Wykroje (tak robi Mardinus)
: 24 paź 2009, 23:14
Witam.
Chciałbym kilka słow powiedziec o wykrojach.
Bedzie troche haotycznie - ale moze te kilka informacji sie komus przyda.
Karton jest beznadziejnym materiałem na dokładne wykroje wielorazowego urzytku (po ppewnym czasie traci wymiary )
Wykroje wykonuje z materiału na którym mozna pisać , można go ciąć norzyczkami , ma jakąś grubość i sztywność , nie zurzywa sie w czasie trasowania na blasze , moze wytrzymac kilka lat , jest gietkie itp.
Wyczaiłem tasme z plastiku (polistyren) taka do produkcji opakowań do serków -danonków (była cała rolka w piewnicy ..........)
lecz sie skonczyła....
I miałem dylemat co dalej - czy robic wykroje na kartonie (beznadzieja) czy cos innego....
No i wymyslilem cos genialnego - wykładzine PCV dopodłóg .
Taką tanią z demobilu (sasiad wyrzucał z łazienki ) brudna itp - ale po umyciu nadaje sie idealnie na wykroje.
Długopis idealnie zostawia ślad na lewej-białej stronie , idealnie tnie sie norzyczkami lub norzem , nie zurzywa sie w trakcie trasowania , jest gietka , itp.(no i jest darmo)
Tylko musi byc wykładzina najtańsza - bo te drogie są takie grube i "puchate" a te tanie cienkie i twarde.
--------------------------------------------------------------------------------
Czesc wykrojow ( te ktore sa urzywane codziennie ) wykonałem z blachy 1mm - ale odchodzę od tego - zbyt wiele kłopotu.....
--------------------------------------------------------------------------
cCzesc wykrojów są to wykroje połówkowe :
robi sie wykrój jedynie połowy detalu - a druga powstaje po odrysowaniu tej połówki obok pierwszej - po linii symetrii .
Daje to te plusy ,ze nie trzeba dokladnie powtarzac (przy tworzeniu wykroju)czasami dość skomplikowanej krzywizny detalu , robi sie połowę - a druga jest zawsze taka sama :-)
Czesto mamy wyktoje dość spore - a jesli mamy połówkowy to zurzywamy mniej materiału.
-------------------------------------------------
Robimy szkic wykroju na kartce papieru - tak odrecznie i bez skali - ale z wymiarami
Czesto mamy tylko zdjęcie oryginału - wiec musimy je zeskalować na wymiary rzeczywiste.
Wtedy na zdjeciu robimy linie - i mierzymy odleglosci (najczesciej w mm) - no i musimy ustalić jaka bedzie wielkość rzeczywistego wyrobu , no i liczymy stosunek rzeczywistego wymiaru do wymiaru na zdjeciu.
Majac stosunek , liczymy jakie bedą wymiary rzeczywiste - przeliczajac z zdjęcia.
Np wyjdzie ,ze 1mm na zdjeciu odpowiada 1,5cm w rzeczywistosci .....wiec jesli jakiś wymiar ma 4,5mm to w rzeczywistosci ma 6,75cm .
Tak uzyskujemy wszystkie wymiary ............
---------------------------
Gdy mamy szkic wykroju to:
Zawsze zaczynamy robic nowy wykrój od narysowania na wykładzinie linii prostej - jako bazy na dole , potem pionowych , jako ram w których bedzie wykrój , potem jak trzeba to linii srodkowej itp.
Rysujemy linie proste w odległościach od osi - w miejscach które pomoga nam uzyskac odpowiednie wymiary . Np : luk kończy sie na wysokości 3 cm (rysujemy prostą na wysokości 3 cm) , a prosta dochodzi do wysokości 18 cm (rysujemy tam prostą ) , a szerokoąś całości to 11 do 15 cm (rysujemy te dwie proste ) - w ten sposób mamy siatke linii w które dopiero ręcznie wpisujemy linie do wycięcia wykroju.
Zawsze oznaczamy oś symetrii tak aby mozna było łatwo ja narysować na blasze (czesto sie przydaje.
--------------------------------
czesto potrzeba zmienic dotychczasowy wykrój (cos dodać , lub zmienić wymiary) to odrysowujemy go na wykładzinie tak jak jest (razem z liniami symetrii) a potem poprawiamy go długopisem - no i wycinamy nowy.....
--------------------------
czasmi mamy wykroje jednorazowe rzeczy które nigdy nie beda robione drugi raz - wtedy mozemy robic je z kartonu , lub cieniutkiego papieru.
jak jest papier to trudno coś takiego trasować na metalu - wtedy bierzemy marker i robimy dziesiatki króciutkich linii przechodzących przez wykrój i blache - powstaje kontur detalu .
