Jak szlifować powierzchnię - (tak robi MARDINUS)
: 18 paź 2009, 13:27
Witam.
Wykonuje zbroje - a moje wyroby można zobaczyć na stronie WWW :
http://www.mardinus.pl/
Wykonuję wszystko na zimno - teraz przymierzam sie do wykonywania na gorąco - wiec w tym temacie nie mam nic do powiedzenia.
Ale w temacie obróbki blach na zimno z wykorzystaniem zdobyczy techniki XX wieku troche mam do powiedzenia.
Chciałbym tutaj opisać jak uzyskuję powierzchnie na moich wyrobach - polerowane lustro , matowa powierzchnia , oraz półplerka-półmat - zbroja biała - czyli powierzchnia moim zdaniem najbardziej zblizona do średniowiecznych wyrobów. (u mnie na stronie nazywa sie to --historyczna powierzchnia--)
Na początku powiem kilka słów na temat urządzeń do szlifowania.
U mnie w warsztacie mam 2 szlifierki katowe - małe 1 ręczne.
Wybór szlifierki do pracy jest bardzo ważny , szlifierka powinna spełniać kilka warunków:
-powinna być lekka (aby nie męczyła sie dłoń od jej trzymania ) ja mam model o wadze 1,4 kg.
-powinna nie miec regulacji obrotów (zawsze jako pierwsze sie psuje - a tak naprawde sie nie stosuje )
-powinna miec mały obwód korpusu (aby łatwo było chwycić ją w dłoń)
-powinna być przystosowana do tarcz 115mm (lecz stosujemy do niej tarcze 125mm ) co za sobą wiąże wieksze obroty 11000 a nie 10000 (jest to różnica)
- no i powinna byc renomowanej firmy - aby pochodziła dość długo a nie kilka dni .
szlifierkę do szlifowania powierzchni pozbawiamy osłonki (jest zbedna i zawadza ) , wyrzucamy krazki mocujace tarcza (obydwa) i wkręcamy do niej tarcze z rzepem .
(daje nam to zmniejszenie masy )
Tarcze z rzepem z a 2 rodzajów - cienkie i grube - obydwa rodzaje sa potrzebe , oraz trzeba 1 cienką tarcze przyciąć na mniejszą - bedzie potyrzebna do małych elementów.
szlifujemy dłonia bez rękawicy - a druga musi miec rekawice aby trzymac przedmiot.
szlifujemy detale TYLKO po obróbce - nigdy nie wyginamy polerowanych powierzchni .
Pierwszym etapem (po klepaniu -czyli kształtowaniu młotkami tak aby powierzchnia była maksymalnie równa ) jest szlifowanie zgróbne .
Na tarcze z rzepem (cienką) wrzucamy papier scierny o granulacji 80 i szlifujemy po powierzchni - powoli tak aby uzyskac jednorodną powierzchnie .
szlifujemy powierzchnią , a nie "czubkiem" tarczy.
jak np zostaje taka mała plamka to albo musimy ją wyklepać od środka , lub szlifować powierzchnie dookoła - cały połac powierzchni (jusz gotowej i wyszlifowanej) powoli likwidując plamkę tak aby nie było w tym miejscu zagłebienia.
Po tej operacji zmieniamy na grubą tarcze na którą zakładamy zużyty papier 80 i długimi ruchami wygładzamy powierzchnie tak aby wyglądała jak jedna ładna i fajna.
Zmieniamy papier na 240 i na grubej tarczy polerujemy dalej powierzchnie (wlasciwie to likwidujemy WSZYSTKIE co do jednej ryski powstałe po poprzednim papierze.
Oczywiście po przeszlifowaniu powierzchni - zakładamy zuzytą tarczkę i równamy powierzchnie tak aby była ładna fajna i jednorodna.
Zakładamy na grubą tarcze papier 400 i nim szlifujemy dalej likwidując wszystkie poprzednie ryski na powierzchni po papierze 240 (bardzo uważamy aby robić to powierzchnia tarczy , a nie czubkiem.)
Zmieniamy tarcze na cienką i zakładamy na nią zuzyty papier 400 i nim szlifujemy powierzchnie . bardzo mocno wciskamy tarcze do metalu - na granicy spalenia i tak wlasciwie to glancujemy powierzchnie - nawet tarcza prawie zupełnie zuzytą .
Wszystko sie rozgrzewa , i powierzchnia zaczyna wyglądać jak lustro.
czasami do tej operacji stosuje sie małą tarczkę (obciętą )daje to dobre rezultaty)
Uzyskujemy prawie lustro - i taka powierzchnie polerujemy na maszynie polerskiej przy pomocy tarczy "szmacianej" i pasty polerskiej.
