki
Elektropolerowanie
Elektropolerowanie - technika elektrochemicznej obróbki stali. Podstawowym warunkiem elektropolerowania metalu jest wytworzenie na jego powierzchni warstewki utworzonej z produktów reakcji. Polerowany przedmiot jest podłączony w wannie galwanicznej do dodatniej elektrody, czyli anody w wyniku czego nierówności jakie występują na metalu zostają pokryte warstewką produktów o większej rezystywności niż elektrolit. Gęstość prądu na wierzchołkach chropowatej powierzchni będzie większa niż w zagłębieniach po czym następuje rozpuszczanie metalu - czyli wygładzanie powierzchni. Ważną cechą elektropolerowania jest odwrotne podłączenie napięcia (przedmiot jest anodą).
: 01 lis 2011, 16:11
autor: Remington
Z tego co wiem, to to się nadaje, ale do wybłyszczania mechanicznie wypolerowanego przedmiotu.
Trwa max.kilka sekund w stężonym kwasie.
: 01 lis 2011, 17:10
autor: ADALBERTUS
Witam
przede wszystkim nie ma się co do tego zapalać - technika trudna i nie nadająca się do amatorskiego wykorzystania. Wymaga przestrzegania reżimu temperatur, stężeń itp. Również i odczynniki (np. 30%H2O2) Fajnie wygląda tylko na obrazku a w praktyce.... Mnie się nie udawało a nie jestem "chemicznym amatorem".
Mechanizm polega nie na pokrywaniu wypukłości jakimś produktem elektrolizy, a na intensywniejszym rozpuszczaniu wierzchołków od dołków. Wychodzi na to samo, ale ciut inaczej :-)
Wynika z tego, że w ten sposób można rozjaśnić i wybłyszczyć już wyszlifowany przedmiot (jak zauważył Remington), ale nie da się oczyścić i usunąć głębszych rys i wżerów.
Szkoda :-(
Pokłony
ADALBERTUS
: 01 lis 2011, 17:11
autor: reneq
takie coś znalazłem i nie wiem czy nie pokombinować z podanymi mieszankami:
"Trawienie rozjaśniające i wybłyszczające miedzi i jej stopów.
Pod wpływem obróbki mechanicznej (kucie, lutowanie, itp.), czasu lub złych warunków przechowywania fragmenty miedzianego przedmiotu pokrywają się ciemnym nalotem. Jeśli eksponat ma skomplikowany kształt, nie możemy wypolerować go mechanicznie. W takim przypadku możemy zastosować trawienie rozjaśniające i wybłyszczające. Aby uzyskać oczekiwane rezultaty, przedmiot musimy najpierw dokładnie oczyścić i odtłuścić. Do mycia i odtłuszczenia najlepiej jest użyć gorącej wody, szczotki i płyny do mycia naczyń (Ludwik, Skrzat, itp.). Dopiero po dokładnym umyciu możemy rozpocząć proces wytrawiania, gdyż dopiero wtedy roztwór będzie mógł działać równomiernie na całej powierzchni. Miejsca niedokładnie odtłuszczone są trawione znacznie wolniej, w wyniku czego powstają brzydkie plamy. Przedmiot miedziany, przeznaczony do trawienia, zanurzamy w roztworze o następującym składzie:
1. Kwas azotowy HNO3 , stężony - 250 cm3
2. Kwas solny HCl , stężony - 2.5 cm3
Czas trwania procesu trawienia jest zależny od stopnia utlenienia powierzchni, przedmiot trzymamy zanurzony w roztworze aż do momentu, gdy znikną wszelkie ślady korozji. Aby nadać eksponatowi ładny połysk należy wypłukać go w zimnej wodzie i zanurzyć, dosłownie na kilka sekund, w roztworze o następującym składzie:
1. Kwas azotowy HNO3 , stężony - 100 cm3
2. Kwas siarkowy H2SO4 , stężony - 100 cm3
3. Kwas solny HCl , stężony - 2 cm3
4. Sadza - 1 gram
Jeśli temperatura powyższego roztworu wynosi 20 ¸ 25°C, a czas trwania 3 ¸ 8 sekund, wtedy uzyskamy ładny połysk powierzchni eksponatu. Jednak ostrzegamy, że zbyt długie trawienie przynosi efekt wręcz przeciwny do zamierzonego, powierzchnia staje się chropowata i usiana trudnymi do usunięcia plamami!