--------------------------------
Zawsze podpisuje moje wykroje - to bardzo pomaga przy wielkiej ich ilości - no i czasami spinam kawalkami drutu wiazalkowego .....
-------------------------------
Na niektorych wykonuje otwory do trasowania otworów na blasze - a wykonujemy je tak:
leciutko punktujemy - a potem leciutko wiercimy aby otwór byl idealnie w tym miejscu co trzeba -(najpierw małym wiertłem , a potem docelowym) trche to kłopotlowe - ale wtedy ma sie pewnośc ,ze otwory sa tam gdzie chcemy.
------------------------------------
Na poczatku najlepiej miec wykroje z internetu , lecz po nabraniu doświadczenia ( jak sie zmieniaja wymiary po wyobleniu itp )samemu najlepiej robić , wtedy masz pelna kontrole co jest gdzie na wykroju.
-----------------------------
Trzeba miec wielka wyobraźnie i doswiadczenie aby wykonać prawidłowo wykrój do nowego wykroju - czasami zajmuje to kilka dni (moje pierwsze) - teraz z 2 godziny siedzenia i główkowania ........
-------------------------------
Mam kilkanascie wykrojów które s anegatywami (sam to tak nazwałem ) bo nie sa wykrojami do blach , ale do otworów , czyli wykrojami do pustek :-)
Np mam wykroje z rozkładem otworów do psiego pyska w kształcie takiego trójkata który owija sie dookoła pyska pieska i trasuje sie otwory , mam wykrój do robienia otworków pod kolczuge do hełmów , do robienia otworów pod nity do nitowania rurek do hełmu .
mam wykrój do zaznaczania linii wystukiwania na niektórych lisciach przy nalokietnikach i nakolannikach.
Mam wykroje do wszelkich otworów do zaslon (niektore robione na komputerze)
Mam wykrój do skórzanych elementów w zbroii : rozdwojonych pasków do kapalinu i salady , do skorzanych elementów butów i nabiodrków .
----------------------------------
Gdy uda sie dostac papierowe plany z rysunków technicznych - to mozna je przeniesc na wykładzine przez tzw szpilkowanie - wbijamy szpilke co kilka mm po liniach wykroju - po zakonczeniu na wykładzinie mamy rząd otworkow ktore łaczymy i mamy wykrój
Chciałbym kilka słow powiedziec o wykrojach.
Bedzie troche haotycznie - ale moze te kilka informacji sie komus przyda.
Karton jest beznadziejnym materiałem na dokładne wykroje wielorazowego urzytku (po ppewnym czasie traci wymiary )
Wykroje wykonuje z materiału na którym mozna pisać , można go ciąć norzyczkami , ma jakąś grubość i sztywność , nie zurzywa sie w czasie trasowania na blasze , moze wytrzymac kilka lat , jest gietkie itp.
Wyczaiłem tasme z plastiku (polistyren) taka do produkcji opakowań do serków -danonków (była cała rolka w piewnicy ..........)
lecz sie skonczyła....
I miałem dylemat co dalej - czy robic wykroje na kartonie (beznadzieja) czy cos innego....
No i wymyslilem cos genialnego - wykładzine PCV dopodłóg .
Taką tanią z demobilu (sasiad wyrzucał z łazienki ) brudna itp - ale po umyciu nadaje sie idealnie na wykroje.
Długopis idealnie zostawia ślad na lewej-białej stronie , idealnie tnie sie norzyczkami lub norzem , nie zurzywa sie w trakcie trasowania , jest gietka , itp.(no i jest darmo)
Tylko musi byc wykładzina najtańsza - bo te drogie są takie grube i "puchate" a te tanie cienkie i twarde.
--------------------------------------------------------------------------------
Czesc wykrojow ( te ktore sa urzywane codziennie ) wykonałem z blachy 1mm - ale odchodzę od tego - zbyt wiele kłopotu.....
--------------------------------------------------------------------------
cCzesc wykrojów są to wykroje połówkowe :
robi sie wykrój jedynie połowy detalu - a druga powstaje po odrysowaniu tej połówki obok pierwszej - po linii symetrii .
Daje to te plusy ,ze nie trzeba dokladnie powtarzac (przy tworzeniu wykroju)czasami dość skomplikowanej krzywizny detalu , robi sie połowę - a druga jest zawsze taka sama :-)
Czesto mamy wyktoje dość spore - a jesli mamy połówkowy to zurzywamy mniej materiału.
-------------------------------------------------
Robimy szkic wykroju na kartce papieru - tak odrecznie i bez skali - ale z wymiarami
Czesto mamy tylko zdjęcie oryginału - wiec musimy je zeskalować na wymiary rzeczywiste.
