Apteczka w kuźni

Bezpieczeństwo jest najważniejsze!

Moderatorzy: Nomad, Nikiel, BANAN, Marcin

Wojtek123
Posty: 273
Rejestracja: 27 sie 2016, 21:18
Lokalizacja: Wisła

Apteczka w kuźni

Post autor: Wojtek123 » 11 cze 2019, 19:40

Cześć
Czy ktoś z was posiada w kuźni apteczkę? Taka myśl mi się nasunęła po przeczytaniu tematy na forum nożowym. Jeśli tak co w niej jest? Wydaje mi się że tak ważny temat jest trochę zaniedbany a przecież kowalstwo to to jednak hobby/zawód który może powodować dosyć bolesne np oparzenia i inne urazy.
W swojej apteczce PP mam kilka opatrunków hydrożelowych na oparzenia i kompres chłodzący. Myślę że warto się zaopatrzyć zwłaszcza że kosztują tyle co worek koksu a zmniejszenie bólu przy oparzeniu jest dosyć znaczące.

Awatar użytkownika
Saduria
Posty: 860
Rejestracja: 07 paź 2016, 08:15
Lokalizacja: Gdynia

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Saduria » 11 cze 2019, 20:00

Ja przy oparzeniach zawsze wkładam rękę pod bieżącą wodę lub do wiadra z zimną wodą. Apteczki nie mam, ale blaszak jest tuż przy domu. Apteczka powinna być w jakimś mocno szczelnym pojemniku, bo w kuźni mocno się kurzy. Zresztą przy jakiejś ranie najpierw poszłabym dobrze ją umyć mydłem, więc opatrunek i tak zakładałabym w łazience.

Wojtek123
Posty: 273
Rejestracja: 27 sie 2016, 21:18
Lokalizacja: Wisła

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Wojtek123 » 11 cze 2019, 20:16

Saduria pisze:
11 cze 2019, 20:00
Ja przy oparzeniach zawsze wkładam rękę pod bieżącą wodę lub do wiadra z zimną wodą. Apteczki nie mam, ale blaszak jest tuż przy domu. Apteczka powinna być w jakimś mocno szczelnym pojemniku, bo w kuźni mocno się kurzy. Zresztą przy jakiejś ranie najpierw poszłabym dobrze ją umyć mydłem, więc opatrunek i tak zakładałabym w łazience.
Z oparzeniami tak trzeba, 3x15 (15 min, woda 15C, ręka 15 cm pod kranem). Tylko nie wżywał bym mydlin, lepiej kupić chusteczki z alkoholem lub octenisept.
Może trochę źle napisałem, chodziło mi raczej o wyposażenie apteczki na typowo kowalskie urazy.

Awatar użytkownika
bey
arcyforumoholik
Posty: 2131
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Borowa Góra
Kontakt:

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: bey » 11 cze 2019, 21:40

panthenol, płukanka do oczu, plaster :P
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 7
Rejestracja: 11 cze 2019, 08:47
Lokalizacja: Dolnosląskie

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Jarek » 12 cze 2019, 08:16

Dobry kowal hartuje oparzenia ciała w oleju. ;) (żart) oczywiście dobrze jest mieć podstawowe pomoce medyczne takie jak bandaż, opaska elastyczna, plaster, chusta . Myślę również, że bardzo pomocny na oparzenia w kuźni byłby opatrunek żelowy. Drogie są ale wiadomo.. Do kuźni przychodzą goście, którzy chcą pomóc i przypadkiem podniosą z podłogi gorący ale już nie "świecący" materiał. (sytuacja u mnie sprzed miesiąca) I wtedy jest to bardzo pomocne. . No i wiadomo bezpieczeństwo własne przede wszystkim...
Pozdrawiam
Working the bellows..
Heating the forge..
Striking the anvil..
Striking with force..

Awatar użytkownika
graffic
weteran forum
Posty: 3605
Rejestracja: 22 maja 2014, 19:49
Lokalizacja: Wrocław

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: graffic » 12 cze 2019, 08:38

w sumie jak stal jest wystarczająco gorąca - to "ślizga się między palcami" - napisałbym że jest "lekko ciekła" :mrgreen:

Apteczki w warsztacie nie mam - ale w domu jest głownie panthenol na oparzenia + zimna woda, krople do oczu itp.

trzeba zasadniczo minimalizować sytuacje które mogą być groźne - dlatego ważna jest właściwa organizacja pracy i porządek :) - ale to przecież oczywiste oczywistości
zastanów się zanim pomyślisz

Wojtek123
Posty: 273
Rejestracja: 27 sie 2016, 21:18
Lokalizacja: Wisła

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Wojtek123 » 12 cze 2019, 10:18

