Łączenie szkła ze stalą.

techniki metaloplastyczne i informacje z zakresu odlewnictwa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Robert W.
Posty: 547
Rejestracja: 28 sie 2009, 20:01
Lokalizacja: Góral z Pienin

Łączenie szkła ze stalą.

Post autor: Robert W. » 03 wrz 2009, 20:07

Qood możesz zdradzić swój sposób łączenia stali ze szkłem :mrgreen:


Obrazek
Ostatnio zmieniony 04 wrz 2009, 10:46 przez Robert W., łącznie zmieniany 3 razy.

Qood
Posty: 104
Rejestracja: 02 wrz 2009, 18:33
Lokalizacja: z piekla rodem
Kontakt:

Post autor: Qood » 03 wrz 2009, 20:20

Mniej, więcej w dokładnie taki sam sposób jak wstawia się witraż do okna: między jakieś płaskowniki, blaszki lub profile, potem podklejam delikatną uszczelkę żeby witraż nie "latał". Można też kitować tak jak dawniej szyby wstawianow oknach, ale tej metody nie stosuje.

Robert W.
Posty: 547
Rejestracja: 28 sie 2009, 20:01
Lokalizacja: Góral z Pienin

Post autor: Robert W. » 04 wrz 2009, 19:41

moja przygoda ze szkłem zaczęła się od eksperymentu,a mianowicie roztopiłem szkło w moim piecu gazowym i wlałem go do ukształtowanego fragmentu tralki ukształtowanej w kształt łzy zadeklowanej kawałkiem blachy aby szkło nie wypłynęło spodem (wyglądało to jak patelnia tylko kształtem była łza) zostawiłem do wystudzenia w piecu aby szkło nie spękało od zbyt szybko obniżonej temperatury.Efekt był zadowalający bryła szkła złączona z metalem,po oderwaniu blachy przeżyłem szok na całej powierzchni pęknięcia niewidoczne z drugiej stron,nie wiem co zawaliłem,prawdopodobnie blacha na którą wylewałem była za zimna :-( i tak skończyłem przygodę ze szkłem,mam zamiar jeszcze raz spróbować właśnie ze szkłem witrażowym :mrgreen:

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 06 wrz 2009, 13:13

ja tez topilem szklo w palenisku :P a pozniej je rozciagalem i roblem takie powiedzmy makarony :P

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3866
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 07 wrz 2009, 15:58

topiłeś je w jakimś tygielku?
Obrazek

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 07 wrz 2009, 19:28

nie :P wsadzilem w palenisko i wyciagalem za kawalek ktory nie zmiekl kombinerkami :D wiem cudak jestem :D

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 07 wrz 2009, 21:03

Nie jestes sam też tak robiłem. Potem lubi pękac tam gdzie sie trzyma.

Qood
Posty: 104
Rejestracja: 02 wrz 2009, 18:33
Lokalizacja: z piekla rodem
Kontakt:

Post autor: Qood » 08 wrz 2009, 08:06

Szkło po przetopie należy dozyć długo odpuszczać w piecu tzn. przeważnie "stygnie" w piecu nawet kilkanaście godzin. Sprawdzę dokładnie ile i dopisze. A tak w ogóle do przetopu najlepsze jest szkło do tzw. fusing'u. Jest to szkło przeznaczone do stapiania i łączenia ze sobą.


[img][img]http://images43.fotosik.pl/195/3bea28cdbf988a70m.jpg[/img][/img]

projekt i wykonanie: Edyta Barańska

przykład fusing'u czyli stapiania szkła:)

Opis procesu fusing'u:
http://www.witrazesc.com.pl/o_szkle/o_s ... ianym.html

Robert W.
Posty: 547
Rejestracja: 28 sie 2009, 20:01
Lokalizacja: Góral z Pienin

Post autor: Robert W. » 08 wrz 2009, 20:22

czy take coś można zamówić i gdzie jaki są przybliżone koszty,mi bardziej chodzi o owalne płaskie kształty około 10 cm i grubości do 2cm. :-)

