Strona 1 z 1

Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 29 mar 2016, 22:41
autor: julimax
Witam Kolegów,
pewnie już od początku skazany jestem na krytykę, ale co tam, cel uświęca środki...
A więc, zamówione graty przyszły, trochę spóżnione, ale są...
kontynuuje więc budowę paleniska, wiem, że nie takiego, z prawdziwego zdarzenia, ale wydaje mi się, że na poczatek i ono spełni swoją funkcję...
W garze, który okazał sie piękną dużą ( 22 średnica, wysokość 16 cm) kotliną, wywierciłem otwory fi 9 na początek, ale z uwagi ,że bałem się, aby owe cudo nie pękło, kolejne fi 7, i kilka fi 4 mm, do dna gra przykręciłem aluminiową eleastyczną rurę, która połączona jest z piękną dmuchawą od kotła co ( nie dosyć, że ma trzy biegi, to ponadto ma wyłącznik termiczny i regulator, który pozwala samoczynnie wyłączyć się wiatrakowi, gdy osiągnie odpowiednią temperaturą...wiem, wiem, zaraz napiszecie, ze przy 90 stopniach, to zaczyna gotować się woda...ale przeciez czujnik termiczny, nie musi być przyłączony do gara z żarem! poza tym, to taki zwykły bajer...ale do rzeczy.
W rzeczywistości będzie to wyglądać inaczej, to znaczym jeśli chodzi i wysokośc usadowienia gara i wentylatora, ale sami rozumiecie warunki domowe i ogromna cheć wypróbowania urzadzenia!
W realu, gar będzie mocowany na około 50 cm, tak, aby krawędz gara nie była wyżej niż te +_ 70 cm, sterowanik również będzie umocowany, ale w pewnej odległości, tak jak dmuchawa, przewód powietrza ma około 80 cm.
Teraz pewnie ktoś mi napiszę, że to będzie niepraktyczne....pewnie do zaawansowanego działania, tak, ale do mojego statru nie... gar, czyli moje palenisko jest bardzo ciężkie i stabile, wiec nie ma szans by spadło, czy się przewróciło... jest stosunkowo głębokie, mogę grzać do 15 cm, co na moje potencjalne potrzeby w domu ( podkowy ) wystarczy. Jeżeli uznam, że jest to niewystarczające, to wpuszczę gar w blat stalowy i będę miał więcej miejsca po bokach ( na koks i długie elementy ). Do gara wejdzie sporo koksu, dmuchawa powinna spokojnie rozbuchać temperaturę w środku na maksa...
aha kowadło już też mam i zgodnie z rada Kolegów będzie na wysokości około 50 cm pnia....
i jeszccze jedno, od paleniska odchodzi bezpośrednio rura z powietrzem, nie ma popielnika a drobne kokoswe pruchy mogą albo zatykac otwory w dnie, albo wpadać do rury, jeżeli tak się bedzie działo, zmienię podejście i zrobię rozgałęzienie!
Teraz czas na zdjęcia...

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 29 mar 2016, 22:48
autor: julimax
20160329_220300.jpg
20160329_220314.jpg
20160329_220334.jpg

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 29 mar 2016, 23:16
autor: BANAN
Odpal, jak na razie czarno to widzę. Jak masz zamiar czyścić popielnik?

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 30 mar 2016, 05:50
autor: Tadek
zniszczyłeś kociołek, dla mnie to ty barbarzyńca jesteś, bęben hamulcowy na złomie kup.

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 30 mar 2016, 08:17
autor: Dara
Jedynym wyborem będzie tu węgiel drzewny.
Zgadzam się z Tadkiem co do kociołka :)

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 30 mar 2016, 08:50
autor: julimax
Hej, dziękuję za odpowiedzi, ale Panowie, nie traktujcie wszystkiego tak serio...
Jak mówiłem, kowalstwo a właściwie próby z nim, traktuje jak zabawe, hobby. Wiem, że to wygląda prowizorycznie i może hańbi trochę te kotliny, które naprawdę się napracują, ale przecież to niz złego...nie będe pokazywał tego w świecie.
Nie ukradłem kociołka, tylko go kupiłem, śruby i wąż aluminowy miałem w domu, dmuchawę też kupiłem, więc nie wiem, czemu Panowie się tak obruszacie! Wiem, że wrzucacie linki do narzędzi i sprzętu kowalskiego na forum i że czasem są tam okazje, ale najbadziej zardzewiała kotlina z wątpliwą dmuchawą, to około 350 - 500 złotych...+ cała reszta, to niezła suma...
Dajcie mi szanse, a obiecam, że nie zhańbię profesji !
Co do popiołu to, myśle, że po skończonym grzaniu będe go poprostu wyrzucał z gara! Poza tym dmuchawa jest na tyle silna, że nie doprowadzi do zapchania dziurek paleniska...
Dam znać, jak odpalę tę prowizorkę i mam nadzieje, że nie będziecie mi tak cisnąc ;)