Proces trawienia wybłyszczającego miedzi i jej stopów możemy także przeprowadzić w roztworze o składzie:
1. Kwas azotowy HNO3 , stężony - 75 cm3
2. Kwas siarkowy H2SO4 , stężony - 300 cm3
3. Chlorek sodu NaCl (sól kuchenna) - 1.5 grama
Przedmioty, które zostały wytrawione i wybłyszczone należy koniecznie, natychmiast po zakończeniu procesu chemicznego, bardzo dokładnie opłukać najpierw zimną, a następnie gorącą wodą.
3. 2 Utrwalanie połysku miedzi i jej stopów (mosiądz, brąz, itp.).
Powierzchnia miedzi poddana obróbce mechanicznej lub chemicznej po jakimś czasie znów ciemnieje i pokrywa się korozją. Aby temu zapobiec, przedmiot można poddać procesowi chromianowania (nazwa potoczna procesu - pasywacja). Operacja ta polega na zanurzeniu eksponatu w roztworze zawierającym odpowiednie związki chromu. W wyniku reakcji chemicznej na powierzchni metalu powstaje bezbarwna warstwa chromianowa, która ze względu na swoją bierność chemiczną (pasywność) dobrze chroni przedmiot przed tworzeniem się na nim korozji. Poniżej podajemy skład typowych kąpieli do chromianowania miedzi i jej stopów:
1. Kwas azotowy HNO3 , stężony - 20cm3
2. Kwas siarkowy H2SO4 , stężony - 80 cm3
3. Kwas solny HCl , stężony - 1 cm3
4. Bezwodnik kwasu chromowego CrO3 - 70 gramów
5. Woda do objętości - 1 dm3
Możemy zastosować inny skład kąpieli:
1. Dwuchromian sodu Na2Cr2O7 - 180 gramów
2. Siarczan sodu Na2SO4 - 30 gramów
3. Chlorek sodu NaCl - 10 gramów
4. Kwas siarkowy H2SO4 , stężony - 6 cm3
6. Woda do objętości - 1 dm3
Jeśli zdecydujemy się na drugi przepis, do kolby wsypujemy odważoną ilość dwuchromianu sodu i wlewamy około 400 cm3 ciepłej wody. Dopiero po całkowitym rozpuszczeniu się dwuchromianu sodu w wodzie wsypujemy dwie następne sole i dodajemy odmierzoną ilość kwasu siarkowego, a następnie mieszaniną tą uzupełniamy wodę do objętości 1 dm3 (1 dm3 = 1000 cm3 = 1 litr). Utrwalenie połysku (pasywacja powierzchni eksponatu) polega na zanurzeniu w kąpieli uprzednio wytrawionego na błyszcząco przedmiotu z miedzi lub jej stopów. Temperatura kąpieli do pasywacji powinna wynosić 18°C - 25°C. Czas pasywacji jest bardzo krótki - trwa zaledwie od 10 do 15 sekund. Eksponat po wyjęciu z kąpieli pasywacyjnej natychmiast należy dokładnie opłukać najpierw zimną, a następnie ciepłą wodą. Po opłukaniu przedmiot dokładnie suszymy i szczotkujemy włosienną szczotką lekko natartą bezbarwną pastą do obuwia lub parafiną.
Poniżej podajemy przepisy na skład trzech innych kąpieli do równoczesnego wybłyszczania i chromianowania miedzi i jej stopów (autor sugeruje stosowanie drugiej lub trzeciej kąpieli):
Pierwszy:
1. Bezwodnik kwasu chromowego CrO3 - 150 gramów
2. Kwas siarkowy H2SO4 , stężony - 90 cm3
3. Woda do objętości - 1 dm3
Drugi:
1. Bezwodnik kwasu chromowego CrO3 - 250 gramów
2. Siarczan sodu Na2SO4 - 20 gramów
3. Woda do objętości - 1 dm3
Trzeci:
1. Dwuchromian sodu Na2Cr2O7 - 150 gramów (65,8 cm3)
2. Kwas azotowy HNO3 , stężony - 100 gramów (ok. 66 cm3)
3. Kwas octowy CH3COOH, lodowaty - 140 cm3
4. Chlorek sodu NaCl - 50 gramów
4. Woda do objętości - 1 dm3
Przedmioty z miedzi lub z jej stopów, po umyciu i odtłuszczeniu, trawimy w jednej z trzech podanych powyżej kąpieli o temperaturze 18°C - 25°C przez okres od 20 do 30 sekund. Kąpiele te usuwają naloty korozji, jednocześnie trawią metal, lecz w sposób bardzo łagodny, a następnie na jasnej, błyszczącej powierzchni przedmiotu wytwarzają ochronną warstwę pasywną.
