Strona 1 z 1
: 25 wrz 2010, 00:05
autor: EO
Ja, wychodząc z podobnego założenia, przestałem używać fabrycznych, identycznych nitów i teraz robię je sam. Najlepiej nadają się, wg moich doświadczeń, gwoździe niegalwanizowane o nieryflowanych łebkach - mają nieregularny kształt i wystarczy jedno-dwa stuknięcia na gwoździownicy, żeby wyglądały identycznie jak zachowane na krytych zbrojach. W sensie, te płaskie. Łebków półkulistych używam rzadko, na zabytkach z przełomu XIV-XV w. wiele ich nie ma, a jak już, to wybijam je sam zagławiaczem. Trwa to makabrycznie długo, ale efekt jest tego moim zdaniem wart.
: 12 paź 2010, 21:05
autor: Mardinus
Wydzieliłem temat :-)
Co do łebków nitów półkolistych w oryginałach to bym się niezgodził z twierdzeniem ,że uzywano ich rzadko.
Moim zdaniem właśnie w wiekszości są to takie okrągłe nity.
Ja nie robie nitów bo ... nie (ale sie poprawię ....:-)
Czesto nity sa rozklepywane na płask - czesto stosuje wlaśnie takie - gwoździe (papiaki) obcinane o rozklepywane - ale to do połączeń stałych.
Do ruchomych zawsze fabryczne nity z łebkami półkolistymi.
Produkowanie dokładnie takich samych nitów ręcznie jak identyczne mam z sklepu - mija sie z celem.
: 13 paź 2010, 09:19
autor: EO
Zależy o jakiej epoce mówimy. Późnopiętnastkowe rzeczy - jasne, oczywiście. W "okołogrunwaldzkich" b. często są to nieforemne kapcie. Nawet w ruchomych połączeniach.
Co do produkcji sklepowych - wiesz, to kwestia tego, jak daleko chce Ci się brnąć w detale. Te grzybkowate nie są nigdy identyczne, jak sklepowe, bo są wybijane zagławiaczem, więc siłą rzeczy trochę się każdy od innego różni - w dużej masie, blisko siebie, tę różnorodność widać, tak samo jak widać maszynową produkcję sklepowych.
Ale - każdemu jego porno

: 18 maja 2013, 17:11
autor: Olo123
A co myślcie o współczesnych rurko-nitach??
: 18 maja 2013, 17:20
autor: Grzegorz K.
nitach zrywalnych?
: 18 maja 2013, 17:22
autor: Olo123
: 18 maja 2013, 17:32
autor: Grzegorz K.
Ale do czego i po co? były takie w dawnych wyrobach?
: 18 maja 2013, 20:08
autor: Idol
Były

,jak kręcili krzyżaków...
Ja nity odkuwam,mam takie jak potrzebuje i spokojnie 50-60 w godzine idzie zrobić.Sklepowe wyglądają tandetnie na ,,starym'' wyrobie,jeszcze upiększone okrągłą ocynkowaną podkładką ze spodu potrafią zepsuć cały efekt...
: 18 maja 2013, 23:07
autor: Maleus
Podpinam się pod opinię wyżej

Warto pobróbować samemu, zwłaszcza z podkładkami

: 19 maja 2013, 17:58
autor: Olo123
czyli takie mogę stosować??
: 19 maja 2013, 19:23
autor: BANAN
Do przynitowania blachy na ocieplanych drzwiach do kuźni

: 19 maja 2013, 19:27
autor: Grzegorz K.
ale nie do rekonstrukcji
: 19 maja 2013, 20:06
autor: Olo123
Haha Banan ok już o nic nie pytam.