Sam na ten temat niewiele mogę powiedzieć - nie prowadzę badań tego typu. Wiedza, którą posiadam pochodzi z wartościowych książek, własnej pracy, a w tym przypadku przede wszystkim z internetu. Chętnie podzielę się informacjami, jaki udało się mi odnaleźć.
Pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć akapity z
1382.pl
Opisane przez Alana Williamsa zbroje pochodzą głównie z XV i XVI w., co ułatwia mi mocno pracę, bowiem mogę większość z nich odrzucić - jak wiadomo, interesuje mnie głównie wiek XIV. Zaznaczę tylko, że w jego analizach widać wyraźnie trend wzrostowy w twardościach zbroi, co łatwo wytłumaczyć faktem, że średniowieczni płatnerze coraz sprawniej radzili sobie z hartowaniem i coraz lepiej znali się na stali.
Zrobiłem sobie analizę statystyczną czternastowiecznych elementów zbroi zbadanych przez Williamsa i doszedłem do paru wniosków. Tutaj muszę zaznaczyć, że statystyka jest niepełna o tyle, że Williams, z sobie tylko znanych powodów, nie wszystkie przypadki opisał tak samo - przy większości podaje zawartość węgla, strukturę i twardość próbki, czasami jednak niektóre z tych parametrów pomija. Generalnie jednak wyniki prezentują się następująco:
6 przypadków stali niskowęglowej, hartowanej, o średniej twardości 220HV
8 przypadków stali niskowęglowej, niehartowanej, o średniej twardości 160HV
3 przypadki stali średniowęglowej, hartowanej, o średniej twardości 370HV
6 przypadków stali średniowęglowej, niehartowanej, o średniej twardości 230HV
Chociaż stal niskowęglowa (0,1-0,2%) teoretycznie w myśl dzisiejszych standardów jest niehartowalna, to jednak procedura hartowania może trochę zwiększyć jej twardość, zwłaszcza jeśli stal zawiera jakieś dodatki hartowanie wspomagające.
Teraz pora powiedzieć kilka słów o stali dzisiejszej. Najpopularniejsze gatunki używane przez płatnerzy to stale konstrukcyjne St3 i 45 oraz stal sprężynowa 50HS lub 50HF, różniąca się od poprzednich głównie zwiększoną zawartością chromu i wanadu, zmniejszających jej plastyczność. Niektórzy używają jeszcze 18G2, ale to jakiś margines i nie będę o tym pisał, zwłaszcza że ta stal to jakiś niskowęglowy wynalazek nafaszerowany manganem, wanadem i innymi świństwami.
St3 to stal niskowęglowa (0,22%), o twardości ok 130HV
45 to stal średniowęglowa (0,4-0,5%), o twardości ok 260HV
50HF i HS to stale wysokowęglowe o twardości ok 280HV
Ponieważ twardość stali podawana jest wszędzie w jednostkach MPa lub w skali Brinella (HB), musiałem dokonać konwersji na skalę Vickersa przy użyciu różnych dostępnych w Internecie tabel. Wyniki były mniej więcej jednoznaczne.
Porównując ustalenia Williamsa i właściwości dzisiejszej stali można dojść do wniosku, że powszechnie używana stal konstrukcyjna St3, tzw “blacha czarna”, wcale nie jest tak podłym i niehistorycznym surowcem, jak można by podejrzewać i jak niektórzy głoszą; zwłaszcza jeśli utwardzi się ją przez odpowiednią obróbkę i podhartuje. Dobrym odpowiednikiem średniowiecznej lepszej gatunkowo stali wydaje się stal 45, zwłaszcza że dobrze się hartuje ze względu na sporą zawartość węgla; nawet bez tego jednak jest dość twarda. Sprężynówka tymczasem, moim zdaniem, jest już przesadą - oczywiście z historycznego punktu widzenia.
Oto tabele, o których wspomina autor:
tabele
Blog ten, na który trafiłem przypadkiem okazał się pełen wartościowej wiedzy, także zapraszam do lektury.
Od siebie dodam, że badania tego typu wydają się być nadzwyczaj trudne do przeprowadzenia, ze względu na sam wiek blachy, która zachowała się do czasów dzisiejszych - mogły w niej przez lata zachodzić nieodwracalne procesy, z których najbardziej godnym uwagi jest rdza międzykrystakiczna, która może mieć spory wpływ na wytrzymałość stali.
Prawdopodobnie dzieło Williamsa jest jedyną pracą na ten temat, także odwołanie się do innych źródeł jest mocno utrudnione. Nie zmienia to jednak faktu, że przeprowadzone badania dały bardzo ciekawe rezultaty :-)