Strona 1 z 2

obróbka miedzi i mosiądzu

: 18 gru 2009, 11:19
autor: ornatus
Witam. Wczoraj wykonałem przybornik biurkowy. Chciałem na nim pocwiczyć pracę z mosiądzem. Wiele zżartych nerwów mnie ten mały przedmiocik kosztował. W planie miałem tez nity z mosiadzu. Niestety nie udało mi się :/ próbowałem pret grzać to mi spływał, jak podgrzałem mniej to zanim go umieściłem w otworze i zaklepałem to był już zimny czego efektem było kruszenie się. Z kwiatkiem podobnie. W końcu wyklepałem go na zimno a żyłki naciąłem szlifierką. Poddałem się! Mam ogromna prośbę żeby wszyscy forumowicze którzy mają doswiadczenie z miedzią i mosiadzem opisali jak sie z tymi materiałami obchodzić. Najlepiej żeby przekazali wszystko co wiedzą ;) Pisałem już w jakimś innym temacie, że w styczniu bedę robić kratę z miedzianymi kwiatkami. Jesli bedzie z tym tyle kłopotów co z mosiadzem to chyba osiwieje ;)
pzdr

: 18 gru 2009, 11:28
autor: Nikiel
ulala:) widzę, żę wojciechowskie nity się przydają:D

Nie mogłeś grzać tego mosiężnego nita palnikiem(już po wsadzeniu na miejsce)?

: 18 gru 2009, 11:33
autor: ornatus
mogłem i próbowałem, ale mam tylko palnik na propan butan i nie dał rady. Moisadz bardzo szybko oddawał ciepło do stali

: 18 gru 2009, 13:27
autor: BANAN
Jeśli sypki mosiądz będzie ci stygł na powietrzu to nie zmieni swych właściwości.Natomiast gdybyś po nagrzaniu zestudził go w wodzie to bez problemu zaklepałbyś go na zimno.Przy kuciu miedzi np. na młocie ,trzeba mieć w pobliżu pojemnik z wodą by po kilku uderzeniach ją zestudzić.

: 18 gru 2009, 16:12
autor: ornatus
grzałem -> studziłem -> klepałem -> i sie kruszył. Był plastyczny do pewnego momentu. Moze ze zle temp chlodzilem? Był koloru czerwonego i do wody. Moze byla za wysoka?

: 18 gru 2009, 16:21
autor: BANAN
Po prostu był plastyczny do kilku uderzeń i się utwardził.Może wtedy podgrzać zaczęty wyrób i znów w wodę dla uplastycznienia?

: 18 gru 2009, 16:27
autor: ornatus
moze byc! :) probowales pracy z tym materialem?

: 18 gru 2009, 18:33
autor: BANAN
Kuć nie kułem, ale wyginałem płaskownik z sypkiego na kręcone schody . Raz wygięty niewłaściwie nie dał się poprawić bez kolejnego zabiegu zmiękczania.

: 18 gru 2009, 20:47
autor: Pawel.G
Jak pisałem wcześniej w jakimś poście najlepiej urzywać kowalnego mosiądzu,Wszystkie walcowane blachy bardzo dobrze nadają się do kucia(ja często jak miałem problem ze znalezieniem dobrego mosiądzu to kupowałem grubą blachę mosięrzną i ciełem ja na odpowiednie paski)
Oczywiście mosiądz sypki rownierz morzna w pewnym stopniu formować na ciepło bądz po wcześniejszym glejowaniu ale zawsze istnieje ryzyko jego popękania bądz pokruszenia.
Ja osobiści wystrzegam się takiego materiału zwłaszcza do kuciana (na poręcze i do toczenia się nadaje .)

Mosiądz morzna lutować odpowiednimi lutami twardymi mosięrznymi w otulinie bądz bez,oraz lutami srebrnymi w taśmach bądz drucie ,albo specjalnymi pastami srebrnymi.

Bardzo dobrze spawa się mosiądz tigiem na durzum amperazu.

Luty mosięrzne:
Wymagają wyszszej temperatury dzięki czemu spoina jest bardzo mocna pozatym sama spoina jest prawie tego samego koloru co materiał spawany.
Lutem mosięrznym mozna napawać materiał i nadlewać ubytki a elemęty lączone nie muszą być tak idealnie spasowane jak w przypadku srebra.
Jako topnika urzywa się boraksu,lutówki,bądz specjalnych past na bazie boraksu.

lutowanie Srebrem.
Lutowanie srebre najczęściej stosuje się przy detalach bądz małych elemętach.
Temperatura topnienia lutu jest duzo niższa niz wprzypadku lutów mosięrznych przezco spoina jest mniej wytrzymała.
Sama spoina ma inny kolor i inaczej reaguje z ruznego rodzaju kwasami ,patynami itp.
Elemęty spawane powinny być dobrze spasowane a ich powieszchnie pozbawione tlenków np.przy pomocy bejcy jubilerskiej.
Przy lutowaniu bardziej skomplikowanych elemętów składających się kilku detali stosuje się luty srebrne o zruznicowanej temoeratyrze.Pierw zaczynamy lutować lutami o wyszszej temperaturze topnienia a następne elemęty lutami o coraz to niższej temperaturze topnienia.Dzięki temu detale polutowane na samym początku nie rozlutują się w trakcie lutowania kolejnych elemętów.

