Pochwa z grzyba

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Pochwa z grzyba

Post autor: Dara » 24 sty 2014, 14:02

("Grzyby nadrzewne w innym świetle– użytkowanie owocników" Andrzej Szczepkowski)

Do początku XX w., do produkcji różnych narzędzi powszechnie wykorzystywano stal,
która pod wpływem czynników atmosferycznych ulegała korozji. Dlatego zalecano przechowywanie
noży, igieł itp. wbitych w poduszki wykonane z miąższu owocników hubiaka
pospolitego i białoporka brzozowego który miał chronić ostrza przed rdzą (Peintner
i in. 1998, Schmidt 2006). Świeży miąższ owocnika białoporka jest elastyczny i z tego
powodu znalazł zastosowanie, jako materiał uszczelniający, m.in. jako uszczelka w kranach,
a także w samolotach angielskich w czasie II wojny światowej (Ruch 2011).

Obrazek
Bialoporek bzowy

Z hubiaka uzyskiwano materiał zwany "Amadou".
Przypominający zamsz.

Obrazek

Jestem na tropie tej technologii.

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 24 sty 2014, 14:43

O w mordę, nigdy bym się nie spodziewał, że da się z tego zrobić coś więcej niż hubkę do rozpalania ognia. Też poszukam informacji, bo strasznie mnie to zaciekawiło.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 24 sty 2014, 14:45

A wytrzymały to materiał?
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 24 sty 2014, 14:49

Dracorian pisze:A wytrzymały to materiał?
Chyba tak. Zacząłem szukać i patrzcie co znalazłem:

http://amadouproducts.blogspot.com/

Cudeńka. Aż zachciało mi się samemu spróbować. Gdzieś kątem oka widziałem, że facet opisuje czyszczenie huby, będę musiał poszukać odpowiedniego posta.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 24 sty 2014, 14:52

Niestety,znam niemiecki ale angielskiego dopiero od 5 miesięcy się ucze.
Ja moge wam huby dać.mam tego pełno w lesie,najwięcej na starych brzozach
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 sty 2014, 15:09

Dracorian pisze:A wytrzymały to materiał?
Za Szczepkowskim:

"Z żółtobrązowego, miękkiego, jedwabiście lśniącego miąższu owocnika hubiaka pospolitego
uzyskuje się materiał przypominający zamsz (amadou). W owocniku średniej
wielkości, miąższ, po odcięciu hymenoforu (rurek), tzw. jądra przyrastającego do drewna
i twardej, skorupiastej skórki, stanowi najwyżej 1/3 objętości. Dawniej szeroko stosowano
ten materiał do wyrabiania czapek kapeluszy, rękawiczek, kamizelek, fartuchów,
bryczesów i innych spodni, guzików, kapci, torebek, a także elementów dekoracyjnych
i ozdobnych ubrań, poduszek itp. (Rolfe i Rolfe1974, Scholian 1996, Pegler 2001, Lohmeyer
i Künkele 2006, Schmidt 2006, Sieger 2007). Obecnie metoda ta w Europie zaginęła.
Kiedyś, na obszarze pokrywającym się z zasięgiem buka zwyczajnego Fagus sylvatica
(główny gatunek drzewa – żywiciela hubiaka pospolitego) w Europie Środkowej, istniała
odrębna profesja zajmująca się wyłącznie wytwarzaniem garderoby z miąższu grzybów nadrzewnych
(Scholian 1996)."

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 24 sty 2014, 15:20

To i jeszcze może fartuch i ręjawice kowalskie trzeba z tego zrobić.
Ale jak to przygotować do produkcji ubrań?
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 24 sty 2014, 15:36

Właśnie, jak się z tego uzyskiwało płat "zamszu"?

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 24 sty 2014, 16:45

"O w mordę, nigdy bym się nie spodziewał, że da się z tego zrobić coś więcej niż hubkę do rozpalania ognia. "

Można lekarstwo na raka, ale i kapcie stykną:)
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
Vanir
Posty: 144
Rejestracja: 22 sty 2014, 21:40
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Vanir » 24 sty 2014, 17:26

Skoro można i kapcie to czemu nie ;)

Znalazłem gdzieś szczątkowe informacje, że amadou to nie tyle materiał ile po prostu część hubiaka z pomiędzy twardej skorupy a miąższu.
Napisane było, że należy oddzielać poprzez delikatne zeskrobanie z obu stron niepotrzebnego materiału, trzeba wysuszyć, ukisić w jakimś roztworze (w sensie trzymać tam przez tydzień) co jakiś czas delikatnie młotkując drewnianym/skórzanym młotkiem.

Całość opisana była bardzo pobieżnie i jednym zdaniem... Nie wiem co to za roztwór, zero szczegółów. Poszukiwań ciąg dalszy.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 24 sty 2014, 23:08

Najprawdopodobniej technika podobna jest do filcowania wełny.
Materiał zmiękcza się wodą ze śniegu albo sodówką.
Spulchnia piorąc młotkiem drzewnianym :)
I kszałtuje się na formach lub w czymś na podobieństwo folusza
(chcąc uzyskać płat materiału)
Ale co dalej...
Bez vodku nie razbieriosz :)

Lecz jeśli miąsz grzyba ma właściwości koagulacyjne- używano go
do tamponów hamujacych krwotoki to
naszczanie znaczy nasikanie na materiał spowoduje jego kurczenie i
w efekcie spilśnienie materiału.
Amoniak zawarty w moczu może być brakującym ogniwem w technice
Amadou.

Kurde jeszcze jedna flaszka i już rozkminie temat :)

Sikał ktoś na hube ????

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 25 sty 2014, 09:45

Do filcowania wełny bym tego nie porównał. W wełnie włókna skręcają się ze sobą pod wpływem temperatury. Tu takich włókien nie ma, w zasadzie nie wiadomo co powinno być produktem wyjściowym jako półfabrykat. Starta na sieczkę właściwa warstwa grzyba?
Najprędzej przemawia do mnie wycięcie płata z miąższu i dalsza jego obróbka chemiczna i poprzez rozklepywanie. Tyle że tą techniką nie uzyskamy większych płatów, no bo jakiej wielkości musiały by być grzyby?

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 25 sty 2014, 10:27

Ale da się zszyć,trzeba próbować
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 25 sty 2014, 11:01

Warstwa grzyba nie będzie starta a jedynie rozpulchniona i z takiej rozpulchniomej formy rozciągnięta na płat, prasowana i jeśli to koniczne traktowana amoniakiem.
Na blogu są fotki takich właśnie małych płatów amadou (z zapalniczką dla porównania )
Z kolei na wyrobach widać że były "składane" z mniejszych płatów widać różnicę w kolorze.
Właśnie szycia nie widać
Najprościej było by nawiązaćkontakt z twórcą tych czapek.

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 25 sty 2014, 11:17

Trochę pogrzebałem w googlach.
Jednym z patentów rozmiękczania grzyba było tygodniowe moczenie w "sodzie do prania", czyli jakimś proszku, przy okazji pozbywano się nadmiaru garbników. Tyle co mi się udało przetłumaczyć, to płaty docelowo były naszywane, czy też doklejane do jakiejś tkaniny.

ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”