Wtedy na zdjeciu robimy linie - i mierzymy odleglosci (najczesciej w mm) - no i musimy ustalić jaka bedzie wielkość rzeczywistego wyrobu , no i liczymy stosunek rzeczywistego wymiaru do wymiaru na zdjeciu.
Majac stosunek , liczymy jakie bedą wymiary rzeczywiste - przeliczajac z zdjęcia.
Np wyjdzie ,ze 1mm na zdjeciu odpowiada 1,5cm w rzeczywistosci .....wiec jesli jakiś wymiar ma 4,5mm to w rzeczywistosci ma 6,75cm .
Tak uzyskujemy wszystkie wymiary ............
---------------------------
Gdy mamy szkic wykroju to:
Zawsze zaczynamy robic nowy wykrój od narysowania na wykładzinie linii prostej - jako bazy na dole , potem pionowych , jako ram w których bedzie wykrój , potem jak trzeba to linii srodkowej itp.
Rysujemy linie proste w odległościach od osi - w miejscach które pomoga nam uzyskac odpowiednie wymiary . Np : luk kończy sie na wysokości 3 cm (rysujemy prostą na wysokości 3 cm) , a prosta dochodzi do wysokości 18 cm (rysujemy tam prostą ) , a szerokoąś całości to 11 do 15 cm (rysujemy te dwie proste ) - w ten sposób mamy siatke linii w które dopiero ręcznie wpisujemy linie do wycięcia wykroju.
Zawsze oznaczamy oś symetrii tak aby mozna było łatwo ja narysować na blasze (czesto sie przydaje.
--------------------------------
czesto potrzeba zmienic dotychczasowy wykrój (cos dodać , lub zmienić wymiary) to odrysowujemy go na wykładzinie tak jak jest (razem z liniami symetrii) a potem poprawiamy go długopisem - no i wycinamy nowy.....
--------------------------
czasmi mamy wykroje jednorazowe rzeczy które nigdy nie beda robione drugi raz - wtedy mozemy robic je z kartonu , lub cieniutkiego papieru.
jak jest papier to trudno coś takiego trasować na metalu - wtedy bierzemy marker i robimy dziesiatki króciutkich linii przechodzących przez wykrój i blache - powstaje kontur detalu .
--------------------------------
Zawsze podpisuje moje wykroje - to bardzo pomaga przy wielkiej ich ilości - no i czasami spinam kawalkami drutu wiazalkowego .....
-------------------------------
Na niektorych wykonuje otwory do trasowania otworów na blasze - a wykonujemy je tak:
leciutko punktujemy - a potem leciutko wiercimy aby otwór byl idealnie w tym miejscu co trzeba -(najpierw małym wiertłem , a potem docelowym) trche to kłopotlowe - ale wtedy ma sie pewnośc ,ze otwory sa tam gdzie chcemy.
------------------------------------
Na poczatku najlepiej miec wykroje z internetu , lecz po nabraniu doświadczenia ( jak sie zmieniaja wymiary po wyobleniu itp )samemu najlepiej robić , wtedy masz pelna kontrole co jest gdzie na wykroju.
-----------------------------
Trzeba miec wielka wyobraźnie i doswiadczenie aby wykonać prawidłowo wykrój do nowego wykroju - czasami zajmuje to kilka dni (moje pierwsze) - teraz z 2 godziny siedzenia i główkowania ........
-------------------------------
Mam kilkanascie wykrojów które s anegatywami (sam to tak nazwałem ) bo nie sa wykrojami do blach , ale do otworów , czyli wykrojami do pustek :-)
Np mam wykroje z rozkładem otworów do psiego pyska w kształcie takiego trójkata który owija sie dookoła pyska pieska i trasuje sie otwory , mam wykrój do robienia otworków pod kolczuge do hełmów , do robienia otworów pod nity do nitowania rurek do hełmu .
mam wykrój do zaznaczania linii wystukiwania na niektórych lisciach przy nalokietnikach i nakolannikach.
Mam wykroje do wszelkich otworów do zaslon (niektore robione na komputerze)
Mam wykrój do skórzanych elementów w zbroii : rozdwojonych pasków do kapalinu i salady , do skorzanych elementów butów i nabiodrków .
----------------------------------
Gdy uda sie dostac papierowe plany z rysunków technicznych - to mozna je przeniesc na wykładzine przez tzw szpilkowanie - wbijamy szpilke co kilka mm po liniach wykroju - po zakonczeniu na wykładzinie mamy rząd otworkow ktore łaczymy i mamy wykrój