kociołek nitowany
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
kociołek nitowany
czy ktoś z waćpanów kowali robił lub wie jak zrobić kociołek nitowany tak aby nie przeciekał?. Wczoraj wstępnie coś takiego wyklepałem z czterech blach i okrągłego denka, jednak po zanitowaniu okazało się że cieknie niemiłosiernie oczywiście jeszcze będę nad nim pracował i może jakoś to uszczelnię przez dokładniejsze doklepanie blach i nitów ale chyba jednak na 100% szczelności nie uzyskam w ten sposób. jeśli znacie jakieś sposoby na szczelne połączenie blach proszę o pomoc.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
To chyba kwestia dokładności wykonania i nitowania. Takie kociołki robi Grybol : http://grybol.eu/sklep/ i są szczelne, bez żadnego uszczelniania czy cynowania.
Ophelia
You are keene my lord, you are keene.
Hamlet
It would cost you a groning to take off mine edge.
You are keene my lord, you are keene.
Hamlet
It would cost you a groning to take off mine edge.
nie da się zrobić nieprzeciekalnego kociolka nitowanego ...nawet gdyby nit był na nicie to i tak woda bedzie trochę uciekać ...zwlaszcza po podgrzaniu
z tego co pamiętam grybolowe kotły byly spawane i szlifowane na lini łączenia dna ...nie wiem jak to wyglada obecnie
....generalnie jak dla mnie to nie ma nic lepszego od cynowanego kociolka z miedzi,brazu lub mosiądzu (zresztą takich znamy najwiecej z zabytkow
) ...oczywiscie wymaga on przestrzegania pewnych zasad przy użytkowaniu ...to trochę wyższa szkola jazdy 
z tego co pamiętam grybolowe kotły byly spawane i szlifowane na lini łączenia dna ...nie wiem jak to wyglada obecnie
....generalnie jak dla mnie to nie ma nic lepszego od cynowanego kociolka z miedzi,brazu lub mosiądzu (zresztą takich znamy najwiecej z zabytkow
Kasza manna, mąka z wodą,gotuj aż do zaprzestania cieknięcia. Przed tym zastosuj przede wszystkim na stalowe kociołki wlej roztopiony tłuszcz i spal go na powierzchni wewnętrznej kociołka , czyli zrób sobie oksyde aby nie rdzewiał. można jeszcze o czym wspomniał Nieczar pokryć cyną czyli pobielić (oczywiście to zamiennie zamiast oksydy) . wszystkie moje kociołki tak uszczelniałem . Z metali kolorowych stosuję cynę ale ponad 95 % , Pozdrawiam
HOWGh
Ps. To jeśli chodzi o sposoby stare. Rozwodniona mąka i kasza gotując się przecieka przez szczeliny gdzie zalepia je dokładnie. Smacznego
HOWGh
Ps. To jeśli chodzi o sposoby stare. Rozwodniona mąka i kasza gotując się przecieka przez szczeliny gdzie zalepia je dokładnie. Smacznego
Co do kociołków z miedzi to się zgadzam, sam w takich gotuję na imprezach. Stalowe im do pięt nie sięgają.Nieczar pisze:nie da się zrobić nieprzeciekalnego kociolka nitowanego ...nawet gdyby nit był na nicie to i tak woda bedzie trochę uciekać ...zwlaszcza po podgrzaniu
z tego co pamiętam grybolowe kotły byly spawane i szlifowane na lini łączenia dna ...nie wiem jak to wyglada obecnie
....generalnie jak dla mnie to nie ma nic lepszego od cynowanego kociolka z miedzi,brazu lub mosiądzu (zresztą takich znamy najwiecej z zabytkow) ...oczywiscie wymaga on przestrzegania pewnych zasad przy użytkowaniu ...to trochę wyższa szkola jazdy
Grybolowy kocioł spawany? Nie mam teraz takiego, bo uznałem je za zbyt ciężkie, ale jak je oglądałem to nie zauważyłem śladu spawania. Może je uszczelniał czymś przed sprzedażą?
Pozdrawiam, Rafał.
Ophelia
You are keene my lord, you are keene.
Hamlet
It would cost you a groning to take off mine edge.
You are keene my lord, you are keene.
Hamlet
It would cost you a groning to take off mine edge.
Witam.
Ja popełniłem kilka kociolków nitowanych (denko i 5 bocznych czasz)
pełno nitów.
Nitowany był np kociołek z Osebergu (w sumie to kocioł na 3-nogu).
Ja te moje uszczelniałem przez cynowanie - cyną do lutowania rur miedzianych i palnikiem do tego.
Poza cynowaniem złączeń cynowałem tak samo blachy - nie powinno rdzewieć.
Zrobiłem tak 3 małe kociołki - jeden dla siebie - lecz porzyczyłem i teraz niemam :-(
Ja popełniłem kilka kociolków nitowanych (denko i 5 bocznych czasz)
pełno nitów.
Nitowany był np kociołek z Osebergu (w sumie to kocioł na 3-nogu).
Ja te moje uszczelniałem przez cynowanie - cyną do lutowania rur miedzianych i palnikiem do tego.
Poza cynowaniem złączeń cynowałem tak samo blachy - nie powinno rdzewieć.
Zrobiłem tak 3 małe kociołki - jeden dla siebie - lecz porzyczyłem i teraz niemam :-(
