tak wiec... pierwsze proby inkrystacji za mna

porobu uwazam za udane gdyz napis (znaczy K i R) sie nie rozlecial

teraz opis calego przedsiewziecia
1. przygotowalem mlotek 100g 300g i 1,5kg, przecinak, kawalek blachy 4mm i miedziane druciki.
2. narysowalem sobie na blasze K i zaczalem "ryc" rowek przecinakiem.
3. pierwsza proba umieszczenia miedzi w rowku. i klapa... drucik stal sie plackiem i nie trzymal sie na miejscu.
4. stwierdzilem ze trzeba zrobic jaskolczy ogon. wzialem noz i pukajac go malym mlotkiem po grzbiecie wyrylem z jednej i drugiej strony cos w stylu jaskolczego ogona...
5. 2 proba. i nic nie trzymalo sie.... ale wzialem nowy drucik rach ciach mocniej uderzylem i... YEAH!!! udalo sie! usmiech od ucha do chucha jeszcze pol glowy sie smialo ale bylem z siebie dumny

liteka K byla jednym wielkim plackiem rozwalonej miedzi ale trzymalo sie to blachy.
6. spojrzenie na czas... mloda godzina! robimy jeszcze R no wiec tak jak we wcvzesniejszym przypadku olowek, R na blasze i jazda z przecinakiem.
7. gdy wyrylem cale R przecinakiem zabralem sie za "jaskolczenie" pionewej jego nogi.
8. wyszystko poszlo ok i stwierdzilem ze teraz czas na miedz, ALE! chce miec teraz nie placek tylko wypukly wzorek. no to jazda!
9. ucialem drucik na odpowiednia dlugosc polozylem na nim mlotek i drugim mlotkiem BUM w pierwszy. po jednym konkretnym strzale... TRZYMA SIE! wzialem 100gramowke i zaczalem obrabiac brzegi drucikow do uzyskania przekroju polowy kola czyli potocznie "polwalka"
10. wszystko poszlo zgodnie z planem i zabralem sie za najgorszy (tak mi sie wydawalo na poczatku) kawalek literki czyli brzuszek. ale nic... nie poddawalem sie i wykroilem jaskolke a gdy przyszlo do umieszczenia miedzi stwierdzilem ze latwo bedzie ugiac drucik na poczatku a pozniej tylko jak z pierwszym przylozyc mlotek i drugim mlotkiem BUM.
11. jak powiedzial tak zrobil..
12. no i co sie okazalo? tak jak myslalem miedz trzymala sie na swoim miejscu a ja uznalem ze jestem juz profesjonalista

ale to nie jest tak jakby sie wydawalo

13. zabralem sie za ostatnia czesc czyli ukosna noge R. zrobilem dokladnie tak jak przy pionowej nodze. wzystko poszlo jak nalezy!
czego sie nauczylem?
1. wiem juz o jakich rylcach grawerskich mowi Pawel chociaz ja zrobie go po swojemu troche
2. wiem "co z czym sie je" nauczylem sie poslugiwac nozem i znalazlem dla niego nowe zastosowanie

3. uzylem miedzianego drucika o troche za duzej srednicy jak na te rowki co poprawie przy nastepnej probie
rysunki pozniej narazie czeka mnie biologia...
