Jak zrobiłem swój drugi nóż + parę pytań

noże, nożyki, nożyczki

Moderatorzy: Nomad, Nikiel, BANAN, Marcin

cebularz
Posty: 15
Rejestracja: 02 lis 2015, 17:07
Lokalizacja: Zachodniopomorskie

Jak zrobiłem swój drugi nóż + parę pytań

Post autor: cebularz » 25 wrz 2017, 22:36

Witam. Jakoś rok temu wstawiałem tutaj postępy prac swojego pierwszego noża, niestety pokonało mnie hartowanie i nóż prawdopodobnie nadaję się tylko do wyrzucenia :D (zwichrowania krawędź tnąca).
Teraz postanowiłem wziąć się za chyba trochę prostszy projekt. Zrobię taki mini-poradnik, jak zrobiłem ten nożyk praktycznie bez żadnego drogiego sprzętu (a wiertarkę i kątówkę to chyba każdy w domu ma :D?). Może komuś kto nie miał styczności z knifemakingiem się przyda.

Kawałek stali O1 o grubości 4.5mm, długość całego noża 200mm, długość ostrza 100mm, szerokość 25mm, drugi blank robi koleżka :D
Obrazek

Wycinam kształt kątówką.
Obrazek

Oto efekt.
Obrazek

Teraz czas podszlifować trochę kamienną tarczą.
Obrazek

A następnie pilnikami.
Obrazek
Obrazek

Ostateczny (prawie :D) kształt.
Obrazek

Wyznaczam środek krawędzi tnącej za pomocą markera i wiertła o odpowiedniej średnicy oraz linie szlifu przy użyciu suwmiarki.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obliczam odpowiednie nachylenie kąta, żeby uzyskać krawędź tnącą około 0.5mm przy wysokości szlifu 16mm i ustawiam odpowiednio odległość i wysokość oczka jiga. pamiętając o uwzględnieniu wysokości noża oraz mojej "konstrukcji" z pilników. Za pomocą iglaka o okrągłym przekroju można zrobić ładne wyjścia szlifu.
Obrazek

Pierwsza strona.
Obrazek

I druga ;)
Obrazek

Teraz koryguje wysokość oczka odpowiednio do nowej konstrukcji i wyprowadzam szlify.
Obrazek

Po 2 godzinach na stronę szlif gotowy. Koledze na lepszym pilniku produkcji ludu pracującego zeszło tylko godzinkę na stronę.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Teraz za pomocą płaskiego, małego pilniczka usuwam większe rysy i koryguje lekko szlif. Moim zdaniem idzie to szybciej niż papierem ściernym. Trzeba pamiętać, żeby nie zepsuć linii szlifu i mocno dociskać pilnik do dwóch osobno szlifowanych płaszczyzn.
Obrazek

Wiercenie otworów odciążających - niestety miałem same lipne wiertła i po 2 godzinach męczarni dałem sobie spokój, choć miałem zamiar zrobić trochę więcej otworów. Otwory na piny dałem komuś do zrobienia na wiertarce stołowej, żeby były dokładnie pod kątem 90 stopni.
Obrazek

I teraz będę miał pewnie kilka pytań :D
Na leniwego chciałem zahartować w folii hartowniczej, która została mi jeszcze po próbie hartowania stali stopowej, żeby nie trzeba było zdzierać warstwy odwęglonej. I to był chyba błąd, bo nie mogłem dobrze ocenić temperatury noża, sugerowałem się bardziej pilotem, który włożyłem razem z nożem do profilu, a który niekoniecznie był identycznie nagrzany. Starałem utrzymać się odpowiednią dla stali O1 temperaturę przez około 15 minut, wyciągając czasami lekko nóż z profilu.

Oto kilka zdjęć z hartowania.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
/\Widać na tym zdjęciu że, temperatura nie zawsze była jednakowa na całej powierzchni profilu.
Obrazek
/\Przy hartowaniu olej nie zapalił się.
Obrazek
/\Nożyk po hartowaniu i odpuszczaniu.

A tutaj nożyk po wstępnej polerce (trochę nie chciało mi się usuwać wszystkich głębszych rys xd).
Obrazek
Obrazek



Jak na moje, nóż mógł być przegrzany i prawdopodobnie zahartowany w złej temperaturze. Olej był podgrzany, później odpuszczałem nóż przez 1.5h w 180 stopniach. Zrobiłem kilka testów na rękojeści, wiertło weszło bez problemu. Po próbie skrobania jakiegoś randomowego noża co prawda tępą krawędzią tnącą, zostawały na niej wyraźne ślady. Zrobiłem test pilnika na pilocie, jest sporo twardszy od niezahartowanej O1, jednak niewystarczająco twardy. Przy próbie złamania wystąpiły widoczne odkształcenia plastyczne co nie powinno mieć miejsca przy dobrze zahartowanej stali. Podobno stal O1 trudno popsuć, ale obawiam się, że mogła tego nie przetrwać, rozrost ziarna albo coś, kto wie. Nie wiem, czy da się to naprawić jakimś odpowiednim wyżarzaniem, ale wiadomo bez specjalistycznego sprzętu to raczej niemożliwe. Najważniejsze że nóż zachował swój kształt. Co byście zrobili na moim miejscu, ponowna próba hartowania? W sumie mamy na uczelni cały odpowiedni sprzęt do tego, może by mi zahartowali, mogłem trochę poczekać :/

Raczej nie mam doświadczenia w ocenianiu grubości ziarna, ale tak to wygląda na zdjęciu. W sumie w rzeczywistości wygląda na drobniejsze, no ale może ktoś oceni?
Obrazek

Mam w domu jakiś tam mikroskop i obejrzałem złamanego pilota z nadzieją, że może uda się zobaczyć strukturę stali, jakiś martenzyt :lol: no ale chyba się trochę przeliczyłem. W każdym razie jako ciekawostkę wstawiam zdjęcie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3711
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: Jak zrobiłem swój drugi nóż + parę pytań

Post autor: Bodar » 26 wrz 2017, 18:35


ODPOWIEDZ

Wróć do „NOŻOWNICTWO - knifemaking”