Przedmiot bardzo sie rozgrzewa - lecz uzyskujemy efekt lustra (lub jak inni mówią - efekt bombki :-)
Powierzchnie wypukłe bardzo dobrze sie polerują - lecz powierzchnie płaskie bardzo źle
No i mamy powierzchnie lustrzaną.
------------------------------------------
Powierzchnia matowa:
Po szlifowaniu papierem 240 - na grubej tarczy podchodzimy do stacjonarnej wiertarki z zamontowaną szczotką drucianą (zwykła stalowa o dość sporej srednicy) i matowimy powierzchnie tak aby uzyskac taka faktórę jak po piaskiwaniu - to dość trudne aby uzyskać jednorodną powierzchnie.
Obowiązkowe gogle na oczy i rekawice na obydwie dłonie.
Po tej operacji zbieramy dłonią np z szafki pył po szlifowaniu - pryskamy na dłoń WD40 (lepiej jakiś jego odpowiednik ) i robimy tają maź w dłoni i czymś takim smarujemy wyrób.
Suszymy szmatą i uzyskujemy piekną ciemną matową powierzchnię o kolorze starej stali .
-----------------------------
powierzchnia historyczna.
Robimy tak samo jak w polerowaniu na lustro - po ostatnim szlifowaniu papierem 400 .
Przygotowujemy roztwór oliwki dla dzieci z WD40 - tak troche tego WD40 aby było bardziej płynne.
nakładamy go na element , a potem szlifujemy ręcznie okrężnymi ruchami (nie za mocno) przy pomocy włukniny ściernej.
To taka jakby wata w pasach o róznej granulacji ziarna - ja stosuje ziarno 500.
Stosuje sie ją np do czyszczenia rur miedzianych.
Po zeszlifowaniu całości (na powierzchi tworzy sie taka szara paćka ) zaczynamy szlifować ręcznie papierem 400 (mocno zurzytym) na okrędkę - dość długo - aby uzyskac jednorodnie białą powierzchnie bez przebarwień i wiekszych rys.
Po wysuszeniu szmatą lekko muskamy powierzchnie na polerce bez pasty polerskiej.
Powierzchnia dostaje takiego błysku - lecz nie robi sie lustrzana.
Bardzo lekko muskamy - ale to wystarczy.
To tyle na początek
są pytania ??
Wykonuje zbroje - a moje wyroby można zobaczyć na stronie WWW :
http://www.mardinus.pl/
Wykonuję wszystko na zimno - teraz przymierzam sie do wykonywania na gorąco - wiec w tym temacie nie mam nic do powiedzenia.
Ale w temacie obróbki blach na zimno z wykorzystaniem zdobyczy techniki XX wieku troche mam do powiedzenia.
Chciałbym tutaj opisać jak uzyskuję powierzchnie na moich wyrobach - polerowane lustro , matowa powierzchnia , oraz półplerka-półmat - zbroja biała - czyli powierzchnia moim zdaniem najbardziej zblizona do średniowiecznych wyrobów. (u mnie na stronie nazywa sie to --historyczna powierzchnia--)
Na początku powiem kilka słów na temat urządzeń do szlifowania.
U mnie w warsztacie mam 2 szlifierki katowe - małe 1 ręczne.
Wybór szlifierki do pracy jest bardzo ważny , szlifierka powinna spełniać kilka warunków:
-powinna być lekka (aby nie męczyła sie dłoń od jej trzymania ) ja mam model o wadze 1,4 kg.
-powinna nie miec regulacji obrotów (zawsze jako pierwsze sie psuje - a tak naprawde sie nie stosuje )
-powinna miec mały obwód korpusu (aby łatwo było chwycić ją w dłoń)
-powinna być przystosowana do tarcz 115mm (lecz stosujemy do niej tarcze 125mm ) co za sobą wiąże wieksze obroty 11000 a nie 10000 (jest to różnica)
- no i powinna byc renomowanej firmy - aby pochodziła dość długo a nie kilka dni .
szlifierkę do szlifowania powierzchni pozbawiamy osłonki (jest zbedna i zawadza ) , wyrzucamy krazki mocujace tarcza (obydwa) i wkręcamy do niej tarcze z rzepem .
(daje nam to zmniejszenie masy )
Tarcze z rzepem z a 2 rodzajów - cienkie i grube - obydwa rodzaje sa potrzebe , oraz trzeba 1 cienką tarcze przyciąć na mniejszą - bedzie potyrzebna do małych elementów.
szlifujemy dłonia bez rękawicy - a druga musi miec rekawice aby trzymac przedmiot.
szlifujemy detale TYLKO po obróbce - nigdy nie wyginamy polerowanych powierzchni .
