Jakiś czas temu wspominałem, że dość sporo zgromadziłem gratów. Chciałem się pochwalić moim nabytkiem sprzed kilku miesięcy. Kupiłem w dobrej cenie. Sprzęt nigdy wcześniej nie był używany i pochodzi z magazynów wojskowych. To wszystko leżało tam od roku 1984 jeśli dobrze pamiętam, jest tam tabliczka znamionowa. Ogólnie mogę powiedzieć, że napęd ręczny jest mimo wszystko wydajny (na korbę), cały mechanizm z turbiną to piękna sprawa, dmucha srogo i wszystko fajnie się składa, sama "paka" posiada chowane od spodu nóżki ze wspornikami, od góry też oczywiście zamykane a żeby wszystko w czasie transportu nie latało jak psu jaja, posiada takie zamki zasuwane. Kotlina jest trochę dużo. Bardzo fajna sprawa bo na działce nie mam prądu a napęd ręczny rozwiązuje ten problem. Jedynym mankamentem jest to, że dość często mi gaśnie ogień. Za każdym razem używałem koksu do palenia ale mój mistrzunio mówi, że do tego najlepiej by się węgiel drzewny nadawał. Nie wiem, może ja coś źle robię albo za mało kręcę tą korbą
JEŚLI TEMAT ZNAJDUJE SIĘ W NIEODPOWIEDNIM DZIALE TO PROSZĘ O PRZENIESIENIE!




