Strona 1 z 1

mobilne imadło kowalskie

: 14 wrz 2010, 20:07
autor: harlem
Często kluczową sprawą w pracowni jest umiejscowienie imadła. Aby móc funkcjonalnie na nim pracować należy mieć sporo przestrzeni wokół niego. Ale nie koniecznie. Rozwiązaniem jest mobilne imadło, którego miejsce możemy dowolnie zmieniać w zależności od konfiguracji pracy. W posadzce pracowni mamy osadzoną stalową kotwę (docelowo będzie ich więcej w kliku kluczowych miejscach) do której przytwierdzamy wspomniane mobilne imadło. Przy naszych tak nietypowych realizacjach, poniżej skonstruowane mobilne imadło będzie sporym ułatwieniem. Całość z podstawą waży równe 150kg, i po przytwierdzeniu do posadzki jest bardzo sztywne. Do tej pory mamy stacjonarne imadło wysunięte od krawędzi stołu, co pozwala nam pracować z 3 stron imadła. Poza tym mamy też stół, do którego przytwierdzone są 4 imadła (jedno ślusarskie, 2 kowalskie, jedno do rur) i płyta stalowa. Całość waży ponad 300 kg i dopiero dorobi się odpowiednich kółek. Polecam wam konstruowanie swoich urządzeń, pomocników, jeśli to możliwe to w sposób mobilny tak by nie być ograniczonym przestrzenią w której się znajdują.

: 14 wrz 2010, 20:15
autor: danny
jeszcze kółek brakuje ;)

: 14 wrz 2010, 20:34
autor: Maciej
mobilny 150 kg obiekt :mrgreen: nie jestem ulomkiem ale dla mnie to o duzo za duzo do mobilnosci.

a zamiast wystajacych z posdzki kotw wstawilbym rurki i dopasowal do tego jakies prety/sledzie/cus. mniejsze prawdopodobienstwo powaznych obrazen w momecie zaczepienia sie i wywrotki

: 14 wrz 2010, 20:36
autor: harlem
danny pisze:jeszcze kółek brakuje ;)
nie brakuje, jest uniwersalny wózek na który załadowuje się różne rzeczy m. in. te imadło, a że w pracowni nie brakuje dźwigów, suwnic i flaschenzug-ów to ustawienie imadła w odpowiednim miejscu nie wiąże się z siłową operacją. Jutro dodatkowo zamontujemy jeszcze do niego imadełko pryzmatyczne, które ułatwia skręcanie prętów wzdłuż osi.

: 14 wrz 2010, 21:43
autor: danny
oj harlem jak ja bym chciał u siebie suwnice :( reneq zacne imadełko :)

: 14 wrz 2010, 21:49
autor: Salaputro
Macieju - kotwa nie wystaje - nie robimy sideł na siebie samych :mrgreen: -do tego celu użyliśmy kotwy segmentowej M 16 .... gdy nie używamy kotwy otwór jest zaślepiony ( kołkiem gwintowanym z nacięciem na śrubokręt - wkręconym na równo z poziomem posadzki) ... 8-)

: 14 wrz 2010, 21:58
autor: harlem
Jak widzisz Macieju, Salaputro juz mnie ubiegł. Mobilność mierzysz poprzez masę danego ciała, poprzez to ile jesteś wstanie wziąć na klatę??? szkoda zdrowia. Po to ktoś wymyślił koło, itd itd, trzeba z tych udogodnień korzystać.
[reneq]całkiem stosowne te imadło, pewnie daje rade jak go popieścisz 6kg młotkiem 8-)

: 14 wrz 2010, 22:22
autor: Maciej
nie oftopujmy dalej. poprostu mobliny kojarzy mi sie raczej z czyms mniejszym gabarytowo. kazdy uzywa takich narzedzi jakich potrzebuje do swojej pracy. najwidoczniej sprzet jest dostosowany do tego co robicie ( suwnice, itp). w moim przypadku samo haslo 6kg mlotek to abstrakcja a co dopiero 150 kg imadlo ( kiedy moje kowadlo nawet tyle nie ma) jak najbardziej popieram ulatwianie sobie pracy i czynienie swojej kuzni jak najbardziej funkcjonalna.

: 15 wrz 2010, 09:26
autor: Grzesiek
Mobilne imadło to super pomysł, ja myślę o o imadle na trójnogu. Oraz o stole traserskim na kółkach. Teraz mam dwie gilotyny na kółkach i patent się sprawdza. Mobilny sprzęt to super sprawa.

: 24 sty 2012, 10:47
autor: trzewik
Odkopie temat, jestem w trakcie robienia właśnie takiego podobnego stojaka tylko że całość z rury chyba 200 mm, ścianki 8 mm. Podstawa to płyta metalowa o grubości 8-10 mm, niestety kiedy spawałem rurę do blachy strasznie powyginało mi blachę i miejscami popękały spawy co robię nie tak, dodam, że do dyspozycji na razie mam tylko spawarkę mma i mogę spawać elektrodami max 4 mm.

: 24 sty 2012, 10:56
autor: sdr3
Najpierw spoiny sczepne i spawaj krótkimi odcinkami po przeciwnych stronach. Musisz dać materiałowi stygnąć. Jak polecisz jednym ciągiem i rozgrzejesz materiał do czerwoności to pościąga niemiłosiernie :/

: 24 sty 2012, 13:42
autor: StellArt
Pierwsza możliwa przyczyna to gatunki stali jakie chcesz łączyć, jeśli blacha pochodzi ze złomu jej skład stopowy (Tobie nieznany) może uniemożliwiać spawanie, druga przyczyna pękających spawów jaka mi przychodzi na myśl to temperatury przy jakich spawasz, niska temperatura spawanego materiału może uniemożliwić dobre przetopienie stali, a szybki skurcz spoiny po prostu odrywa spaw od słabiej ( za zwyczaj grubszej) nieprzetopionej powierzchni, jeszcze jedna uwaga takich spoin nie nakłada się jednym ściegiem, przetop dopiero lico i wolne studzenie ,nie ma prawa nic pęknąć.