3. 3 Ogólnie o polerowaniu chemicznym metali.
Do tej pory dowiedzieliśmy się o sposobach trawienia zwykłego, trawienia wybłyszczającego oraz chromianowania (pasywacji) miedzi. Teraz zapoznamy się z procesem chemicznego polerowania miedzi oraz innych metali.
Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy procesami wybłyszczania a polerowania. Podczas trawienia wybłyszczającego następuje równomierne wytrawienie całej powierzchni przedmiotu z jednoczesnym jej rozjaśnieniem. Jeśli zmierzymy chropowatość obrabianej powierzchni przed trawieniem rozjaśniającym i po takim trawieniu, to nie stwierdzimy żadnej istotnej różnicy. Wybłyszczanie i rozjaśnianie nie wpływa w znaczący sposób na chropowatość powierzchni. Natomiast w przypadku chemicznego polerowania sprawa wygląda zupełnie inaczej. Proces ten ma na celu zwiększenie gładkości powierzchni, czyli zmniejszenie chropowatości przedmiotu. Natomiast efektem ubocznym polerowania chemicznego jest rozjaśnienie i wybłyszczenie obiektu poddawanego takiej obróbce. Połysk i gładkość powierzchni otrzymywane w wyniku polerowania chemicznego są bardzo wysokie, lecz stwierdzenie to należy obarczyć komentarzem. Nie można oczekiwać, że przedmiot mocno porysowany, usiany głębokimi wżerami korozji, po wypolerowaniu będzie lśniący i gładki jak lustro, a jego powierzchnia w “cudowny” sposób zabliźni się. Metody prowadzące do takich efektów nie są, według wiedzy autora, jeszcze znane. Polerowanie chemiczne wygładza tylko mikronierówności, natomiast nie osiągniemy zadowalających efektów w przypadku makronierówności. Następnym ograniczeniem jest rodzaj powierzchni obrabianego przedmiotu. Nie wszystkie typy powierzchni dają się polerować z jednakowym powodzeniem. Oczekiwane efekty osiągamy, gdy struktura metalu jest jednorodna i zdecydowanie drobnoziarnista. Metal poddawany operacji polerowania nie powinien zawierać wtrąceń niemetalicznych (tzw. zawalcowań) oraz innych niejednorodności. Stopy wielofazowe w ogóle nie są podatne na polerowanie chemiczne. Jeżeli faza zawiera obfitą domieszkę pierwiastków takich jak ołów, krzem i fosfor to jej obróbka także może być trudna. Przedmiot obrabiany plastycznie na zimno (kucie, itp) i poddany zbyt dużym odkształceniom albo niewłaściwie wyżarzany, wytrawiany lub odwęglany trudno jest wypolerować w sposób zadowalający. Jeśli materiał, z którego wykonano przedmiot był walcowany, a walce były zanieczyszczone brudnym olejem, próby polerowania nie dadzą dobrych rezultatów.
3. 3. 1 Polerowanie miedzi i jej stopów.
