Oksydacje....
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
co do oksydacji chemicznej to bez poradnika galwanotechnika nie jestem w stanie podać składu kąpieli ale jest ona na bazie stężonego wodorotlenku sodu i węglanu sodu ,reżim temperaturowy jest bardzo ścisły ,grubo powyżej 100 stopni Celsjusza,nie do wykonania w warunkach domowych.Po oksydowaniu osuszony detal nasącza się w nafcie antykor.Jeśli chodzi o oksydowanie w oleju najlepszy efekt daje olej lniany.
Kontakt 517355290
Nie polecam nikomu polewania oksydowanej rzeczy olejem - ojsyd wychodzi nie rowny bo robia sie zacieki, lepiej rozprowadzac olej rownomiernie. Co do temperatury to nie wiem jaka ma byc:P w sumie to nie ma znaczenia bo po co to mierzyc? jak sie zaczyna robic oksyd to znak ze temperatura jest dobra. Jedyna wazna rzecza jaka trzeba uwzglednic ( przy tym sposobie oksydowania o jakim pisalem wczesniej) jest to jak rozchodzi sie cieplo na materiale tzn trzeba uwazac by robiac oksyd w jednym miejscu nie zniszczyc oksydu w drugim. Te rzezcy ktore z oksydowalem - kolana, lokcie, tarczki do nich i rekawice nie sa ideanie rowne ;/ ale i tak z daleka nikt nie widzi:P Zastanawiam sie nad oksydowanie na zimno, ale wydaje sie to duzo trudniejsze