odlewy

techniki metaloplastyczne i informacje z zakresu odlewnictwa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

mitryl
Posty: 20
Rejestracja: 26 wrz 2009, 11:45
Lokalizacja: Ostrołęka

odlewy

Post autor: mitryl » 26 wrz 2009, 12:29

witam panów :) dawno się nie odzywałem ale to inny temat mam zlecenie na wykonanie nożyka i mam pewien problem z głowiczką jest dość nietypowa . mianowicie chcę ją odlać ale nie wiem jakie materiały zastosować na formę odlewu ? i w jaki sposób zrobić te otwory jeśli ma ktoś jakiś patent proszę o pomoc


oto foto

http://mis.historiska.se/mis/sok/bild.asp?uid=331662

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 26 wrz 2009, 13:06

mamy tez Panie na forum:)
po co odlewac? nie lepiej przewiercic material i zanitowac/nagwintowac? orginalnie byla odlewana z dziurkami?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 26 wrz 2009, 13:42

co będzie lał, staliwo?

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 26 wrz 2009, 13:47

a ta głowica nie jest z jakiegoś kolorowego?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 26 wrz 2009, 15:00

mi glowica wyglada ma miedz... chociaz nie mam zielonego pojecia... latwiej chyba bedzie isc do tokarza zeby wytoczyl nie? :P

mitryl
Posty: 20
Rejestracja: 26 wrz 2009, 11:45
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: mitryl » 26 wrz 2009, 16:05

a przepraszam w takim razie PANIE

nie mogę go wytoczyć bo koleś sobie nie życzył bo chce miec maievialne jak najbardziej i ja też sam z siebie chcę to odlać a materiał to brąz . no trudno coś może wymyślę

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 26 wrz 2009, 16:08

koles musi slono placic :P skoro chce miec faktycznie z epoki to naciagnj go na odlew. jak sam nie dasz rady sprobuj sie zorientowac kto takie cos robi. zrob jakis model i heja :P

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 26 wrz 2009, 18:13

brąz sie dobrze leje jutro ci napiszę jak

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 26 wrz 2009, 20:48

napisz jak duzy ten detal i jaki ma kształt, będziesz potrzebował trochę złomu i jakieś naczynie do roztopienia, najlepszy by był tygielek ,ale to powinno sie udac z pospawanej ze stali chochelki, takiej z blachy ok min.3mm, musisz też poczytać sobie o technologiach odlewniczych i dobrać odpowiednią dla ciebie , mnie sie wydaje że najlepsza jest z traconym woskiem, w każdym bądż razie potrzebny ci będzie piasek formierski,żywica formierska,wosk, chyba że teraz zamiast piasku używa sie jakiś glinek, może paweł G coś więcej napisze w końcu w jubilerce siedzi, co do systemu wlewkowego i odpowietrzenia to musze najpierw rysunek przedmiotu zobaczyć, albo zdjęcie

mitryl
Posty: 20
Rejestracja: 26 wrz 2009, 11:45
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: mitryl » 26 wrz 2009, 22:57

a ha czyli metoda na wosk tracony myślałem o tym ale czy nie za dużo zachodu? detal jest malutki (faktyczny wymiar ma 14 mm srednicy na 20 kilka długi) ja mam zamiar troszkę większy zrobić ale nie wiele. ja myślałem nad wywierceniem takiego otworu w metalu a potem tam zalanie tej głowiczki następnie pilnikoterapia i takie tam .ale z woskiem to by niezła lekcja była ciekawe czy drogie są te składniki


dzięki

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 27 wrz 2009, 19:55

jak taki mały detal to możesz formę dwuczęściową ze stali zrobić /kokilę?/potem roztopić brąz /temp w zależności od składu 900-1100 stC/ i wlac do gorącej kokili /min 120 stC/
ogólna zasada to aby wlewało sie pod katem po ściance aby nie zapienić , jak piwko :-) , a odpowietrzenie w najwyższym punkcie,należy jeszcze w końcowej fazie odlewu wyprostować kokilę do pionu, przed odlewem spryskać kokilę wodą z kredą lub wodą z grafitem, aby nie przywarło ;-)

mitryl
Posty: 20
Rejestracja: 26 wrz 2009, 11:45
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: mitryl » 27 wrz 2009, 20:43

o bardzo cenne rady wielkie dzięki za podpowiedz . tak czy siak jak zrobie to przedstawie jak sie udało ale to aż w listopadzie albo grudniu mam sporo pracy w tyrce 0 czasu na hobby:(

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Mardinus » 31 paź 2009, 08:02

Witam.
Moim zdaniem tygiel grafitowy poprostu sie spali w palenisku z koksu.
miałem grafitowy tygiel w moim piecyku do topienia (elektrycznym) no i on znikał - utleniał sie - i po kilku topieniach musiałem go wywalić - bo scianki zaczeły być bardzo cienkie.

Lepszy jest szamotowy (teraz takie stosuję ) wytrzymuje długo - u mnie tak około 10 razy dłurzej.
Znajomy odlewnik (profesjnalnie odlewa medale , tablice , statuetki itp) topi w tyglach z kawałka ryry stalowej do której dospawano dno .
Dno dospawane strasznie - nawet bylejak wyciete...:-)
podnosi toto chwytajac za sciankę przy pomocy kleszczy....
Straszna prowizorka - ale wystarcza - człowiek robi cudeńka :-)

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 31 paź 2009, 09:21

Swoje odlewanie metali kolorowych zaczynałem na piecyku koksowym zasilanym odkurzaczem i stosowałem tygiel grafitowy. Grafitowy jest o tyle lepszy od szamotowego, że dobrze przewodzi ciepło, szybko się w nim topi metal. Wady- jest drogi i faktycznie się wypala. Obecnie odlewam na tygielkach szamotowych własnej roboty.

Na palenisku kowalskim stopisz nawet miedź w tym tygielku. Trzeba go dobrze obsypać koksem, tygiel z metalem zakryć kawałkiem szamotu, na górę też koksu nasypać. Teraz tylko kwetia dobreo nadmuchu.

Dominik
Posty: 4
Rejestracja: 31 paź 2009, 00:43
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Dominik » 31 paź 2009, 10:01

Ok dzięki za pomoc.

ODPOWIEDZ

Wróć do „METALOPLASTYKA I ODLEWNICTWO - metalworking and founding”