Strona 1 z 1

Nóż z liny - gorszy wzór po hartowaniu

: 05 paź 2014, 21:47
autor: LukaszM
Cześć,
Mam pytanie do ekspertów :)
Zgrzałem ze stalowej liny nożyk, złożyłem kilka razy, oszlifowałem i wytrawiłem.
Obrazek
Wyszedł bardzo fajny wzór:
Obrazek

Po zahartowaniu, oszlifowaniu na taśmówce (trochę rozhartowałem ostrze przy szlifowaniu, więc kształt się lekko zmienił) i krótkim trawieniu (w chlorku żelaza III) wzór wyszedł dużo gorszy, linie ze wzorkiem w wielu miejscach były przerywane i mniej wyraźne. Myślałem, że za słabo wytrawiłem, więc potrzymałem dłużej w kwasie (co tylko pogorszyło sprawę). Moje pytanie brzmi dlaczego? Gdzie popełniłem błąd? Efekt:
Obrazek

: 05 paź 2014, 21:57
autor: Remington
Porównuję fotki przed i po hartowaniu i nie mogę nadziwić się różnicy. Zwłaszcza dlaczego aż tak bardzo ostrze potem zeszlifowałeś?

: 05 paź 2014, 22:11
autor: LukaszM
Rozhartowałem część krawędzi tnącej (zmieniła kolor osadu), więc ściąłem rozhartowaną część. Do tego jesze pękła mi część, którą miałem wsadzić w drzewo (przy nabijaniu jelca mosiężnego). Więc ogólnie kompilacja porażek :P

Ale najbardziej mnie zastanawia czemu zniknęły te ładne jasne linie na ostrzu?

: 05 paź 2014, 22:56
autor: Qmar
może zdarłeś przy szlifowaniu a reszta się wytrawiła łatwo

: 06 paź 2014, 00:07
autor: Nomad
Zgrzewałeś ten sam materiał ze sobą, po hartowaniu masz tą samą twardość na zgrzewie i na reszcie materiału i się ujednoradnia po prostu :)

: 06 paź 2014, 08:45
autor: killrathi
skoro trzpień się ułamał to zdrowo przegrzałeś... a co za tym idzie zapewne również odwęgliłeś i inne cuda uszkadzające stal... przez to utraciłeś wzór.

: 06 paź 2014, 15:41
autor: LukaszM
ułamał się bo był źle zgrzany w tym miejscu, po złamaniu widoczna była mała czarna szczelinka. I do tego delikatnie odpuszczałem w piekarniku, żeby był jak najtwardszy kosztem udarności. Więc jest dość kruchy i nie wytrzymał w tym miejscu nabijania jelca (dość brutalnie podszedłem do tematu :D)

@Nomad, myślę że masz rację, tak to wygląda. Spóbuję powtórzyć proces i zobaczę czy będzie taki sam efekt. Tym razem będę ostrożniej szlifował i użyję świeżego roztwou chlorku żelaza. Zobaczę czy to rzeczywiście samo hartowanie zepsuło wzór :)