Inaczej się ma sprawa ze sprężyną. Tu mamy trzy możliwości:
1) podobnie jak w przypadku nakrętki i śruby, nabyć gdzieś "nową";
2) wykuć na podobieństwo oryginalnej;
3) rozwiązanie alternatywne czyli zastosowanie sprężyny śrubowej.
Problemy ze sprężyną miałem we wszystkich swoich imadłach, również w ostatnim nabytku.
Pierwsza możliwość nie była warta mojego zainteresowania, by skorzystać z drugiej jestem zbyt leniwy, dlatego skupiłem się na trzeciej możliwości.
Z oryginalnej sprężyny pozostało ok. 1/2
Użyłem sprężyny śrubowej naciskowej, odpowiednio twardej, o długości większej w stanie rozprężonym niż max. rozwarcie szczęk w miejscu jej zastosowania.
I działa bez zarzutów
Kolejnym, czwartym rozwiązaniem, o którym nie wspomniałem, może być zastosowanie dwóch magnesów neodymowych ... ale to już nie dla mnie