Strona 1 z 1
Co myślicie o takich wiertłach do metalu
: 23 wrz 2016, 23:10
autor: mak
Jako że dostęp do warsztatu z wiertarką stołową mam lekko ograniczony, to w domu korzystam z ręcznej. Łamanie się wierteł, to nic dziwnego, więc co myślicie o takich wiertłach? Sprawdzą się czy przereklamowane? Wyglądają nieźle, a zestaw 1-10mm (co 0,5), kosztuje z przesyłką niecałą stówkę.
https://www.youtube.com/watch?v=lHzgMrncEms
P.S. >>to NIE jest reklama<<

Re: Co myślicie o takich wiertłach do metalu
: 24 wrz 2016, 10:00
autor: graffic
ja zestawów wierteł już dawno nie kupuje - wybieram tylko rozmiarówkę która potrzebuje
zwłaszcza że rozmiary co 0,5 mm są bez sensu - jeśli bawisz się w gwintowanie to skok co 0,5 mm jest nieprawidłowy (przynajmniej dla wierteł do fi 8 mm)
ale same możliwości tych wierteł ciekawe (zwłaszcza wyginanie

)
https://www.youtube.com/watch?v=xTcRE9MBkfc - a tak swoją droga - takie wiertła też są ciekawe (zdarzało mi się złamanie gwintownika i wiem co to za ból

)
Re: Co myślicie o takich wiertłach do metalu
: 24 wrz 2016, 11:57
autor: mak
Czy w zestawie czy pojedynczo, to już drugorzędna sprawa, chodziło o podanie poglądowej ceny, bo wydaje mi się że to całkiem niedrogo jak na 19 wierteł. Tym bardziej, jeśli faktycznie mają takie fajne właściwości, o które przede wszystkim chodzi.
Także jeśli nikt nie napisze, że badziew, że szrlataneria i w ogóle, to chyba wezmę na próbę

Swoją drogą, jak na filmiku rozwierca otwór tak, że wiertło się tam solidnie nagrzewa, to nie rozhartowuje się to?
W gwintowanie się nie bawię (przynajmniej póki co) i jeszcze nie odczułem na własnej skórze tego problemu. Aczkolwiek wierzę, że jest to.. niezbyt miłe doświadczenie ^^
Re: Co myślicie o takich wiertłach do metalu
: 24 wrz 2016, 12:31
autor: Jacenty
Bardziej zasadne byłoby pytanie, jak wiercić by nie łamać wierteł. Nie ma rozwiązań, dzięki którym będziesz mógł pójść na łatwiznę i wydaje mi się, że lepszym wyjście będzie dopracowanie techniki prowadzenia i szybkości wiertła dla poszczególnych materiałów. Inaczej ma się sprawa wiercenia w cienkiej blasze, a inaczej w grubszym materiale. Sama wiertarka, sposób i punkt jej dopychania również jest niezwykle istotny. Pokaż fotki wiertarki i opisz z czym masz problem, a my jak za Gierka- pomożemy. Wiertła z filmu wydają mi się lekko spicowane ponieważ niejednokrotnie frezowałem otwory boczną stroną i nigdy nie zauważyłem by zagrzało się do czerwonego. Załóżmy, że się zagrzeje. Gość na filmie zagrzanym wiertłem nadal frezował tak jakby wiertło nie utraciło swoich właściwości co nie jest możliwe. Niejednokrotnie również grzałem wiertła( palnikiem) w różnych celach, i z pełną stanowczością stwierdzam, ze wyginają się jak utwardzony pręt, czyli dość lekko. Również z doświadczenia wiem, że czym mocniej wiertło wygina się na boki i nie pęka to wykonane zostało z materiałów słabej jakości. Cena 100 zł za komplet? Czyli jakaś internetowa lipa. Dobre wiertło fi-10 to cena w granicach 30 zł. wyciągnij wnioski i sam odpowiedz na pytanie, czy warto wtopić sto zeta na buble poparte piękną, komputerową obróbką. Jeżeli kupisz to podziel się opinią odnośnie ich jakości to może zrewolucjonizujesz moje podejście w kwestii wierteł.
Re: Co myślicie o takich wiertłach do metalu
: 24 wrz 2016, 14:34
autor: mak
O, jest info o badziewiu i szarlatanerii

