mini dziurownica
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Dziad Kowalski
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 lut 2010, 22:00
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
mini dziurownica
cześć
Mam do dyspozycji płytę ze stali NC6 grubość 30mm i drugą gat.45 grubości 45mm.
Czy da radę z tego zrobić dziurownicę? Chodzi mi konkretnie o te dwa gatunki stali.
Na początek chcę zrobić dwie sztuki, jedną z otworami okrągłymi, a drugą z kwadratowymi, tak maks. do fi20 (kwadrat 20x20).
Z jakich otworów najczęściej korzystacie, jak stopniować -co 2mm wystarczy?
Jaka wystarczy szerokość narzędzia przy otworze fi20?
Mam do dyspozycji płytę ze stali NC6 grubość 30mm i drugą gat.45 grubości 45mm.
Czy da radę z tego zrobić dziurownicę? Chodzi mi konkretnie o te dwa gatunki stali.
Na początek chcę zrobić dwie sztuki, jedną z otworami okrągłymi, a drugą z kwadratowymi, tak maks. do fi20 (kwadrat 20x20).
Z jakich otworów najczęściej korzystacie, jak stopniować -co 2mm wystarczy?
Jaka wystarczy szerokość narzędzia przy otworze fi20?
- barnabowicz
- Posty: 23
- Rejestracja: 07 lis 2009, 12:54
- Lokalizacja: Gdańsk
Z Nc6 nie rób ta stal nie jest odporna na uderzenia! No a 45 idealnie się nadaje. Ja z mojego krótkiego doświadczenia wiem że w dziurownicy małe otwory nie przydają się tak bardzo jak te większe. Fajnie się na nich profiluje jakieś blaszki listki itp. Fajna jest też taka niecka... Te "półkola" w różnych rozmiarach na bokach też się fajnie da wykorzystywać do gięcia prętów czy płaskowników młotkiem. No a jakiś kwadratowy otwór może się przydać do osadzenia jakiegoś przyrządu (forma do gięcia widełki itp). zależy też jakich rozmiarów masz te blachy? Ja bym nie przesadzał ani z wielkością ani z ilością otworów. Byle by leżało na porządnym stojaku.
- Dziad Kowalski
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 lut 2010, 22:00
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Nie mam zamiaru robić wielkiej dziurownicy, raczej małe coś a'la gwoździownica, bez niecek, tylko otwory. Tak więc pozostaje gat.45, a ten ma niestety wymiar 45x70x1500- taka sztaba. Więc będą pewnie 2 szt 30cm. A co do otworów to raczej jak już pisałem do fi20mm, bo raczej na razie takie potrzebuję.
- barnabowicz
- Posty: 23
- Rejestracja: 07 lis 2009, 12:54
- Lokalizacja: Gdańsk
No ale jak chcesz z tego robić " gwoździownice" to z wielkością nie przesadzaj bo nie wygodnie się pracuje. U nas w pracy jest taka wielka ciężka i strasznie nie poręczna. O wiele wygodniejsze były w Wojciechowie, takie 100x40x20mm (w przybliżeniu). Ja na twoim miejscu zrobiłbym kilka jedna z małymi otworami jedna z większymi itd. No z resztą sam wiesz co ci będzie potrzebne.
Pozdro
Pozdro
-
melonmelon
- Posty: 121
- Rejestracja: 26 gru 2009, 20:07
- Lokalizacja: swiete miasto
nc6
jak nc6 jest niezahartowana
to można z niej dłubać
jak w każdej innej niezahartowanej
nie wiem tylko czy się toto ulepsza cieplnie
nawet jeśli to podejrzewam że max do 40hrc
nc6 dalej da radę
pozdro
to można z niej dłubać
jak w każdej innej niezahartowanej
nie wiem tylko czy się toto ulepsza cieplnie
nawet jeśli to podejrzewam że max do 40hrc
nc6 dalej da radę
pozdro
- Dziad Kowalski
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 lut 2010, 22:00
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Ja ostatnio miałem kilka zamówień na różne gwoździe i musiałem sie poduczyć w temacie. Skutek był taki że porzuciłem moją gwoździownicę i zrobiłem kilka mniejszych, każda z jednym otworem ( gwoździownica okrągła, śr ok 5cm)
Sam otwór musi być w przekroju kształtu klepsydry o przewężeniu 1/3 od góry. Krawędzie trzeba wyoblić, najłatwiej paseczkiem glaspapieru. Dzięki tym zabiegom gotowe gwoździe same wypadają z gwoździownicy, nie zakleszczają się.
