CZAD!!!!

Bezpieczeństwo jest najważniejsze!

Moderatorzy: Nomad, Nikiel, BANAN, Marcin

Awatar użytkownika
MT
Moderator
Posty: 344
Rejestracja: 07 paź 2011, 15:28
Lokalizacja: Okuniew

CZAD!!!!

Post autor: MT » 10 gru 2018, 07:57

Tydzień temu w piątek przebywając w mojej kuźni i kując podtrułem się czadem, objawy to potworny ból głowy i nudności. Dnia następnego czym prędzej pobiegłem do sklepu i zakupiłem czujnik. Po jego zamontowaniu okazało się ,że faktycznie podczas kucia w kuźni jest sporo tlenku węgla. Czad pojawiał się zarówno przy tradycyjnym koksowym palenisku jak i na gazie, przy czym w przypadku paleniska gazowego wystarczyło zwiększyć ilość powietrza w nadmuchu i problem ustępował. Zacząłem się zastanawiać nad przyczyną tego zjawiska i doszedłem do wniosku że winny jest okap, który może i fajnie wygląda ale w żaden sposób nie spełnia swojej roli. Stary okap wywaliłem i przerobiłem na coś takiego (patrz załącznik), teraz cug jest bardzo dobry i spaliny są pięknie zaciągane do komina. Drugim usprawnieniem było wywalanie wentylatora na zewnątrz, przedtem stał na ziemi w kuźni. Zauważyłem zdecydowaną poprawę spalania koksu, teraz cały czas mam na kuźni płomień ze spalanych gazów (w tym tlenek węgla) wcześniej płomień ten był lichy albo nie było go w ogóle, zapalony kawałek papieru położony na palącym się koksie gasł (brak tlenu) teraz to zjawisko nie występuje. Trzecim ulepszeniem jest wentylator włożony w rurę spiro i podłączony do kominka wentylacyjnego na dachu. W sobotę przeprowadziłem 4 godzinny kucia test przy zamkniętych drzwiach i czujnik nie wykazał obecności czadu, czujnik był na wysokości 125 cm od podłogi, ewidentnie wentylacja się polepszyła bo nie czuje już kwaśnego zapachu siary w powietrzu co wcześniej. Reasumując: Czad to cichy zabójca, czujnik kosztuje 70 PLN więc nie ma się co zastanawiać.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Officina Ferraria

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 693
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Re: CZAD!!!!

Post autor: Qmar » 10 gru 2018, 09:26

Ja się kiedyś podtrułem czadem ale w domu. Generalnie problemem była uszczelka w drzwiach wejściowych co zaburzyło wentylacje i spaliny cofały się w kominie tworząc czad. Nie polecam podtrucia tlenkiem węgla, i zawsze każdemu mówię aby kupił sobie czujnik bo to smieszny wydatek w stosunku do wartości życia. Dobrze, że nic Ci się nie stało.

A wyciąg podobny jak ma Torbjörn Åhman z tego co widzę :)
What man is a man who does not make the world better?

Awatar użytkownika
MT
Moderator
Posty: 344
Rejestracja: 07 paź 2011, 15:28
Lokalizacja: Okuniew

Re: CZAD!!!!

Post autor: MT » 10 gru 2018, 09:56

U niego jest chyba w rurze wentylator kominowy u mnie tylko naturalny ciąg.
Officina Ferraria

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3577
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: CZAD!!!!

Post autor: Bodar » 10 gru 2018, 10:21

Owszem, czad mógł być w kuźni, ale kwaskowaty zapach/posmak świadczył o wysokim stężeniu dwutlenku węgla. Ten jest nie mniej groźny niż jego brat tlenek i objawiający się podobnymi skutkami. Szkoda że musiałeś doświadczyć tego na sobie, ale dobrze że piszesz o tym ku przestrodze innym, no i że dobrze się skończyło.

Awatar użytkownika
Fabiusz
Posty: 58
Rejestracja: 09 mar 2017, 17:48
Lokalizacja: Piła

Re: CZAD!!!!