Pierwszym etapem (po klepaniu -czyli kształtowaniu młotkami tak aby powierzchnia była maksymalnie równa ) jest szlifowanie zgróbne .
Na tarcze z rzepem (cienką) wrzucamy papier scierny o granulacji 80 i szlifujemy po powierzchni - powoli tak aby uzyskac jednorodną powierzchnie .
szlifujemy powierzchnią , a nie "czubkiem" tarczy.
jak np zostaje taka mała plamka to albo musimy ją wyklepać od środka , lub szlifować powierzchnie dookoła - cały połac powierzchni (jusz gotowej i wyszlifowanej) powoli likwidując plamkę tak aby nie było w tym miejscu zagłebienia.
Po tej operacji zmieniamy na grubą tarcze na którą zakładamy zużyty papier 80 i długimi ruchami wygładzamy powierzchnie tak aby wyglądała jak jedna ładna i fajna.
Zmieniamy papier na 240 i na grubej tarczy polerujemy dalej powierzchnie (wlasciwie to likwidujemy WSZYSTKIE co do jednej ryski powstałe po poprzednim papierze.
Oczywiście po przeszlifowaniu powierzchni - zakładamy zuzytą tarczkę i równamy powierzchnie tak aby była ładna fajna i jednorodna.
Zakładamy na grubą tarcze papier 400 i nim szlifujemy dalej likwidując wszystkie poprzednie ryski na powierzchni po papierze 240 (bardzo uważamy aby robić to powierzchnia tarczy , a nie czubkiem.)
Zmieniamy tarcze na cienką i zakładamy na nią zuzyty papier 400 i nim szlifujemy powierzchnie . bardzo mocno wciskamy tarcze do metalu - na granicy spalenia i tak wlasciwie to glancujemy powierzchnie - nawet tarcza prawie zupełnie zuzytą .
Wszystko sie rozgrzewa , i powierzchnia zaczyna wyglądać jak lustro.
czasami do tej operacji stosuje sie małą tarczkę (obciętą )daje to dobre rezultaty)
Uzyskujemy prawie lustro - i taka powierzchnie polerujemy na maszynie polerskiej przy pomocy tarczy "szmacianej" i pasty polerskiej.
Przedmiot bardzo sie rozgrzewa - lecz uzyskujemy efekt lustra (lub jak inni mówią - efekt bombki :-)
Powierzchnie wypukłe bardzo dobrze sie polerują - lecz powierzchnie płaskie bardzo źle
No i mamy powierzchnie lustrzaną.
------------------------------------------
Powierzchnia matowa:
Po szlifowaniu papierem 240 - na grubej tarczy podchodzimy do stacjonarnej wiertarki z zamontowaną szczotką drucianą (zwykła stalowa o dość sporej srednicy) i matowimy powierzchnie tak aby uzyskac taka faktórę jak po piaskiwaniu - to dość trudne aby uzyskać jednorodną powierzchnie.
Obowiązkowe gogle na oczy i rekawice na obydwie dłonie.
Po tej operacji zbieramy dłonią np z szafki pył po szlifowaniu - pryskamy na dłoń WD40 (lepiej jakiś jego odpowiednik ) i robimy tają maź w dłoni i czymś takim smarujemy wyrób.
Suszymy szmatą i uzyskujemy piekną ciemną matową powierzchnię o kolorze starej stali .
-----------------------------
powierzchnia historyczna.
Robimy tak samo jak w polerowaniu na lustro - po ostatnim szlifowaniu papierem 400 .
Przygotowujemy roztwór oliwki dla dzieci z WD40 - tak troche tego WD40 aby było bardziej płynne.
nakładamy go na element , a potem szlifujemy ręcznie okrężnymi ruchami (nie za mocno) przy pomocy włukniny ściernej.
To taka jakby wata w pasach o róznej granulacji ziarna - ja stosuje ziarno 500.
Stosuje sie ją np do czyszczenia rur miedzianych.
Po zeszlifowaniu całości (na powierzchi tworzy sie taka szara paćka ) zaczynamy szlifować ręcznie papierem 400 (mocno zurzytym) na okrędkę - dość długo - aby uzyskac jednorodnie białą powierzchnie bez przebarwień i wiekszych rys.
Po wysuszeniu szmatą lekko muskamy powierzchnie na polerce bez pasty polerskiej.
Powierzchnia dostaje takiego błysku - lecz nie robi sie lustrzana.
Bardzo lekko muskamy - ale to wystarczy.
To tyle na początek
są pytania ??
