Budowa pieca gazowego
: 21 kwie 2020, 01:05
Dzień dobry. Dzisiaj pierwszy raz odpaliłem swój piec gazowy. I chciałem przestawić efekty mojej pracy, a jednocześnie mam kilka pytań.
Piec z czarnej blachy 4mm grubości: Rekuperator z profili zamkniętych (rozmiar podam jutro po pracy) Rekuperator przyspawany do spodu, dodana rurka do palnika,a w niej miejsce na termometr Dospawane 3 nóżki - tutaj popełniłem chyba błąd, ponieważ 2 przednie powinienem przyspawać ukośnie, a ja przyspawałem je prostopadle. Mimo tego piec się nie gibie Drzwiczki przesuwane, w których będą 2 cegły szamotowe Pomalowany piec farbą żaroodporną do 500 stopni. Dodane po bokach 2 prowadnice na wysuwany uchwyt, który będzie podtrzymywał dłuższe elementy. Wymurowany piec w środku z cegieł szamotowych. Palenisko z cegieł 3cm, a reszta z 6cm Gotowy piec. Zostało do oszlifowania i pomalowania palnik i górna pokrywa. Pokrywa jest przykręcana. Niestety źle obliczyłem odległość od środka komory do rurki z rekuperatora i musiałem dospawać do palnika kawałek rurki uciętej na ukos. Nie ma co się oszukiwać mistrzem spawania to ja nie będę. Dla mnie najważniejsze, że mimo kocopołów wszystko jest szczelnie podomykane
Popełniłem kilka błędów, czy poważnych to nie wiem, może mi coś doradzicie:
1. Rurka od rekuperatora przyspawana 1-2 centymetry za daleko, musiałem dospawać do palnika "Banana" kawałek rurki, która przesunęła się w bok do rurki z rekuperatora. Mam nadzieję, że autor tego fajnego palnika nie będzie się pukał w czoło.
2. Nie dodałem cementu portlandzkiego do zaprawy i nie wiem czy to był do końca błąd. Na zaprawie szamotowej było napisane by w przypadku pracy pieca poniżej 1000 stopni dać trochę cementu portlandzkiego. Co o tym sądzicie? Ja dałem samą zaprawę szamotową.
3. Po wymurowaniu w środku ścianek bocznych i sufitu (palenisko nie murowane) jak wkładałem matę ceramiczną poruszałem piecem i spoiny między cegłami puściły. Co widać na zdjęciu (ściany się pokrzywiły, mata wypchała trochę cegły). Popełniłem błąd i za mało miejsca zostawiłem na matę ceramiczną. Tutaj mam pytanie, czy mogę dać na boczne ścianki cegły 3cm zamiast 6cm? Skutkowałoby to większą ilością miejsca, mógłbym dać większe palenisko, bo na chwilę obecną ma 18cm szerokości. Przy okładaniu tego matą ceramiczną nie rozwaliłbym spoin między cegłami.
4. Nóżki przyspawane prostopadle. Tak już muszą po prostu zostać. Ewentualnie mogę przedłużyć łączenie nóżek.
No i to w sumie chyba tyle z błędów jakie zauważyłem. Jeśli ktoś coś widzi, proszę śmiało pisać
Do zrobienia zostało jeszcze zamontowanie drzwiczek i ramienia je trzymającego, a także pomalowanie pokrywy farbą żaroodporną.
Ogólnie jestem zadowolony z mojej pracy (dość szybko nagrzałem metalowy pręt), choć nie w 100% (wymienione błędy)
Następna będzie szlifierka taśmowa 
Piec z czarnej blachy 4mm grubości: Rekuperator z profili zamkniętych (rozmiar podam jutro po pracy) Rekuperator przyspawany do spodu, dodana rurka do palnika,a w niej miejsce na termometr Dospawane 3 nóżki - tutaj popełniłem chyba błąd, ponieważ 2 przednie powinienem przyspawać ukośnie, a ja przyspawałem je prostopadle. Mimo tego piec się nie gibie Drzwiczki przesuwane, w których będą 2 cegły szamotowe Pomalowany piec farbą żaroodporną do 500 stopni. Dodane po bokach 2 prowadnice na wysuwany uchwyt, który będzie podtrzymywał dłuższe elementy. Wymurowany piec w środku z cegieł szamotowych. Palenisko z cegieł 3cm, a reszta z 6cm Gotowy piec. Zostało do oszlifowania i pomalowania palnik i górna pokrywa. Pokrywa jest przykręcana. Niestety źle obliczyłem odległość od środka komory do rurki z rekuperatora i musiałem dospawać do palnika kawałek rurki uciętej na ukos. Nie ma co się oszukiwać mistrzem spawania to ja nie będę. Dla mnie najważniejsze, że mimo kocopołów wszystko jest szczelnie podomykane
Popełniłem kilka błędów, czy poważnych to nie wiem, może mi coś doradzicie:
1. Rurka od rekuperatora przyspawana 1-2 centymetry za daleko, musiałem dospawać do palnika "Banana" kawałek rurki, która przesunęła się w bok do rurki z rekuperatora. Mam nadzieję, że autor tego fajnego palnika nie będzie się pukał w czoło.
2. Nie dodałem cementu portlandzkiego do zaprawy i nie wiem czy to był do końca błąd. Na zaprawie szamotowej było napisane by w przypadku pracy pieca poniżej 1000 stopni dać trochę cementu portlandzkiego. Co o tym sądzicie? Ja dałem samą zaprawę szamotową.
3. Po wymurowaniu w środku ścianek bocznych i sufitu (palenisko nie murowane) jak wkładałem matę ceramiczną poruszałem piecem i spoiny między cegłami puściły. Co widać na zdjęciu (ściany się pokrzywiły, mata wypchała trochę cegły). Popełniłem błąd i za mało miejsca zostawiłem na matę ceramiczną. Tutaj mam pytanie, czy mogę dać na boczne ścianki cegły 3cm zamiast 6cm? Skutkowałoby to większą ilością miejsca, mógłbym dać większe palenisko, bo na chwilę obecną ma 18cm szerokości. Przy okładaniu tego matą ceramiczną nie rozwaliłbym spoin między cegłami.
4. Nóżki przyspawane prostopadle. Tak już muszą po prostu zostać. Ewentualnie mogę przedłużyć łączenie nóżek.
No i to w sumie chyba tyle z błędów jakie zauważyłem. Jeśli ktoś coś widzi, proszę śmiało pisać
Do zrobienia zostało jeszcze zamontowanie drzwiczek i ramienia je trzymającego, a także pomalowanie pokrywy farbą żaroodporną.
Ogólnie jestem zadowolony z mojej pracy (dość szybko nagrzałem metalowy pręt), choć nie w 100% (wymienione błędy)