Prasa mimośrodowa

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 17 lip 2013, 22:05

te prasy z tych fotek są dość małe jak byś trafił kiedyś prasę pms 16 to trzeba brać ma 16 ton nacisku i dorabiasz sobie taki przyrząd (ja mam taki na balansówce) i tniesz sobie pręty płaskowniki itp. ( ja tnę pręty kwadratowe do 14mm płaskowniki 40x8mm i 50x6 mm :) )

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 20 lip 2013, 03:05

Ze sie wtrace. Moj bosiuniu za moja namowa kupil dwie mimosrodowki, 15 ton za 150 $ i 25 za 300 $. Mniejsza po dwoch dniach byla na chodzie, z wieksza powalczylem 4 dni bo byla przystosowana do pracy z podajnikiem tasmowym , a potrzebowalem sterowania manualnego pedalem. Kuba troche podpowiedzial co z nimi robic, a ten tam specjalista od robienia plotow z poprzedniego posta to wogule nie lapie sie w kategorii " fachowiec" jak sadze :)

Ja wykorzystuje je w troche wiekszym zakresie, oprocz kucia oczywiscie, bo do tego to jednak hammer, nawet najslabszy jest lepszy.

Mam jeszcze trzecia prase, jakies dwie tony nacisku, napedzana noga, fajnie sie na niej tnie prety, plaskowniki, dziurki robi lepiej niz wiertarka.

Jedyna wada tych maszyn, to ze trzeba do nich robic dokladne matryce, ja wykonam sam to co potrzebuje, jesli trzeba zamowic i zaplacic, robi sie to oplacalne jedynie przy produkcji wielkoseryjnej.

Przyklad taki tam, nie przypuszczalem ze nawet taki material kiedys wykorzystam.

Pelena fotorelacja z procesu powstawania matryc i stempli dostepna na fejsbuku Album punch and die stamping press

Pod tym adresem jest filmik z moim synem w roli operatora ( marna jakosc bo chinczyk informatyk zepsul to co dostal ), jakies zdjecia z frezowania kowadla ( zdjalem 8 milimetrow bitni - frezarka jeczala ale dalo rade ) i inne takie jak to na stronie firmowej.film krotki acz glosny prasa
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Tholnar
Posty: 82
Rejestracja: 20 wrz 2009, 12:59
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: Tholnar » 11 sie 2013, 10:41

bardzo niebezpieczny ten Twój wykrojnik. Robiłem na tych prasach ostatnio 8 miesięcy i trochę wykrojników rozebrałem, każdy musi mieć prowadzenie wybijaka, inaczej w razie jakiegoś przekosu jest niefajnie...

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 11 sie 2013, 17:26

Konstrukcja tej akurat prasy wyklucza mozliwosc jakiegokolwiek przesuniecia bijnika, stempel jest tak skonstruowany ze rowniez nie drgnie na boki. Zrobilem to w ten sposob wlasnie dlatego zeby pominac prowadnice i nie komplikowac konstrukcji matrycy. Budowa prasy to umozliwila. Na stojacej obok pietnasto-tonowej musialem juz robic zestawy wykrojnikow z prowadzeniem, po prostu jest inaczej zbudowana i ciut niebezpieczna :)

Przed przystapieniem do budowy matryc bosiunio w swojej nieomylnosci wyslal mnie do pobliskiej firmy, ktora uzywa pras do produkcji, robi rowniez wykrojniki na zamowienie. Cena za zestaw byla dla niego nie do przelkniecia, ale dla mnie dzien spedzony w ich warsztacie, pogadanie ze starymi praktykami i podpatrzenie rozwiazan byl, jak to mowia - bezcennym doswiadczeniem.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Tholnar
Posty: 82
Rejestracja: 20 wrz 2009, 12:59
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: Tholnar » 12 sie 2013, 19:43

a pokaż proszę całą prasę bo aż mnie dziwi co to za cud że taka bezpieczna :P a tak ,wykrojniki swoje ceny mają...

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 14 sie 2013, 03:17

Zaden cud, normalna, stara prasa z podwojnym prowadzeniem bijaka. Ani zadna super bezpieczna. Powiadam tylko , ze ten typ mocowania stempla jest bezpieczny. Po prawie tysiacu powtorzen , jak demontowalem ustrojstwo zadnych luzow nie bylo.

A prowadzenie bijaka na podwojnym trapezie, z przodu i z tylu wyklucza jakiekolwiek przesuniecia tegoz. Sam to remontowalem, dalem nowe tuleje na walku i dociski na prowadnicach, luzow zadnych. Sprzeglo poskladalem z nowych czesci fabrycznych, bo poznani fachowcy dali na wymiane z uprzejmosci :)

Wiec wiem na czym pracuje i czym ryzykuje.

Jakby prasa byla niepewna, to zamiast syna postawil bym tam pierwszego lepszego meksykanca lub innego malorolnego z Ekwadoru. Jakby oberwal odlamkiem stempla toby sie jeszcze cieszyl, bo bos takiemu niezgule wyplaca odszkodowanie z ubezpieczenia i chlopina wrociwszy do swojej egzotycznej ojczyzny jest ustawiony do konca zycia, razem ze swoja familia.

Wez jeszcze pod uwage ze ja pracuje dla szefa, bosa, lub chlebodawcy, jak sie spodoba tak go nazwij i robie to co on przyklepie. A jest to wybitnie skapy zydek, odrobine wiecej pracy wlozonej w wykonanie czegos co mozna zrobic taniej odbiera bardzo osobiscie, porownywalnie do kradziezy z wlamaniem :)

A teraz szykuje zestaw matryc do klepania takich polaczen jak na zdjeciu nizej, tez bedzie kilka setek powtorzen w serii. Tez przedstawilem kilka wariantow, i jak myslisz, ktory wybral ?

Inaczej podchodzac do tematu.

Na spokojnie.

Jesli po, jak sam mowisz, osmiu miesiacach rozbierania matryc, czujesz sie fachowcem i probujesz, nawet nie widzac i nie dotykajac maszyny, podwazyc 25 lat mojego zawodowego doswiadczenia w konstruowaniu i budowaniu ustrojstw przeroznych, to chcialbym pogadac z toba o tym za 25 lat, jak dozyje :)

Nie traktuj tego jak obrazy, przytyku, lub jakos podobnie. Raczej jak fanaberie starego praktyka.

Moj wlasny syn jak zaczal prace ze mna , to przez pierwsze trzy miesiace tylko warsztat zamiatal i na rece mi patrzyl, zanim mu pozwolilem czegokolwiek oprocz miotly dotknac, a ostatnim lelakiem jednak nie jest. Przez rok wpoilem mu dobre nawyki, nabral doswiadczenia w miedzyczasie zbierajac tyle jobow ile zdolal przyjac bez urazu na psychice. Miesiac temu zmienil firme, poszedl jako fachowiec, nie od zamiatania bynajmniej, pnie sie w gore i kosi wiekszy szmal niz tatus :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Tholnar
Posty: 82
Rejestracja: 20 wrz 2009, 12:59
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: Tholnar » 16 sie 2013, 21:08

nie obrażam się ani nie uważam się za fachowca :P po prostu miałem do czynienia w kilkudziesięcioma wykrojnikami i każdy miał prowadzenie a że kierowniczek był tak zestresowany na tym punkcie to i na mnie przeszło :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”