Strona 1 z 1
Czeczota
: 02 lis 2014, 11:05
autor: Oshizuka
Nie znalazłem tematu o czeczotach więc zakładam z racji ze ostatnio mnie bardzo interesuje ten temat

Otóż wpadły mi ostatnio w ręce dwie takowe, świezo ścięte i zaczynają mi pękać, pomyslałem żeby je pociąć od razu w kawałki jakie będą potrzebne na noże, żeby zredukować naprężenia i zastanawiam się nad sposobem cięcia, Wysyłam dwa rodzaje które rozważam i tu prośba dla bardziej doświadczonych w tym temacie, który wybrać?
: 03 lis 2014, 10:49
autor: Dara
Drewno żeby nie pękało trzeba wyparzyć w parniku,garze,wannie itp.
Oczywiście w wodzie lub parze.
Do uzyskania wewnątrz drewna 80 stopni Celsjusza.
: 03 lis 2014, 11:25
autor: Oshizuka
No ale zdecydowanie łatwiej mi będzie oczywiście zrobi to w kawałkach

Ciężko będzie taki duzy kawałek do garnka włożyc

Re: Czeczota
: 26 gru 2015, 09:50
autor: Animal
Temat dość stary ale myślę że parę slów może się komuś przydać . Ja jak uda się dostać czeczotę robię to na dwa sposoby . Jak jest taka możliwość to zabieram z pniem i tak zostawiam przez minimum pół roku potem tnę na kostki ( dość duże ) i znów leży na koniec dopiero tnę na małe kawałki.
Jeżeli nie uda się pozyskać pnia to wówczas natychmiast tnę na kawałki lub plastry pęknięć nie uniknę ale są mniejsze i odpadu mam mniej . Nie próbowałem nigdy parzyć ale na pewno spróbuję może to jeszcze zmniejszy straty . Czeczota nie jest łatwa w pozyskaniu trzeba nieźle leśnikowi w zadek powłazić a kraść się nie opłaca gdzieś czytałem że za zdrowe drzewo ścięte bez zezwolenia można nieźle beknąć
Re: Czeczota
: 06 kwie 2017, 10:31
autor: Adamo
Taka mała rada. Jeśli chcesz szybko wysuszyć kawałki drewna to mozna je do mikrofalówki wrzucić. Kilka sesji po pare minut z temperatura na maksa i unikniesz pęknięć. Dobry i sprawdzony sposób. W jeden dzien uzyskasz to co by musiało schnący przez pół roku albo i dłużej
Re: Czeczota
: 07 kwie 2017, 06:11
autor: deMaus
To ja w ramach mikrofali dodam, że suszyłem gałąź z czereśni (oczywiście okorowaną) o średnicy jakichś 10cm i długości trzydziestu cm.
Gałąź była świeżo ścięta, a wyschła tak, że można z nią było pracować. Dodatkowo od roku robi za rękojeść i pochwę i nie ma śladu nowych pęknięć.
Poradzono mi następujący wzorzec.
1min na maksymalnej mocy mikrowali
1min przerwy
Proces ponawiamy do wyschnięcia, z tym, ze długość przerwy robimy tyle minut ile wynosi numer cyklu.
Czyli np.
cykl 1) 1min grzania 1min przerwy
cykl 2) 1min grzania 2min przerwy
cykl 3) 1min grzania 3min przerwy
itp.
Mi suszenie czereśni zajęło 18 cykli.
Nie róbcie tego w mikrofalówce, której planujecie używać jeszcze do czegoś innego, ja na szczęście użyłem starej, która miała iść na złom, bo talerz się nie kręcił i nie piszczała, że kończy (

). Wnętrze mikrofali wchłania zapach drzewa i nie da się go pozbyć.
Mimo to, jak ktoś ma mikrofalówkę na wyrzucenie to metoda działa świetnie.
Re: Czeczota
: 07 kwie 2017, 08:12
autor: graffic
deMaus - ciekawe
tak się zastanawiam, jak wpływa rozparzenie drewna w mikrofali, na jego trwałość ?) - bo generalnie zagotowujesz wodę w drewnie, żeby ja odparować szybko...
Re: Czeczota
: 07 kwie 2017, 10:12
autor: deMaus
Zgadzam się z tym gotowaniem. Pierwsze dwa trzy grzania po prostu nagrzewały kawałek, a potem po otwarciu mikrofalówka była pełna pary (nawet podejrzewałem, że ten wydłużający się czas przerwy był dla mikrofali a nie dla drewna), i potem było tej pary coraz mniej, aż przestała się pojawiać. Drewno stawało się też coraz bardziej obślizgłe ( tak jakby było pokryte rozwodnionym olejem), a na koniec było suchutkie, tak że ręcznik papierowy nic nie zebrał.
Co do trwałości to eksperyment przeprowadzałem około czerwca, od tamtej pory po szlifowaniu, klejeniu na okładziny rękojeści i na pochwę (bardzo cienka ścianki mają średnio 2-3mm) nie widać by pojawiły się pęknięcia, czy cokolwiek innego.
Re: Czeczota
: 07 kwie 2017, 13:21
autor: graffic
hmm ja przerwy z podgrzewaniu wytłumaczyłbym inaczej - jak grzałbyś na maksa takie drewno - to ciśnienie pary wodnej mogłoby doprowadzić do rozsadzenia struktury drewna - jeśli robisz przerwy to dajesz czas wodzie (parze) na ucieczkę, naturalnymi przewodami kapilarnym drewna...
co do oślizgłości - to są to zapewne produkty rozpadu cukrów, kondensat soli mineralnych (po odparowanej wodzie), pozostałe związki organiczne rozpuszczalne w wodzie, które zostały skoncetrowane przez odparowanie wody
generalnie rozparzanie drewna stosuje się przy m.in. gięciu drewna (ułatwia to wyginanie, poprzez przegrzanie parą do temp. powyżej 110 stopni) lub cięciu (ścinaniu) forniru
Re: Czeczota
: 08 kwie 2017, 00:26
autor: Adamo
Co do cykli grzania to nie jest tak do końca jak mówi deMaus. Ja jak robiłem duże miski drewniane stosowałem taki schemat. Grzałem pierwszy raz aż drzewo robiło sie gorące. Nastepnie czekałem aż ostygnie i ponawialem proces. 3-4 razy tak i miska była sucha
Re: Czeczota
: 11 kwie 2017, 20:12
autor: Dudek
Drewno powinien czas wysuszyć. Żeby nie pękało, to czoła zakleja się papierem, aby wolniej schły. Metoda stara jak cholera - kawałki gazet na klej z mąki ziemniaczanej.
Re: Czeczota
: 11 kwie 2017, 21:32
autor: habeer
Malowanie kłód farbą olejną od czoła także przynosi dobre rezultaty