Strona 1 z 2

Oksydacje....

: 17 sie 2010, 22:03
autor: wszebąd
WitekSce


Wiek: 22
Dołączył: 02 Sie 2010
Posty: 5
Skąd: Sosnowiec

Dopisz komentarz do postu Wysłany: 2010-08-04, 20:56
Dzięki:)Oksydowałem zwykłym olejem nad gazem (w kuchni) jak się psiknie WD40 co jakiś czas to połysk jest lepszy. Tzn najpierw nakładam normalny olej a potem na sam koniec psikam WD i tak parę razy.


Przeniosłem z działu Powitania


HOWGH

: 18 sie 2010, 09:42
autor: Grzegorz K.
Fakt też robiłem wd40 ale trochę szkoda dobrego smaru.

: 06 wrz 2010, 23:10
autor: Mardinus
Wd40 to dobry smar?? do czego??

To czysta ropa z dodatkami - smierdzi , brudzi , odbarwia stal , po jakimś czasie sie paćka i staje sie taką ciemną masą - to najbardziej nieudany produkt z jakim sie spotkałem .
Wszystkie jego odpowiedniki sa lepsze - zawsze kupuję odpowiednik - nawet nie patrzac na firmę - bedzie lepszy .....

Ja oksydowalem kiedyś hełm na pokazie zwykłym smalcem z skwarkami (dziewczyny mi dały troche ) smalec na szmatkę , hełm do ognia - rozgrzewanie punktowe , a potem smarowanie tym smalcem - wychodziła piekna oksyda.

Oksyda jest zawsze po hartowaniu w oleju .

: 08 wrz 2010, 13:36
autor: folkmar_dirman
A jaki pewnie zapaszek był po tych skwareczkach 8-)
No i walcz tu jak ci takie aromaty w nozdrza biją :mrgreen:

: 08 wrz 2010, 15:24
autor: EO
Ale temat jest ciekawy, bo szukam jakiegoś sposobu w miarę historycznego zabezpieczania stali - bez hammerite'ów itp... Próbowałem z olejem i rozgrzewaną blachą, ale nie tworzyła mi się równa, czarna warstwa, tylko takie łatki, miejscami robiła się oksyda, miejscami olej się wypalał/parował... Jak to zrobić dobrze, żeby mieć ładną, jednolitą warstwę oksydy? I na ile ona jest trwała?

: 10 wrz 2010, 22:10
autor: dzik_warminski
To może brunirowanie efekt też bardzo ciekawy

: 12 wrz 2010, 08:58
autor: Remington
Na większej powierzchni brunirę kładłem tylko raz, urobiłem się przy tym po pachy.
To była płyta stalowa pod piecyk, ok.1metr kw., kupa roboty by równo zedrzeć z tego hutniczą "oksydę", odtłuścić, i kilkakrotnie nacierać chemią.

: 12 wrz 2010, 13:46
autor: nibylung
Do oksydowania używam przepracowanego oleju najlepiej od dizla . A żeby oksyda sie trzymała i była równomiernie rozprowadzona jak jeszcze dymi wcieram w nią swieżą cebula .Zapach dość ładny i oksyda wychodzi czarna i równa

: 12 wrz 2010, 16:33
autor: Nomad
Ciekawy sposób z tą cebulą. Bierzesz całą, czy jakoś kroisz/ścierasz?

: 12 wrz 2010, 17:48
autor: nibylung
biore całą odkrawam tylko kawałeczek od strony szczypiorku i poprostu wcieram ją w gorącą oksyde

: 17 wrz 2010, 18:46
autor: thoracifex
A co daje ta cebula?

btw. Czy ktoś kiedyś próbował oksydy chemicznej?

: 18 wrz 2010, 08:45
autor: Remington
chemiczna jest świetna, tylko przy dużych elementach nie do wykonania (w przypadku gotowania w roztworze).

: 18 wrz 2010, 17:07
autor: nibylung
cebula powoduje że oksyda jest równomiernie czarna i lepiej sie trzyma

: 18 wrz 2010, 18:56
autor: jolo
to może by napisać tak od początku cały tuorial o Oksydowaniu

najpierw musi być stal najlepiej zerwać z niej całą zendrę (Tlenek żelaza) i pokryć nowymi tlenkami cienka i nie łuszczącą się warstwą (oczywiście podgrzewając), wytwożone tlenki na powierzchni stali tworzą warstwę która jakby nasiąka rozgrzanym olejem,lub np woskiem, jeśli mamy odpowiednią temperaturę moim zdaniem min 250stC wtedy wcieramy olej lub polewamy , temperatura nie może być za wysoka bo powłoka będzie szara, popielata, olej musi się częściowo wypalić a częściowo wsiąknąć w tlenki, oksyda powstaje również przy hartowaniu ,jest równa i wytrzymała pod warunkiem że stal jest czysta i odpowiednio nagrzewana, potem trafia do oleju

tak to mniej więcej po mojemu wygląda, proszę kolegów o uzupełnienie lub poprawienie opisu , i ops oxydacji chemicznej

: 19 wrz 2010, 13:02
autor: nibylung
Wydaje mi się że temperatura musi być jednak wyższa niektóre oleje mają temperature wrzenia około 300stC, a do oksydy olej musi sie przypalić