Strona 1 z 3
Wytop/nawęglanie stali
: 07 wrz 2010, 16:13
autor: Arek92
Dziś tylko 2 kg w kilku kawałkach
Po przetopieniu próbowałem przekuć, ciężko idzie :-D
No więc tak
to jest z normalnej gliny bez żadnych dodatków, poprostu nie opłaca się kombinować z czymś jednorazowym
Wytop prowadziłem około godzinę, można by dłużej ale przerwałem głównie dlatego że już zaczęło zalewać mi otwór dmuchowy
Cały proces jest bardzo prosty, wystarczy zbudować np takie coś jak moje, rozpalić węglem drzewnym, wsadzić pręta albo jakieś ścinki i czekać na efekt :-D Później wyjmujemy i obkuwamy póki gorące ale nie za mocno żeby się nie rozpadło.
Przeniosłem wątek o wytopie, i edytowałem twój post - Nomad
: 07 wrz 2010, 17:23
autor: Nomad
A dokładniej? Położyc ścinki na węglu i zasypac? Czy wsadzic troche głębiej?
A tam jest coś wkopane pod poziom ziemi na żużel lub coś podobnego?
: 07 wrz 2010, 17:25
autor: wat93
nie ma rudy nie ma zyzlu. to naweglanie ;-) teoria jest taka ze przetapiasz niskoweglowke i w trakcie sie nawegla... praktyka jak widac ;-)
: 07 wrz 2010, 17:39
autor: Arek92
Otwór dmuchowy mam akurat na jakieś 7 cm nad dnem, żelazo(stal właściwie) w końcu musi gdzieś spłynąć. Ścinki układasz jak chcesz, ważne żeby zbyt szybko nie spadły na dno ani w otwór, a węgiel spalając się i tak zabierze je gdzie trzeba :-P
Co do żużla to jest go trochę po pierwsze ze ścianek bo się topią, po drugie Einar piszę żeby trochę topnika sypnąć. To właśnie on w końcowej fazie zatyka mi otwór.
Ps: zresztą nie wiem co tu tłumaczyć :-P ja tylko z grubsza przeczytałem o co kaman i zrobiłem, a piecyk dostosowywałem do rozmiaru cegieł a nie robiłem według jakiegoś skomplikowanego planu :-P
: 07 wrz 2010, 18:04
autor: marcinello
a drobniutkie wiórka z pod kątówki czy szlifierki na kamień zdadzą się do przetapiania ?
jak by je wymieszać w jakimś stosunku z boraksem to powinno się łatwo stopić .
: 07 wrz 2010, 18:32
autor: Arek92
To już przesada :-P za małe toto i zniknie w akcji. Ścinki to wg mnie jakieś końcówki które odcieliśmy szlifierką albo przecinakiem, krzywe, zardzewiałem gwoździe, nieudane dzieła, stare łańcuchy i wszystko co znajdzie się pod ręką i zawiera żelazo, taki recykling z ulepszaniem.
: 07 wrz 2010, 20:04
autor: Nikiel
ile węgla spaliłeś w czasie takiego przetopu? Ja kiedyś coś takiego robiłem, ale poszło strasznie dużo węgla. możliwe, że miałem za duży fajer:)
: 07 wrz 2010, 20:32
autor: Arek92
Niecałe pudełko od bananów czyli ok 8-9 kg, tylko że węgiel mojej roboty drobny
Ps zapomniałem napisać że 2 wytopy na takiej ilości zrobiłem i uzyskałem jakieś 4,5 kg stali
: 07 wrz 2010, 20:44
autor: Nomad
Czyli jakiś jeden wypał.
Musze spróbowac jeszcze w tym roku.
: 08 wrz 2010, 10:20
autor: killrathi
znakomite

Ciekawi mnie nasycenie węglem wytopu oraz ew. zanieczyszczenia (siarka).
Przeprowadź próbę iskrową np. na szlifierce - im więcej węgla tym więcej iskier będzie biło tym więcej węgla i porównaj np. z jakąś stalą narzędziową (np NC6 - dużo węgla, więc będzie dobre porównanie).
Przy kuciu takiego wytopu trza uważać - łatwo pęka, a wręcz potrafi rozsypać się jak szkło przy złej temp. kucia. Ale po wykuciu i wytrawieniu może powstać znakomity wzorek.
Gratuluję
: 08 wrz 2010, 16:59
autor: Grzegorz K.
A czym się różni ten proces od świeżenia stali?
: 08 wrz 2010, 19:00
autor: wat93
swiezenie to odweglanie. to jest naweglaniem ;-)
siarki nie powinno byc duzo jedynie to co w materiale poczatkowym. wegiel drzewny nie zawiera siarki.
nikiel trzeba jeszcze wziac poprawke... zeby to nadawalo sie do uzytku trzeba pozgrzewac z raz, dwa przynajmniej. najlepiej jakby zrobic to z 8-10 razy coby material byl jaknajbradziej jednolity (japonce tak robia) jest z tym duzo zabawy zapewne ale tak jak mowi killrathi moze wyjs z tego jakis fajny wzorek. :-D
: 08 wrz 2010, 20:53
autor: Grzegorz K.
Nie do końca jasno się wyraziłem. Nie będę jednak zaśmiecał tematu.
: 09 wrz 2010, 20:33
autor: Paczek
Zainspirowany Twoim wytopem, spróbowałem dzisiaj i... o dziwo to działa! 'Dymarke' skleciłem na szybko z półcegieł szamotowych, wrzuciłem 'co się nawinie' głównie liche żelaztwo /gwoździe, st3, trochę jodełki i mały kawałek sprężynówki/ i gdyby nie deszcz to pewnie by się wszystko zgrzało jak trzeba. A tak wyszła mi jedna spora bryła ok 0,75 kg i nieco stopionego szmelcu... Spaliłem przez godzinę ok. 5kg węgla grillowego.
Próba iskrowa... I o dziwo chyba jest lepiej niż było przed.
Cóż bryła poczeka na dalszą odróbkę aż ja nauczę się zgrzewać. Dzięki za inspirację!
: 09 wrz 2010, 20:43
autor: Nomad
Niech no tylko się rozpogodzi, to sądze, że kilka osób jeszcze spróbuje tego, w tym ja.