Lutami srebrnymi jak i mosięrznymi morzemy również łączyć miedz jaki i stal.

to pokrutce i w wielkim skrucie:)
Wracając do twojego kwiatka opiszę morze jak ja bym to zrobił bo tak będzie najprościej i sęsowniw:)

Tak więdz pierw robimy sobie szablony płatków z kartonu bądz z cienkiej stalowej blaszki(przy większych ilościach).Odrysowywójem detal na blasze i wycinamy na norzycach.(miejsca cięrzko dostęone morzemy ponawiercac tak by norzycami docinać do otworu!!ułatwi to bardzo wycinanie i zapobiega nadcięciu blachy).Po wycięciu krawędzie szlifujemy na taśmie bądz zapomocą pilnika:).
Przygotowane elemęty glejujemy (rozgrzewamy do czerwoności a potem do wody).
Następnie zapomocą wypolerowanego młotka klepiemy lekko krawędzie detalu (zamaskuje to wszystkie nierówności powstałe w czasie wycinania i szlifowania oraz nada wstępną faklurę).
Po tej operacji robimy fakturę za pomocą żłobnika(najlepiej zrobić cobie długi żłobnik tak by za jednyn uderzeniem robic jedną długą linię,żłobnik musi być wypolerowany i mieć niemieć ostrych krawędzi)
Po tej operacji elemęt jeszcze raz glejujemy.
Wyglejowany elemęt formujemy na dodsadkach za pomocą punc oczywiście wszystko wypolerowane:) Morzemy też ksztaltować platki na drewnie ,twardej gumie , filcu bądz niekiedy na worku srutowym.
Gotowe platki wrzucamy do bejcy (kwas z aku )w celu oczyszczenia powierzchni z tlenków i zanieczyszczeń(kompiel najlepiej lekko podgrzana) Operacja ta pomaga w puzniejszym lutowaniu ,polerowaniu itp.
Tak przygotowane elrmęty wstępnie czyścimy na szczotne mosięrznej,bądz włukninie,(ja małe elemęty wrzucam do bębna polerskiego z wkładem nierdzewnym.)
Wyszlifowane elemęty bez większych rys itp.polerujemy na szmacie bądz filcu z urzyciem pasty polerskiej.
Po wypolerowaniu czyścimy elemęt z pasty za pomocą roztworu amoniaku,bądz ciepłej wody z mydlinami albo przy urzyciu bęzyny ekstrakcyjnej.
Wypolerowany i umyty elemęt morzemy poddac kompieki bądz oksydacji w zalezności jaki chcemy uzyskać efekt.
Na koniec elemęty trzeba zabezpieczyć przed utlenianiem.Najlepiej pozłocic w kompieli cjankowej bądz pokryc lakierem akrylowym.
Potem nitujemy razem do kupy i gotowe:)


Pisz co jeszcze potrzebujesz :)dziś mam trochę czasu wieczorkiem więdz trochę będe pisał na forum:)

Sory za błędy

: 18 gru 2009, 21:19
autor: Robert W.
ja spawałem mosiądz tigiem DC i skwierczało jak boczek na patelni czyli coś było nie tak,pospawałem ale jaka wytrzymałość tego była to nie wiem .Z tego co wyczytałem to da się spawać tą metodą ale najlepiej tigiem AC/DC :mrgreen:

: 18 gru 2009, 21:24
autor: ornatus
Napiszcie proszę jeszcze czy jest jakas różnica między obróbką mosiądzu, a miedzi? Co to jest mosiadz sypki (chyba nie chodzi o proszek)?, bo w necie nie moge znaleźć. Paweł jak zaklepujesz nita i na raz nie da rady to glejujesz przy pomocy palnika miejscowo na nita czy cały element jesli są możliwości lepiej zagrzać i schłodzić? Odpowiedzi są tak wyczerpujące, że jak na razie nie mam więcej pytań :) dzieki!

: 18 gru 2009, 21:52
autor: Pawel.G
Tak naprawde praca z mosiądzem jak i z miedzią jest bardzo podobna ,oczywiście miedz jest bardziej plastyczna,kowalna itp.Miedz troszkę inaczej reaguje na ruzne kwasy i kompiele niz mosiądz.Ale warsztat i praca jest bardzo podobna:)

Mosiądz sypki to ten który urzywają najczęściej tokarze:)Jest twardszy i krychy.

Co do nitów .
Jak nieda się zakuc za jednym razem to grzeje sam łep nita palnikiem,niema sensu glejować całego elemętu bo polerkę itp.szlak wezmie:)

: 19 gru 2009, 17:12
autor: jolo
jakie ma oznaczenia mosiądz kowalny

: 22 gru 2009, 12:46
autor: BANAN
Kowalny to niewłaściwe określenie,to się nazywa mosiądz ciągliwy ale jakie ma oznaczenie nie wiem.

: 22 gru 2009, 22:15
autor: Pawel.G
Myślę ze Kowalny jest równie właściwy jak Ciągliwy. Na Obydwa sformułowania natrafiłem w ruznych ksiąrzkach i poradnikach.Pozatym odkond pamiętam zawsze tak starzy fachowcy określali mosiądz do kucia.Swego czasu miałem praktyki w Warszawskich PKZ-ach w dziale obróbki mosiądzu gdzie wszyscy panowie tak nazywali mosiądz (M 55 ale tej specyfikacji nie pamiętam tylko coś mi swita ze to był taki symbol).Pozatym wszystkie ksiąrzki opcojęzyczne najczęsciej tak nazywają mosiądz do kucia"Forging Brass".Heritage College uk.posługuje sie tą samą nazwa w swoich publikacjach,itp.(a im bym raczej wierzył:)).