Post autor: Fabiusz » 06 lut 2019, 19:47

W moim, żeby tego za dumnie nie nazwać „warsztacie” zastosowałem taki patent, ze na łączeniach między sufitem a ścianami dałem takie stalowe listwy z perforacją, dach mam jednospadowy i mogę powiedzieć ze chyba przez to tylko się jeszcze nie zatrułem, bo po tym jak spaliłem drugi wentylator osiowy przestałem marzyć o sprawnym okapie, wiec cały dym ucieka właśnie tymi dziurami
Duże dziecko duże zabawki

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3577
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: CZAD!!!!

Post autor: Bodar » 06 lut 2019, 21:28

Fabiusz, tu chodzi o to aby tlenek węgla usuwać tak aby nie było z nim kontaktu. Twój system nie rozwiązuje sprawy i chcąc nie chcąc wdychasz go, a pewnie dzięki dużej kubaturze oraz nieszczelnościom nie podtrułeś się ... jeszcze. Nie lekceważ tego.

Awatar użytkownika
Fabiusz
Posty: 58
Rejestracja: 09 mar 2017, 17:48
Lokalizacja: Piła

Re: CZAD!!!!

Post autor: Fabiusz » 08 lut 2019, 02:19

Bodar, trochę miałem teraz przebudowy, dodałem trochę sprzętu itp, jak trochę uprzątnę cały bajzel to wrzucę jakieś zdjęcia to ocenicie, mam duże drzwi 3x2m zazwyczaj są otwarte bo tak jak wspomniałeś nie można lekceważyć w końcu to ogień w miejscu pracy
Duże dziecko duże zabawki

Kamyl
Posty: 5
Rejestracja: 13 sty 2019, 18:22
Lokalizacja: Brenna

Re: CZAD!!!!

Post autor: Kamyl » 02 mar 2019, 19:28

Panowie, pozwolę sobie podpiąć się pod temat. Z przezorności kupiłem czujnik tlenku węgla do warsztatu i dziś pierwszy raz odpaliłem i robiłem próby na moim piecyku gazowym z palnikiem Szanownego Pana Banana(komora 15x18x30) i po około 30 minutach prób włączył się czujnik. Okazało się, że stężenie wynosiło 200 jednostek i rosłoby gdybym nie wyłączył piecyka.. Przez cały czas miałem otwarte małe okna, i odciąg również był włączony, wymiary pomieszczenia to 2,3x4x7m.. Co mam z tym fantem zrobić? Zła wentylacja, czy złe spalanie gazu? Proszę o pomoc!

Wojtek123
Posty: 262
Rejestracja: 27 sie 2016, 21:18
Lokalizacja: Wisła

Re: CZAD!!!!

Post autor: Wojtek123 » 03 mar 2019, 10:16

Daj więcej tlenu do palnika.

Kamyl
Posty: 5
Rejestracja: 13 sty 2019, 18:22
Lokalizacja: Brenna

Re: CZAD!!!!

Post autor: Kamyl » 03 mar 2019, 15:25

Okej, jutro jeszcze potestuję i dam znać.

Awatar użytkownika
MT
Moderator
Posty: 344
Rejestracja: 07 paź 2011, 15:28
Lokalizacja: Okuniew

Re: CZAD!!!!

Post autor: MT » 05 mar 2019, 07:35

Ja zaobserwowałem takie samo zjawisko, zwiększenie nadmuchu rozwiązało sprawę niestety stał w piecu zaczęła się utleniać co w przypadku płomienia redukcyjnego nie ma miejsca.
Officina Ferraria

Kamyl
Posty: 5
Rejestracja: 13 sty 2019, 18:22
Lokalizacja: Brenna

Re: CZAD!!!!

Post autor: Kamyl » 05 mar 2019, 19:18

Na chwilę obecną jest okej, będę jeszcze obserwował czy wszystko jest tak jak ma być.

ODPOWIEDZ

Wróć do „BHP - safety first”