Myślę również, że bardzo pomocny na oparzenia w kuźni byłby opatrunek żelowy. Drogie są ale wiadomo..
Racja, sam użyłem niedawno na koledze, stwierdził że ulga jest dość znaczna. Natomiast nie wiem gdzie przeczytałeś że są drogie.
https://e-paramedica.pl/opatrunki-na-op ... 34,pl.html

Awatar użytkownika
VikingArt
Posty: 220
Rejestracja: 12 cze 2013, 16:17
Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
Kontakt:

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: VikingArt » 12 cze 2019, 12:16

Apteczka u mnie w warsztacie jest. I to nawet całkiem dobrze doposażona.
Powinieneś mieć:
Krople do oczu -roztwór soli fizjologicznej do przepłukania oka w razie wpadnięcia opiłku lub innego syfu.
Pantenol jako doraźny spray na oparzenia.
Kompresy zamrażające. (takie które po uderzeniu w woreczek nagle stają się zimne) bardzo fajna sprawa jak musisz ochłodzić miejsce którego nie włożysz pod kran np. twarz.
Oktanisept jako dezynfekcja.
Plastry jednorazowe
Gazy i opatrunki jałowe.
U mnie jeszcze są dodatkowo rękawiczki jednorazowe/jednorazowe maski do resuscytacji. temblak opaski uciskowe. bandaże i reszta. alle te pierwsze 4 pozycje powinieneś mieć.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3626
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Bodar » 12 cze 2019, 15:40

Powinien być jeszcze silny magnes (ale nie neodymowy) do wyciągania stalowych fragmentów wbitych w ciało (nie dotyczy oka, to dla okulisty robota). To rada z własnego doświadczenia.

Awatar użytkownika
Saduria
Posty: 860
Rejestracja: 07 paź 2016, 08:15
Lokalizacja: Gdynia

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Saduria » 12 cze 2019, 17:14

A dlaczego nie neodynowy?

Wojtek123
Posty: 273
Rejestracja: 27 sie 2016, 21:18
Lokalizacja: Wisła

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Wojtek123 » 12 cze 2019, 17:44

Magnesy bym sobie darował a wyciąganie stalowych fragmentów zostawił profesjonaliście.

VikingArt mam wszystko co wymieniłeś a nawet trochę więcej. Zaopatrz się w hydrożele. W połączeniu z kompresem zamrażającym i solą fizjologiczną stanowią świetny komplet na oparzenia.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3626
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Bodar » 12 cze 2019, 18:37

Wojtek, zaprzeczasz praktykowi ? :) Kilkakrotnie się przydał, a profesjonaliści (tu: medycy) kilkakrotnie mnie już zawiedli, najlepiej wychodzi im wyciąganie kasy ale do tego magnes niepotrzebny.

Saduria, jeżeli odprysk będzie wbity pod kątem (u mnie było przesunięcie ok. 4 cm od wlotu) , to neodymowy może zrobić więcej szkód, bo takim nie przesuniesz żelastwa w kierunku dziury, tylko najkrótszą drogą uda się ono do magnesu tnąc lub miażdżąc tkankę ... i będą dwie + bolało ;)

Awatar użytkownika
Saduria
Posty: 860
Rejestracja: 07 paź 2016, 08:15
Lokalizacja: Gdynia

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Saduria » 12 cze 2019, 20:41

Ok teraz kumam kum, kum.

Wojtek123
Posty: 273
Rejestracja: 27 sie 2016, 21:18
Lokalizacja: Wisła

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Wojtek123 » 12 cze 2019, 21:17

Bodar pisze:
12 cze 2019, 18:37
Wojtek, zaprzeczasz praktykowi ? :) Kilkakrotnie się przydał, a profesjonaliści (tu: medycy) kilkakrotnie mnie już zawiedli, najlepiej wychodzi im wyciąganie kasy ale do tego magnes niepotrzebny.
Nie przeczę że metoda moze być skuteczna. Natomiast nie wykorzystal bym tej metody na sobie a tym bardziej na osobie trzeciej. No ale ja mam jak narazie dobre doświadczenie ze służbą zdrowia. Zależy też z jakim kawałkiem mamy doczynienia bo jeśli ma zadzior to magnes nic nie da.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 3626
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: lubuskie

Re: Apteczka w kuźni

Post autor: Bodar » 12 cze 2019, 22:25

Wojtek123 pisze:
12 cze 2019, 21:17
Zależy też z jakim kawałkiem mamy doczynienia bo jeśli ma zadzior to magnes nic nie da.
Ale popróbować można ... twardym trzeba być :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „BHP - safety first”