Teraz jest prawie gotowa – muszę jeszcze podłączyć silnik, i zrobić „sanki” do szlifów płaskich.
Testowałem ją już ze słabym silnikiem, i wszystko działa(pas nie spada).

(na fotce prowizoryczny pas ścierny z jakiegoś badziewnego papieru, proszę nie zwracać uwagi na bajzel w tle) ;-)
Kółka od paleciaka szerokości 60mm. Koło „napędowe” drewniane – toczone, jest oklejone tkaniną bawełnianą. Na pasy 50x2000mm. Silnik 1.5kW 3 fazy. Pas ścierny leci około 16m/s.

Koło napinające, wachliwe.

Tutaj widać napęd.
Całość jest przykręcona do drewnianej podstawy - mój dziadek robił tak wszystkie szlifierki, polerki, i te które zostały w jego posiadaniu nadal działają.
W założeniu miała być zbudowana jak najtaniej, więc budowałem z wszystkiego, co było pod ręką. Właściwie kupiłem tylko kółka od paleciaka, i puszkę Hammerite do pomalowania całości.

