Dobra, za ostro potraktowalem, przepraszam

Mlody jestes, uczys sie, pierwszy twoj wyrob, noz, lyzka do butow czy co tam wyszlo, jest okiej.
Ale jak widze nozorobow, ktorzy zachwalaja "kuty noz" i jak widze, ze na kowadle to ten noz lezy w sumie z 15 minut. Trzy razy mlotkiem puknie w tang, dwa razy zeby czubek troche zakrecic a potem 3 lub 4 godziny na szlifierce ta stal katuje, to mnie cholera trzesie.
Kuty noz to kuty noz, zrobiony na gladko mlotkiem, pozostaje tylko naostrzyc. Reszta to szlifowance, wyrzniete z palskola, niewazne czy udezonego mlotkiem, czy urznietego z tasmy, mozna to lubic, nawet wielu sobie zachwala, a mi to nie lezy jakos.
A starzy mistrzowie kuli na gladko i nikt mi nie powie ze nie da sie tego zrobic.
Tu masz lepszy film ->
blade forger jak juz musisz kuc to wzoruj sie na tym gosciu, nie na mnie, bo ja nie jestem kowalem, nawet nie apiruje do tego zaszczytnego miana.