Awatar użytkownika
Salaputro
Administrator
Posty: 678
Rejestracja: 01 wrz 2009, 02:42
Lokalizacja: Mosina k/Poznania
Kontakt:

Post autor: Salaputro » 13 wrz 2009, 20:51

Szkło można też łączyć ze stalą w inny sposób....najlepiej widac to na filmiku
http://www.youtube.com/watch?v=ptcG1nFHq40

Robert W.
Posty: 547
Rejestracja: 28 sie 2009, 20:01
Lokalizacja: Góral z Pienin

Post autor: Robert W. » 13 wrz 2009, 21:10

Salaputro właśnie ja się sugerowałem tym filmikiem i kicha szkło popękało od spodu :-?

Awatar użytkownika
wszebąd
Posty: 551
Rejestracja: 30 sie 2009, 21:01
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: wszebąd » 13 wrz 2009, 22:19

Panie i Panowie
Przypuszczam , że tak jak dedu-kujecie :-) szkło musi stygnąć powoli. Moje znajome które na pokazach robią paciorki ze stłuczki szklanej zawsze wrzucają gotowy pacior do naczynia które jest mocno gorące i tam szkło sie odpręża. Szkło nie jest trudno stopic jak zauważył ( holender że też nie ma podglądu tematu) Watt chyba. Każdy kolor i rodzaj szkła ma inną temperaturę topnienia ( to w przypadku nakładania różnych kolorów na lub obok siebie)

Pozdrawiam
HOWGH

Ps. Zastanawiam sie czy takiej blachy na którą leje sie szkło nie należy czyms pokryc aby nie było potem problemu z odrywaniem /

Mortimer

Post autor: Mortimer » 14 wrz 2009, 21:11

Moja kobita trochę się tym interesuje i z tego co podsłuchałem kiedyś to najlepsze jest wspomniane już szło do fusingu. Najlepiej topić to w piecach do ceramiki lub takich w których można uzyskać powolne ( do kilku godzin) obniżanie temperatury. Nie jestem pewien ale najlepszą formą/podstawą jest podstawa gipsowa.

Pozdrawiam

Lucius Ebola
Posty: 159
Rejestracja: 01 wrz 2009, 22:54
Lokalizacja: Lyefjell, Norwegia
Kontakt:

Post autor: Lucius Ebola » 21 sie 2010, 21:03

Czytałem o łączeniu szkła ze stalą w The Art of Blacksmithing. Pan robił oczka w pręcie (jakiś cal na cal) - coś w rodzaju łezek właśnie. Pisał, że po pierwsze trzeba rozgrzać stal, bo inaczej rozgrzeje się od szkła, szybko ostygnie i popęka. Najpierw grzał stal i szkło, wlewał, a potem długo studził. Trzeba dużo doświadczenia, a często i tak popęka, bo termorozszerzalność szkła i stali są różne, podobnie jak szybkość stygnięcia. Myślę, że taki duży płat jak na tym filmiku to po prostu musi popękać, zwłaszcza jak jest wylewany na zimną blachę.
Ale to znowu tylko teoria, niech da znać ktoś, komu to wychodzi.

yakiba
Posty: 270
Rejestracja: 30 sty 2010, 15:23
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: yakiba » 24 sie 2010, 10:21

tak jak pisze Lucius Ebola trzeba dobrać metal o podobnej rozszerzalności cieplnej do odpowiedniego szkła a potem razem odprężać w piecu ale to tylko teoria, która sprawdza sie przy małych detalach ,np odznaki i medale.Robiłem kiedyś oprawy oświetleniowe i jeździłem do Pieńska, kiedyś było tam wiele hut szkła, zamawiałem rożne dziwne rzeczy i miałem taki pomysł na lampę ze szkłem i metalem ale szklarze wybili mi to z głowy.W sumie wyszło tak ,że dostałem zamówione szkło a potem robiłem oprawę z cienkiej miedzi i lutowałem całość cyną razem z zaczepami z grubszej miedzi i dopiero te zaczepy łączyłem z kutym żelazem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „METALOPLASTYKA I ODLEWNICTWO - metalworking and founding”