Otwory przebijałem na gorąco. Zaczynałem od dołu i wykończenie od góry.
Żeby nie przebijać w grubym materiale otworów to użyłem stali wiatrowej (jest idealna na narzędzia na gorąco) o grubości ok 1cm i przyspawałem to do kawałka płaskownika gr 1cm. W płaskowniku wierciłem otwór trochę większy.
Do tego rączka oczywiście z uszkiem żeby można było powiesić.
Dziurownica zaś to dla mnie inna historia do zupełnie innych celów. Generalnie narzędzia uniwersalne wydają mi się nieefektywne.
Sam otwór musi być w przekroju kształtu klepsydry o przewężeniu 1/3 od góry. Krawędzie trzeba wyoblić, najłatwiej paseczkiem glaspapieru. Dzięki tym zabiegom gotowe gwoździe same wypadają z gwoździownicy, nie zakleszczają się.
Otwory przebijałem na gorąco. Zaczynałem od dołu i wykończenie od góry.
Żeby nie przebijać w grubym materiale otworów to użyłem stali wiatrowej (jest idealna na narzędzia na gorąco) o grubości ok 1cm i przyspawałem to do kawałka płaskownika gr 1cm. W płaskowniku wierciłem otwór trochę większy.
Do tego rączka oczywiście z uszkiem żeby można było powiesić.
Dziurownica zaś to dla mnie inna historia do zupełnie innych celów. Generalnie narzędzia uniwersalne wydają mi się nieefektywne.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
- Dziad Kowalski
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 lut 2010, 22:00
- Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
To moje ustrojstwo do gwoździ to się nie nadaje. Jest grube na trzy cm, ciężkie i ma otwory równoległe wgłąb. Moim zamysłem było zrobienie przyrządu do czopów na pręty o przekroju do 20mm. Więc otwory są takie a nie inne, zgodnie z potrzebą. Czy sprosta wymaganiom to się okaże.
Do robienia gwoździ używałem płaskownika ok 15mm grubości, 35mm szerokości i niestety przewierony otworek w zależności od gwożdzia śr. 5 - 6 -7mm, każdy w osobnym kawałku płaskownika. Jaka stal nie wiem ale były z tego robione przez kogoś przecinaki. Gwoździe dało się robić ale zakleszczały sie niektóre.
Tak jak pisze Grzesiek idealną sprawą jest przyrząd ze stożkowym otworem, wtedy praca jest łatwa i przyjemna i nie ma złości jak coś utknie. I podzielam jego zdanie, do konkretnej pracy odpowiednie narzędzie.
PS.Otwory kwadratowe byly wycięte elektrodrążarką.
Do robienia gwoździ używałem płaskownika ok 15mm grubości, 35mm szerokości i niestety przewierony otworek w zależności od gwożdzia śr. 5 - 6 -7mm, każdy w osobnym kawałku płaskownika. Jaka stal nie wiem ale były z tego robione przez kogoś przecinaki. Gwoździe dało się robić ale zakleszczały sie niektóre.
Tak jak pisze Grzesiek idealną sprawą jest przyrząd ze stożkowym otworem, wtedy praca jest łatwa i przyjemna i nie ma złości jak coś utknie. I podzielam jego zdanie, do konkretnej pracy odpowiednie narzędzie.
PS.Otwory kwadratowe byly wycięte elektrodrążarką.