Najlepiej i najłatwiej poleruje się czystą chemicznie miedź. Proces ten zajmuje jedynie od 1 do 2 minut. Dobierając odpowiednio skład kąpieli możemy poddać tego rodzaju obróbce także stopy miedzi (mosiądz, brązy, nowe srebro, itp.). Obróbka przygotowawcza miedzi i jej stopów jest jednakowa i polega na odtłuszczeniu przedmiotu za pomocą acetonu lub gorącej wody i detergentu (płyn do mycia naczyń Ludwik, skrzat, itp.) a następnie na lekkim podtrawieniu w ciepłym, 10% roztworze kwasu siarkowego H2SO4. Polerowanie chemiczne miedzi i jej stopów należy przeprowadzać w naczyniach szklanych, kamionkowych lub porcelanowych. Ostrzegamy, że w czasie pracy wydzielają się szkodliwe dla zdrowia pary i gazy, koniecznie należy zapewnić odpowiednie warunki przeprowadzania tej operacji. Poniżej podajemy skład dwóch typowych kąpieli służących do chemicznego polerowania miedzi:
Pierwszy:
1. Kwas ortofosforowy H3PO4 , stężony - 34 cm3
2. Kwas azotowy HNO3 , stężony - 33 cm3
3. Kwas octowy CH3COOH , stężony - 33 cm3
Drugi:
1. Kwas ortofosforowy H3PO4 , stężony - 55 cm3
2. Kwas azotowy HNO3 , stężony - 20 cm3
3. Kwas octowy CH3COOH , stężony - 25 cm3
Warunki przeprowadzania obydwu kąpieli są identyczne: temperatura mieszaniny 60°C - 70°C a okres trwania od 1 do 2 minut.
Mosiądz (stop miedzi z cynkiem) możemy polerować chemicznie w roztworze o składzie:
1. Kwas azotowy HNO3 , stężony - 60 cm3
2. Woda do objętości - 100 cm3
Temperatura kąpieli powinna wynosić 40°C a czas polerowania jest wielokrotnością pięciu sekund ( t = n × 5 s). Znaczy to, że przedmiot zanurza się w wymienionej kąpieli na 5 sekund, następnie wyjmuje i natychmiast płucze pod strumieniem wody, po czym zanurza się go ponownie do kąpieli polerującej. Na ogół czynności polerowania i płukania trzeba powtórzyć od 3 do 4 razy (a więc współczynnik n wynosi 3 ¸ 4).
W przypadku innych stopów miedzi – brązów, nowego srebra (inne nazwy to alpaka lub argentan), stosujemy roztwór o składzie:
1. Kwas ortofosforowy H3PO4 , stężony - 10 cm3
2. Kwas azotowy HNO3 , stężony - 30 cm3
3. Kwas solny HCl , stężony - 10 cm3
4. Kwas octowy CH3COOH , stężony - 50 cm3
Temperatura kąpieli powinna wynosić 70°C - 80°C a czas trwania procesu od 1 do 2 minut. Przedmioty polerowane koniecznie należy stale poruszać w kąpieli."
: 01 lis 2011, 17:26
autor: Remington
W powyższym tekście zawarte jest sedno sprawy:
(...)Połysk i gładkość powierzchni otrzymywane w wyniku polerowania chemicznego są bardzo wysokie, lecz stwierdzenie to należy obarczyć komentarzem. Nie można oczekiwać, że przedmiot mocno porysowany, usiany głębokimi wżerami korozji, po wypolerowaniu będzie lśniący i gładki jak lustro, a jego powierzchnia w “cudowny” sposób zabliźni się. Metody prowadzące do takich efektów nie są, według wiedzy autora, jeszcze znane. Polerowanie chemiczne wygładza tylko mikronierówności, natomiast nie osiągniemy zadowalających efektów w przypadku makronierówności.(...)
: 01 lis 2011, 21:14
autor: reneq
dzięki za podpowiedzi ale zapomniałem dopisać, że nie chcę uzyskać efektu lustra na detalach, a jedynie odnowić/odświeżyć/przywrócić przedmiot do stanu sprzed kilkunastu/dziesięciu/set lat. jeżeli ingerencja mechaniczna okaże się niezbędna to tak zrobię, jednakże wolałbym tego uniknąć "ze względu na względy"

.
jutro mam umówione spotkanie z galwanizerem z dość specyficznego zakładu zajmującym się powiedzmy "kulkami" bynajmniej nie do roweru

, zobaczymy co on doradzi. wiedzą [o ile ją dostanę] się podzielę.
: 01 lis 2011, 22:12
autor: rav08
Znalezione w sieci
Powszechnie znanych jest wiele metod czyszczenia srebra, chociaż ostatnio dominują tajemnicze i drogie specjalne zestawy służące do czyszczenia wyrobów srebrnych. Wiele z takich zestawów sklada się z białego proszku który trzeba rozpuścić w wodzie oraz z tajemniczej metalowej płytki. Będąc wygodnym mozna sobie taki zestaw zafundować... ale po co. Dużo prościej i praktycznie za darmo można sobie taki zestaw zrobić. Ów biały proszek to sól kuchenna, a tajemnicza płytka to po prostu kawałek aluminium, nierzadko o fantazyjnym kształcie.
