Strona 1 z 2

Kowadło - da się ocalić?

: 27 wrz 2016, 09:15
autor: deMaus
Da się ocalić takie kowadło?

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 27 wrz 2016, 09:22
autor: Bodar
Wszystko się da, ale czy się opłaca.
Po mojemu jedyny sposób to sfrezować do poziomu i ponownie zahartować bitnię - i tu druga część pierwszego zdania się kłania.
Jedyne to pozostawić, nawet takie szkoda by skończyło w martenach.

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 27 wrz 2016, 09:47
autor: deMaus
Jednym słowem szkoda zachodu. Co najwyżej oczyścić i w ozdobę.
Dzięki za odpowiedź.

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 27 wrz 2016, 11:30
autor: Andin
Daj dzieciom do zabawy. Jak nie swoim to moim:)

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 27 wrz 2016, 20:44
autor: Remington
Ci, co klepią na jakiejś szynie, dali by się pochlastać za tego ogryzka :)

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 28 wrz 2016, 06:28
autor: KUBA2
Jak nie dasz na złom to je ocalisz ja przyjmę do kolekcji ;) ;) ;)

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 28 wrz 2016, 07:39
autor: Jacenty
Szlifierka kątowe, ewentualnie wiertarka plus druciana szczotka i odzyskujemy choćby część dawnej świetności. Bierz się do roboty. :)

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 28 wrz 2016, 11:48
autor: graffic
sama bitnia była prawdopodobnie dogrzewana / dospawywana (tak wynika z oglądu zdjęcia nr 2) - jeśli tak jest to można wymienić płytę bitni

nie będzie to tania regeneracja - ale zachowasz fajny oryginalny kształt kowadła (pewnie lata 1900-1930)

jeśli nie czujesz się na silach - zrób jak radzi Jacek-Sz - oczyść zabezpiecz i używaj w części lub ciesz się gadżetem i szukaj nowego kowadła (z czasem człowiek do takich drobiazgów nabiera sentymentu, i choćby z faktu ocalenia od przetopu - zostawia)

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 29 wrz 2016, 16:18
autor: deMaus
Kowadło zasadniczo nie moje. Zastanawiałem się nad kupieniem do od niedalekiego sąsiada. Cena 350zł, pewnie do 200 dało by się zejść po waszych celnych uwagach. Ale w takim momencie wolę dołożyć kolejne 300 i kupić normalne. Najbardziej martwiły mnie te ukruszone elementy bitni z zdjęcia nr2.
Ja odpuszczam, mogę dać namiary jakby ktoś chciał.

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 29 wrz 2016, 16:40
autor: Tomek824
Ja nie mam pojecia czemu te kowadła są takie drogie :/ masz racje w pełni,lepiej dołożyć i jakieś w lepszym stanie dorwać.
350 zł to stanowczo za dużo jak na ten stan kowadła

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 29 wrz 2016, 20:09
autor: deMaus
Znalazłem bardzo fajna(wedle zdj)80kg za 220zł Jak obejrzę na zywo to dam znać.

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 08 paź 2016, 10:20
autor: deMaus
No więc ocalania jak pisałem się nie podjąłem, ale mam nowe. Tz. nie nowe, ale ładne stare. Ponoć Huta Baildon, ponoć 120kg. ale po przenoszeniu kowadła, stwierdzam, że może być więcej (porównuje z 150kg martwego ciągu, które podnosi się łatwiej). Odrobina wżerów na dole i jednym boku (te z boku minimalne). Poza tym moim zdaniem stan idealny. Wrzucę kilka zdjęć, z stanu w jakim kupiłem i po wstępnym czyszczeniu. Postaram się też dodać link do filmu, z testu młotka. Wydaje mi się, że dzwoni czysto.
Wymiary: Wys- 35cm, szr bitni 12cm, dł bitni 65
Kupione za 400zł.

https://goo.gl/photos/QLpciX3v2bm6EsZ86 film
https://goo.gl/photos/ewrBzqogUiP8rqCk8 zdjęcia

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 08 paź 2016, 11:47
autor: Spigot
Bardzo ładny stan cena też świetna, wątpie czy pochodzi z tej huty, wygląda na kute podejrzewam że Austriackie lub Czeskie, kształt fachowo nazywa się Styryjski

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 08 paź 2016, 14:49
autor: Jacenty
Nie porównuj podnoszenia kowadła do unoszenia sztangi w martwym ciągu ponieważ kowadło jest nieporęczne do dźwigania. Dawno się nie sprawdzałem ale był czas, że w martwym targałem prawie trzysta kg, a kowadło, które ciężko było chwycić, ważące 170 kg podnosiłem ledwie. Tak swoją drogą to piękne kowadełko i cena rewelka.

Re: Kowadło - da się ocalić?

: 08 paź 2016, 19:49
autor: graffic
deMaus - gratuluje kowadła ! fajna rzecz, cena bardzo atrakcyjne - a patrząc po wymiarach, waga prawdopodobna