Na temacie się nie znam, dlatego zanim się na to rzcuciłem, postanowiłem zapytać bardziej doświadczone grono. Cena podejrzanie niska, a do tego super właściwości, trudno być pewnym, że to dobry wybór.
Z rąsi to pękają zazwyczaj jak się nie utrzyma stałego kąta wiercenia albo zaraz po przewierceniu (w sumie z tego samego powodu, po prostu przy nawet małym skoku trudno utrzymać). Do tego wiertła, które mam są chyba jakieś badziewne, bo przy próbie przewiercenia kątownika (różnymi grubościami, różnymi prędkościami i z różnym naciskiem) po prostu spasowałem, bo efekt był śmieszny. Jako że trafiłem przypadkiem na taki zestaw, to pomyślałem, że by się lepiej sprawdził.
Może po prostu wezmę jedno na próbę - może się jeszcze okaże, że cuda robi, kawę parzy i rozlicza PITy, a do tego kosztuje grosze ;d a może po prostu oleje temat, bo szarlataneria.
Re: Co myślicie o takich wiertłach do metalu
: 24 wrz 2016, 14:37
autor: jakubzpodlasek
do stali narzedziowych na forum knives.pl sporo uzytkowników poleca wiertła ARTU.
mak, Twoim problemem a w zasadzie dwoma, jest najpewniej:
1. bardzo wysoka predkosc. ręczna wiertarka nie da rady pracować na bardzo niskich obrotach. wietrarka na 600 obr/min kopci wiertła. a na 200/min daje 30cm wióry
2. brak prostopadłego kontaktu wiertło-materiał.
Nawet najtańsza wiertarka stacjonarna, chocby i ta Dedra za 200-300zl bardzo dużo by Ci pomogła.
mam stara wiertarkę ws15. wrzeciono niestety ma już jakąś tam widoczna gołym okiem oscylacje. do 'brudnego' wiercenia jeszcze sie nadaje. do precyzyjnego pewnie by już sie nie nadawała.
i nawet wiertłami poslednich marek nie ma problemów z wierceniem stali konstrukcyjnych. narzedziówki typu NCV1 czy n12e juz sa problematyczne.
na wysokich obrotach nawet dobre wiertło szybko zdechnie.
Re: Co myślicie o takich wiertłach do metalu
: 24 wrz 2016, 16:43
autor: Jacenty
Jeden z podstawowych elementów, który większość użytkowników demontuje to boczna rączka. Bez niej wiertła sypią się na potęgę, a te grubsze klinując się w materiale potrafią wiertarką wyrwaną z rąk dać po pysku. Drugi zasadniczy problem to jednakowy docisk wiertła do materiału na różnych etapach wykonywania otworu, co jest błędem. Mianowicie, wykonując otwór można napierać dość solidnie ale kończąc go należy odpuścić i końcówkę otworku wyprowadzić delikatnie. Zabawa w wiercenie ręczne polega na czasowym schładzaniu wiertła, co przekłada się na mniejsze jego zużycie i nie klinowanie się z racji tego, że wiertełko nie puchnie, a dzięki cieczy ma dodatkowy poślizg. Chłodzić należy dość często i tego typu zabieg ma odniesienie do żywotności narzędzia. Większość moich wierteł to czterdziestoletnie( oraz starsze) egzemplarze, które dzięki odpowiedniemu użytkowaniu nie mają ochoty ulec uszkodzeniu. Dziadek wiercili, ojciec wiercili no i ja se wiercam.
Re: Co myślicie o takich wiertłach do metalu
: 24 wrz 2016, 17:06
autor: habeer
a czym chłodzisz wiertło podczas wiercenia?
Re: Co myślicie o takich wiertłach do metalu
: 24 wrz 2016, 17:30
autor: Jacenty
Osobiście studzę w chłodziwie. Emulsja mieszana z wodą, po wymieszaniu kolor biały. Tego samego płynu używasz podczas toczenia, przepraszam, cięcia na tokarce, cięcia piłą frezową na przecinarce, przy wierceniu na wiertarkach stacjonarnych.
https://sklep.termixpily.pl/pl/p/Olej-E ... ulgol/2893 Dla zainteresowanych podpowiem, że można w tym dziadostwie studzić łuskę z dyszą podczas spawania, co wydłuża żywotność obu elementów oraz poprawia jakość spawania. Tak jest przynajmniej w przypadku mojej spawarki kiedy to po długim spawaniu zaczyna delikatnie prychać. Po wychłodzeniu dyszy pierwsze dwie sekundy od rozpoczęcia spawania należy przeprowadzić na materiale leżącym obok ponieważ zanim temperatura odparuje chłodziwo spawarka delikatnie "smarka".
Re: Co myślicie o takich wiertłach do metalu
: 24 wrz 2016, 20:58
autor: mak
Nie no, w stali to obroty minimalne - jak pisałem próbowałem na różnych prędkościach, jak na wolniejszych nie szło to testowałem na szybszych, ale wiertła nie pękały mi przy wysokich (bo na takich raczej nie kręcę). Rączkę też oczywiście mam. W sumie trudno mi sobie wyobrazić jej brak.. Wiertara to makita; wiertła nie wiem, bo są u mnie od małego. Chłodzę w wodzie, na wszelki wypadek częściej, niż rzadziej. Jak wyczaję, że się przewiercam, to nie napieram za bardzo, żeby skoku nie było, ale przy ostatniej próbie wiercenia kątownika nie miałem okazji się przekonać, bo nawet do połowy otworu nie doszedłem jak spasowałem

może gdybym miał tylko 1-2 otwory to wywiercenia, to bym nie odpuścił, ale trza było zrobić ich dużo więcej, więc przy tak znikomym postępie, to prostu sobie darowałem. Załatwiłem spawarkę i pospawałem sobie stelaż, nie bawiąc się w śrubowanie. No ale nie wszystko da się rozwiązać w ten sposób, stąd moje zainteresowanie.
Do wiertarki stołowej mam dostęp w pracy i korzystam, ale jest to pewne ograniczenie, więc chciałem jakoś inaczej sobie poradzić ze sprawami doraźnymi.