Strona 1 z 1

przyrząd !!!co zrobić ???

: 12 kwie 2011, 16:43
autor: suchy_5
witam serdecznie mam duży problem ogólnie potrzebuje pomocy mam przyrząd do wybijania fasolek w rurkach cienkościennych który cały czas pęka otóż on już pękniety http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a0e ... 5d36a.html proszę o pomoc przyrząd wybije koło 100 rurek czyli w rurce 4 fasolki ogółem wyjdzie 400 fasolek i pęka oto cały komplet przyrządu http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/612 ... d7f18.html a tak wygląda rurka po fasolkowaniu http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3a7 ... d1443.html nie wiem gdzie jest błąd w tym przyrządzie może ktoś ma inną koncepcję na inny model przyrządu do wybijania fasolek bo ten jest nic nie wart , jednak ten przyrząd pęka tylko w jednym miejscu "POMOCY" :/

: 12 kwie 2011, 17:59
autor: StellArt
Zastanów się nad przyczyną pękania- zmęczenie materiału,kiepski materiał?
Jeśli pęka ze zmęczenia musisz:
a) ograniczyć jego ruchy do minimum (dawać mu jakieś dodatkowe podparcie)
b) dać na zamocowanie jakąś twardą gumę (coś elastycznego) by pod naciskiem wykrojnika mogło się wszystko ładnie ułożyć.
No i oczywiście ostrzyć wykrojnik kiedy jest to konieczne.

: 12 kwie 2011, 18:35
autor: suchy_5
ale to jest tak np. wczoraj był zrobiony i na następny dzień pękł wiec zmęczenie materiału odpada może to też tłumaczyć że z kiepskiego materiału ?? jest to hartowane , jeżeli chodzi o materiał do takiego przyrządu to dokładnie z jakiej stali powinien być zrobiony i na ile hrc zahartować ??

: 12 kwie 2011, 21:21
autor: Marek
spróbuj zahartować tylko ten element który pracuje a newralgiczne punkty (czyli miejsce gdzie się złamało) zostawić nie hartowane. Dobór stali też jest ważny, jaka to stal i jak hartowana?

: 12 kwie 2011, 21:26
autor: Salaputro
Twardość około 60 HRC, materiał na matrycę może być NC10 np., ważny jest też luz między stemplem a matrycą - jest to zależne od grubości wycinanego materiału - im grubszy tym większy luz ....zrób jeszcze zdjęcia od drugiej strony pękniętej matrycy.

: 12 kwie 2011, 21:30
autor: StellArt
To wcale nie eliminuje zmęczenia materiału, stal ma po prostu swoje granice plastyczności, po ich przekroczeniu najzwyczajniej zaczyna się kruszyć (naprężenia wewnętrzne i mikro pęknięcia nie znikną po nocy)
Akurat materiał w tej części nie powinien być hartowany jeśli już to powierzchniowo,rdzeń powinien być ciągliwy dłużej posłuży, jeśli dobrze rozumiem zasadę działania przyrządu.
-wykrojnik naciera z góry
-na owa łamiąca się cześć wsuwasz rurę (zapobiega zapadaniu się ścianek rury i jej krawędzie nie pracują jako tnące?)

: 13 kwie 2011, 07:01
autor: ateem
a jak używasz tego przyrządu? czym go naciskasz? ja tez mam coś podobnego i mi już wybiło ponad 1000 otworów i ma się bardzo dobrze.
Nie podejrzewam, że własnoręcznie robiłeś przyrząd, gdyż potrzebne do jego wytworzenia narzędzia nie znajdują się w każdym warsztacie, więc wykreślam błąd hartowania czy zły dobór stali. Jedyne co mi przychodzi na myśl to:
- źle bijesz w narzędzie (np. nie uderzasz pionowo tylko trochę z ukosu, Tniesz "martwym ciągiem" zamiast pędem)
- źle dopasowana rura do narzędzia.
No i w przyrządzie brakuje jednej ważnej rzeczy - krępowania rury od zewnątrz. Sam trzpień nie ma szans wytrzymać.
Na próbę jeszcze wykrojnik naostrz trochę skośnie, coby wycinał fasolkę jak nożyczki (czyli np. od strony płąskiej do strony zaokrąglonej) a nie jednym tąpnięciem całe cięcie.

: 13 kwie 2011, 20:34
autor: suchy_5
ateem jest to wybijane na mimośrodzie więc odpada jak to twierdzisz bicie pod katem drugie wykrojnik jest pod katem tak jak mówisz a przyrząd był robiony w innym warsztacie .Steel-art dokładnie rozumiesz zasadę działania przyrządu a przyrząd jest zahartowany cały jak pękł to widać od razu , Marek w tej chwili nie powiem ci jaka to stal i jak hartowana ale jak to napisał steel-art zrobie mu dłuższą prowadnice żeby ograniczyć przy wyciąganiu rurki jak najmniej ruchów

: 14 kwie 2011, 10:00
autor: ateem
suchy - rozumiem, też używam tego przyrządu u siebie na mimośrodówce. Ale tu mam pytanie czy bijesz z rozpędu czy opierasz wycinak na rurce i dopiero zamach?
A pytanie drugie - czym centrujesz wybijak, żeby trafił w otwór w prowadnicy?
Ja u siebie mam przyrząd tak skonstruowany: jest klocek stali, w nim otwór o rozmiarze rurki, do której został stworzony. W otworze tym jest trzpień (taki jak tobie się łamie). Działa to tak, że rura jest nadziana na trzpień, ale od zewnątrz też jest trzymana.
Podejrzewam, że w Twoim przyrządzie brakuje trzymania zewnętrznego, bo taki trzpień sam nigdy nie wytrzyma dużej ilości otworów.

: 01 maja 2011, 12:05
autor: suchy_5
Siemanko sorki bo długo nie miałem netu więc nie mogłem odpisać a co do przyrządu jednak dorobiłem tylko dłuższą prowadnicę gdyż wtedy ograniczyłem do minimum ruchy rury i wszystko gra więc dziękuję za pomoc i pozdrawiam