pierwszy noz. celem bylo japonskie "Kamagata Usuba" wyszlo chyba nie najtragiczniej... caly proces od fazy projektu do niemalze koncowego (brak tylko pinow) nauczyllem sie ze cebule ciezko jest kroic z czubkiem noza majacym jakies 3mm
pierwszy w 100% nieprofesjonalny projekt

faza przygotowawcza (ciecie sprzezynki coby zrobic plaskownik

plaskownik przygotowany rysujemy noz na powieszchni coby moc go wyciac

noz wyciety i odkute ostrze

no i niemalze gotowy

i jeszcze sama rekojesc. (ktora jest moja pierwsza zamontowana do noza bez uszkodzen

nastepny jest Ustkowy "nozyk na zaby". ten ktorego przecinalem wzdloz rekojesci. wyszlo tak ze peklo i postanowilem z niego wyrzezbic "nozyk na zaby z fireworkiem" (czy jak to tam sie pisze)
teraz co prawda nie noz ale skorzana pochewka do niego. moja pierwsza zreszta. niesamowicie krzywy szew, skora z jakiegos starego fartucha ale jestem zadowolony z doswiadczenia uzyskanefo przy szyciu

