mini dziurownica

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Dziad Kowalski
Posty: 169
Rejestracja: 15 lut 2010, 22:00
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński

mini dziurownica

Post autor: Dziad Kowalski » 05 mar 2010, 15:55

cześć
Mam do dyspozycji płytę ze stali NC6 grubość 30mm i drugą gat.45 grubości 45mm.
Czy da radę z tego zrobić dziurownicę? Chodzi mi konkretnie o te dwa gatunki stali.

Na początek chcę zrobić dwie sztuki, jedną z otworami okrągłymi, a drugą z kwadratowymi, tak maks. do fi20 (kwadrat 20x20).
Z jakich otworów najczęściej korzystacie, jak stopniować -co 2mm wystarczy?
Jaka wystarczy szerokość narzędzia przy otworze fi20?

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 05 mar 2010, 18:20

z 45 robi sie młotki, więc to dość twarde jest.
co do wielkości otworów , to można zajżeć na strone peruna. tam powinien byc rysunek takiej płyty.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
barnabowicz
Posty: 23
Rejestracja: 07 lis 2009, 12:54
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: barnabowicz » 05 mar 2010, 19:06

Z Nc6 nie rób ta stal nie jest odporna na uderzenia! No a 45 idealnie się nadaje. Ja z mojego krótkiego doświadczenia wiem że w dziurownicy małe otwory nie przydają się tak bardzo jak te większe. Fajnie się na nich profiluje jakieś blaszki listki itp. Fajna jest też taka niecka... Te "półkola" w różnych rozmiarach na bokach też się fajnie da wykorzystywać do gięcia prętów czy płaskowników młotkiem. No a jakiś kwadratowy otwór może się przydać do osadzenia jakiegoś przyrządu (forma do gięcia widełki itp). zależy też jakich rozmiarów masz te blachy? Ja bym nie przesadzał ani z wielkością ani z ilością otworów. Byle by leżało na porządnym stojaku.

Awatar użytkownika
Dziad Kowalski
Posty: 169
Rejestracja: 15 lut 2010, 22:00
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński

Post autor: Dziad Kowalski » 05 mar 2010, 20:57

Nie mam zamiaru robić wielkiej dziurownicy, raczej małe coś a'la gwoździownica, bez niecek, tylko otwory. Tak więc pozostaje gat.45, a ten ma niestety wymiar 45x70x1500- taka sztaba. Więc będą pewnie 2 szt 30cm. A co do otworów to raczej jak już pisałem do fi20mm, bo raczej na razie takie potrzebuję.

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 05 mar 2010, 22:03

pamietaj o zrobieniu uchwytu do gwoździownicy, czegoś do tzrymania jej

Awatar użytkownika
barnabowicz
Posty: 23
Rejestracja: 07 lis 2009, 12:54
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: barnabowicz » 08 mar 2010, 17:11

No ale jak chcesz z tego robić " gwoździownice" to z wielkością nie przesadzaj bo nie wygodnie się pracuje. U nas w pracy jest taka wielka ciężka i strasznie nie poręczna. O wiele wygodniejsze były w Wojciechowie, takie 100x40x20mm (w przybliżeniu). Ja na twoim miejscu zrobiłbym kilka jedna z małymi otworami jedna z większymi itd. No z resztą sam wiesz co ci będzie potrzebne.

Pozdro

melonmelon
Posty: 121
Rejestracja: 26 gru 2009, 20:07
Lokalizacja: swiete miasto

nc6

Post autor: melonmelon » 08 mar 2010, 18:21

jak nc6 jest niezahartowana
to można z niej dłubać
jak w każdej innej niezahartowanej
nie wiem tylko czy się toto ulepsza cieplnie
nawet jeśli to podejrzewam że max do 40hrc
nc6 dalej da radę

pozdro

Awatar użytkownika
Dziad Kowalski
Posty: 169
Rejestracja: 15 lut 2010, 22:00
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński

Post autor: Dziad Kowalski » 19 mar 2010, 22:55

No i dziurownica już gotowa. Zrobiona z nc6 - tak wyszło. Zahartowana powierzchniowo.
Na razie na próbę zrobiłem kilkanaście czopów z pręta 14x14 - brak śladów zużycia. Oby tak dalej.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 20 mar 2010, 09:04

No i ładnie, ale chyba można by było trochę gęściej zrobic.
Czym robiłes otwory kwadratowe?

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 20 mar 2010, 14:38

Ja ostatnio miałem kilka zamówień na różne gwoździe i musiałem sie poduczyć w temacie. Skutek był taki że porzuciłem moją gwoździownicę i zrobiłem kilka mniejszych, każda z jednym otworem ( gwoździownica okrągła, śr ok 5cm)
Sam otwór musi być w przekroju kształtu klepsydry o przewężeniu 1/3 od góry. Krawędzie trzeba wyoblić, najłatwiej paseczkiem glaspapieru. Dzięki tym zabiegom gotowe gwoździe same wypadają z gwoździownicy, nie zakleszczają się.
Otwory przebijałem na gorąco. Zaczynałem od dołu i wykończenie od góry.
Żeby nie przebijać w grubym materiale otworów to użyłem stali wiatrowej (jest idealna na narzędzia na gorąco) o grubości ok 1cm i przyspawałem to do kawałka płaskownika gr 1cm. W płaskowniku wierciłem otwór trochę większy.
Do tego rączka oczywiście z uszkiem żeby można było powiesić.

Dziurownica zaś to dla mnie inna historia do zupełnie innych celów. Generalnie narzędzia uniwersalne wydają mi się nieefektywne.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

Awatar użytkownika
Dziad Kowalski
Posty: 169
Rejestracja: 15 lut 2010, 22:00
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński

Post autor: Dziad Kowalski » 20 mar 2010, 23:57

To moje ustrojstwo do gwoździ to się nie nadaje. Jest grube na trzy cm, ciężkie i ma otwory równoległe wgłąb. Moim zamysłem było zrobienie przyrządu do czopów na pręty o przekroju do 20mm. Więc otwory są takie a nie inne, zgodnie z potrzebą. Czy sprosta wymaganiom to się okaże.
Do robienia gwoździ używałem płaskownika ok 15mm grubości, 35mm szerokości i niestety przewierony otworek w zależności od gwożdzia śr. 5 - 6 -7mm, każdy w osobnym kawałku płaskownika. Jaka stal nie wiem ale były z tego robione przez kogoś przecinaki. Gwoździe dało się robić ale zakleszczały sie niektóre.
Tak jak pisze Grzesiek idealną sprawą jest przyrząd ze stożkowym otworem, wtedy praca jest łatwa i przyjemna i nie ma złości jak coś utknie. I podzielam jego zdanie, do konkretnej pracy odpowiednie narzędzie.

PS.Otwory kwadratowe byly wycięte elektrodrążarką.

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 21 mar 2010, 17:08

A do czopów używam przyżądu który po angielsku nazywa się monkey tool, nie wiem jak po polsku. Od kiedy sobie zmajstrowałem takie coś nie używam do czopów gwożdziowniucy.
Bardzo polecam.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”