Nity w oryginałach i nowych wyrobach.

Hełmy, zbroje itp.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 25 wrz 2010, 00:05

Ja, wychodząc z podobnego założenia, przestałem używać fabrycznych, identycznych nitów i teraz robię je sam. Najlepiej nadają się, wg moich doświadczeń, gwoździe niegalwanizowane o nieryflowanych łebkach - mają nieregularny kształt i wystarczy jedno-dwa stuknięcia na gwoździownicy, żeby wyglądały identycznie jak zachowane na krytych zbrojach. W sensie, te płaskie. Łebków półkulistych używam rzadko, na zabytkach z przełomu XIV-XV w. wiele ich nie ma, a jak już, to wybijam je sam zagławiaczem. Trwa to makabrycznie długo, ale efekt jest tego moim zdaniem wart.

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Mardinus » 12 paź 2010, 21:05

Wydzieliłem temat :-)

Co do łebków nitów półkolistych w oryginałach to bym się niezgodził z twierdzeniem ,że uzywano ich rzadko.
Moim zdaniem właśnie w wiekszości są to takie okrągłe nity.

Ja nie robie nitów bo ... nie (ale sie poprawię ....:-)

Czesto nity sa rozklepywane na płask - czesto stosuje wlaśnie takie - gwoździe (papiaki) obcinane o rozklepywane - ale to do połączeń stałych.
Do ruchomych zawsze fabryczne nity z łebkami półkolistymi.

Produkowanie dokładnie takich samych nitów ręcznie jak identyczne mam z sklepu - mija sie z celem.

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 13 paź 2010, 09:19

Zależy o jakiej epoce mówimy. Późnopiętnastkowe rzeczy - jasne, oczywiście. W "okołogrunwaldzkich" b. często są to nieforemne kapcie. Nawet w ruchomych połączeniach.

Co do produkcji sklepowych - wiesz, to kwestia tego, jak daleko chce Ci się brnąć w detale. Te grzybkowate nie są nigdy identyczne, jak sklepowe, bo są wybijane zagławiaczem, więc siłą rzeczy trochę się każdy od innego różni - w dużej masie, blisko siebie, tę różnorodność widać, tak samo jak widać maszynową produkcję sklepowych.

Ale - każdemu jego porno :)

Olo123
Posty: 111
Rejestracja: 14 maja 2013, 13:56
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Olo123 » 18 maja 2013, 17:11

A co myślcie o współczesnych rurko-nitach??

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 18 maja 2013, 17:20

nitach zrywalnych?
Obrazek

Olo123
Posty: 111
Rejestracja: 14 maja 2013, 13:56
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Olo123 » 18 maja 2013, 17:22


Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 18 maja 2013, 17:32

Ale do czego i po co? były takie w dawnych wyrobach?
Obrazek

Awatar użytkownika
Idol
Posty: 184
Rejestracja: 15 lis 2010, 22:37
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Idol » 18 maja 2013, 20:08

Były :),jak kręcili krzyżaków...
Ja nity odkuwam,mam takie jak potrzebuje i spokojnie 50-60 w godzine idzie zrobić.Sklepowe wyglądają tandetnie na ,,starym'' wyrobie,jeszcze upiększone okrągłą ocynkowaną podkładką ze spodu potrafią zepsuć cały efekt...

Awatar użytkownika
Maleus
Posty: 423
Rejestracja: 02 sty 2010, 11:47
Lokalizacja: Rybarzowice
Kontakt:

Post autor: Maleus » 18 maja 2013, 23:07

Podpinam się pod opinię wyżej :) Warto pobróbować samemu, zwłaszcza z podkładkami ;)

Olo123
Posty: 111
Rejestracja: 14 maja 2013, 13:56
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Olo123 » 19 maja 2013, 17:58

czyli takie mogę stosować??

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 19 maja 2013, 19:23

Do przynitowania blachy na ocieplanych drzwiach do kuźni :lol:
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 19 maja 2013, 19:27

ale nie do rekonstrukcji
Obrazek

Olo123
Posty: 111
Rejestracja: 14 maja 2013, 13:56
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Olo123 » 19 maja 2013, 20:06

Haha Banan ok już o nic nie pytam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „ PŁATNERSTWO - armorer's trade”