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 30 mar 2016, 08:50
autor: BANAN
Dara3 pisze:Jedynym wyborem będzie tu węgiel drzewny.
Zgadzam się z Tadkiem co do kociołka :)
Albo szyszki :D

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 30 mar 2016, 10:59
autor: Oshizuka
Popiołu nawpada i tak :] sterownik nie wiem czy jest potrzebny, lepszy byłby najprostszy zawór z bachy sterujący przepływem powietrza. Niedługo dojdziesz do tego ze wszystko rozsypuje Ci się na boki i dobudujesz do tego stolik, chwile potem bedziesz myslał jak podłączyć popielnik do tego kociołka, a potem dojdziesz do wniosku ze do kociołka się nie da i pospawasz palenisko z blachy chociażby 10mm i będziesz miał normalne palenisko :) Serio- odpuść kombinowanie i trzymaj się tego co wypracowane od kilkudziesięciu lat :) Koszty są znikome, trzeba tylko wydać na materiał i trochę pospawać :] Gdzieś na forum był temat z prowizorycznymi paleniskami, któryś kolega zrobił nawet stolik z desek i wypełnił go jakąś glinką czy szamotkami i wyprofilował. :)

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 30 mar 2016, 13:07
autor: egojack1
Trafiają się kotliny za 150-200 PLN w dobrym stanie, nawet Jacek-Sz niedawno linkował do ogłoszeń. Hobby hobbym, ale lepiej mieć prawdziwe narzędzia, bo łatwo się zniesmaczyć, albo osłabić tematem i dać sobie szybko spokój.

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 30 mar 2016, 14:12
autor: graffic
poczekajmy - a zobaczymy

kolega sam jeszcze nie wie, czy kowalstwo go wciągnie czy nie... jeśli tak - będzie miał szanse na zrobienie nowego paleniska (ze wszystkiego przyda się tylko wentylator) - wyda drugi raz, albo trzeci... ale jeśli po pierwszych próbach nie wyjdzie - cóż koszty będą niewielkie

byli tacy (i są) co dmuchają suszarką , a palenisko sklecone jest z byle czego - i działa :) - jedni mówią: do nauki jazdy potrzebuję samochodu (i kupują nówkę) inni kupują stary samochód - jak się nauczą, kupią nowy lub bardziej dopasowany do siebie

kolego - testuj, sprawdzaj, weryfikuj, modernizuj, ucz się... to że interesuje Cię kowalstwo w sumie jest najważniejsze - reszta przyjdzie z czasem :)

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 31 mar 2016, 08:45
autor: Dara
BANAN pisze:
Dara3 pisze:Jedynym wyborem będzie tu węgiel drzewny.
Zgadzam się z Tadkiem co do kociołka :)
Albo szyszki :D
O to,to!
Do kucia na szyszkach potrzebne jest takie właśnie głębokie palenisko.

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 31 mar 2016, 20:13
autor: Bodar
Szyszki? :D No ... tak :D

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 31 mar 2016, 20:15
autor: Bodar
julimax pisze: Co do popiołu to, myśle, że po skończonym grzaniu będe go poprostu wyrzucał z gara! Poza tym dmuchawa jest na tyle silna, że nie doprowadzi do zapchania dziurek paleniska...
I się zdziwisz. Chcesz grzać żelazo czy przepychać wiatrem popiół w garnku, bo to dwie różne sprawy niewiele mające ze sobą wspólnego.

Re: Kotlina z żeliwa ciąg dalszy...

: 01 kwie 2016, 08:46
autor: Dara
Dmuchawa owszem usunie popiół ale tylko z materiałów takich jak węgiel drzewny,szyszki,drobny brykiet drzewny lub słomiany.
Bo już z korą brzozową mogą być kłopoty.
Paliwa te zawierają ok 1,5% popiołu który składa się głównie z wapnia,fosforu i potasu w postaci tlenkowej,więc są
lekkimi łatwo wydmuchiwanym pyłem który nie ma tendencji do zlepiania się.
W węglu czy koksie zawartość popiołu wynosi ok 11% i zawiera mnóstwo krzemionki, ten popiół pod wpływem
wysokiej temperatury zamienia się w półpłynny glut który z czasem kamienieje i powstaje szlaka,żużel,pumeks itd.
I ten glut spływa na dno kotliny zatykając dopływ powietrza.
To tak w skrócie.