Co potrzeba:
naczynie szklane lub plastykowe (najlepiej słoik 1L: wek)
ciepła woda (0.2-0.5L), najlepiej destylowana, ale może być też czysta kranówa
trochę soli kuchennej (1-3 łyżeczki), najlepiej warzonej
kawałek kuchennej folii aluminiowej (10-20cm)
coś srebrnego do wyczyszczenia
Procedura czyszczenia:
Do naczynia z ciepłą wodą wszypujemy soli tak aby powstał roztwór nienasycony, cała sól musi się rozpuścić. Na spód naczynia należy położyć folię aluminiową. Mozna ją trochę pognieść aby miała większą powierzchnię niż spód naczynia. Przedmio srebrny należy dokładnie wymyć wodą z detergentem, aby był wolny od tłuszczu, który blokuje proces czyszczenia. Do tego wszystkiego wrzucamy brudny przedmiot srebrny, tak, aby w całości miał kontakt z roztworem. Powierzchnia która będzie się stykała z powietrzem nie będzie wyczyszczona. Srebrny przedmio trzeba pozostawić w roztworze na jakiś czas (kilka godzin). Po tym czasie można go wyjąć, powiniem być czysty od zanieczyszczeń chemicznych. Folia aluminiowa powinna pokryć się ciemnym nalotem.
Dlaczego to działa:
W procesie czyszczenia srebra zachodzi reakcja redox (redukcji i utleniania). Srebro z postaci zanieczyszczeń (siarczki, tlenki) przechodzi do postaci metalicznej. Aluminium natomiast, jako aktywniejsze chemicznie przechodzi z postaci metalicznej do postaci związków (takich w jakich było srebro). Aby reakcja była możliwa oba metale muszą być zanużone w elektrolicie, którym w tym przypadku jest wodny roztwór dobrze zdysocjowanej soli (gdyż jest to sól mocnego kwasu i mocnej zasady).
Może warto spróbować z mosiądzem a miedź podobno ładnie czyści keczup ale nie sprawdzalem żadnej powyższej metody.
: 02 lis 2011, 00:24
autor: reneq
zapytałem o doświadczenia/praktykę ... bez urazy ale czy ja mam na czole napisane 'idiota'? nie podsyłajcie proszę informacji netowych, przeca każdy ma do nich dostęp, ja sam jedną wkleiłem.
przepraszam za ton wypowiedzi, ale błądzę jak dziecko we mgle i nie za bardzo wiem jak 'ugryźć' temat, choć z obróbką mosiądzu miałem co nieco do czynienia.
: 02 lis 2011, 08:12
autor: jolo
ADHD ?
w necie nie ma komentarzy do w/w technik, a na forum być może sie znajdzie ktoś kto próbował albo spróbuje i podzieli się spostrzeżeniami
: 02 lis 2011, 11:45
autor: Remington
Metoda z folią alu i solą jest dobra do mniejszych rzeczy, ale może i tu zadzisałać. Plusy to łatwość przeprowadzenia i tanie, dostę pne materiały.
Prawda jest taka, że brud sam nie zniknie, tą metodą da sięgo rozluźnić, po czym łatwo zmyć byle sczoteczką. Trzeba się liczyć z tym, że brąz/mosiądz nabierze czerwonawego koloru.
Można też dużo intensywniej rozluźniać naloty elektrolitycznie. Wystarczy prostownik 6-12V, minus do przedmiotu, plus do elektrody najlepiej z blachy nierdzewnej. Elektrolitem może być roztwór soli, wodorotlenku sodu, sody oczyszczonej, itp.
: 02 lis 2011, 17:30
autor: rav08
Spoko nie uważam cię za idiote a twojego tonu nie słysze czytając.zawsze można usunąć mój post i będzie problem rozwiązany.
: 02 lis 2011, 19:00
autor: jolo
a co z pomosiądzowaniem mosiądzu ? dało by się elektrolitycznie ?
mnie elementy cynkowane galwanicznie przychodzą błyszczące , może by tak anoda-mosiądz katoda-mosiądz
