Strona 1 z 3

problem z sąsiadem

: 04 sty 2017, 21:02
autor: tertel
Czołem,
Z góry przepraszam, nie wiedziałem gdzie umieścić ten temat. Problem polega na tym że dziś przyleciała stara baba z sąsiedztwa skarżący się na hałas z mojej kuźni. Zrobiła to w dość mało kulturalny sposób przy okazji oskarżając mnie o głośne imprezy innych mieszkańców okolicy, fajerwerki na sylwestra i kilka innych hałasów z okolicy. Ale wracając do rzeczy. Prowadzę kuźnię amatorsko po kilka godzin w dni powszednie, nie codziennie. Jej dom sąsiaduje z budynkiem gospodarczym w ktorym mam warsztat. Między nami jest koło pół metra. Kuję od około pół roku i do tej pory problemów nie było. Okolica to domy jednorodzinne i wielorodzinne sporo warsztatów różnej maści. I teraz pytanie co powinienem zrobić? Czytałem że póki nie przekracza norm przyzwoitości to mogę robić co chcę. Nie wiem tylko co to są te normy? Chciałbym się jakoś dogadać ale mieszkanka wsponinanej rudery nie jest skłonna do rozmów poza wrzaskami. Dodam że nie dymie i staram się pracować przy zamkniętych drzwiach. Czy grozi mi zamknięcie kuźni?

Re: problem z sąsiadem

: 04 sty 2017, 21:27
autor: bey
kiedyś kowal na wiosce to było błogosławieństwo, teraz to tylko dymi i hałas robi. Do puki nie biegasz na golasa po posesji i zachowujesz ciszę nocną to ci mogą najwyżej straż miejską zamówić :P

Re: problem z sąsiadem

: 04 sty 2017, 21:51
autor: tertel
A jak przyjedzie straż miejska albo policja to co mam powiedzieć?

Re: problem z sąsiadem

: 04 sty 2017, 21:57
autor: BANAN
Że odstresowujesz się po pracy. Nie siedzisz po knajpach, nie chuliganisz, więc jakoś musisz się wyładować. Każdy ma prawo do jakiegoś hobby.

Re: problem z sąsiadem

: 04 sty 2017, 22:01
autor: tertel
Mogą mi kazać przestać? Szukałem jakichś paragrafów, ale nasze prawo jest dość niejasne w takich wypadkach. A lubię mieć jakąś podkładkę by czuć się pewnie.

Re: problem z sąsiadem

: 04 sty 2017, 22:14
autor: habeer
O ile to działania hobbystyczne to nic nie mogą zrobić. Co innego jakbyś miał działalność, to wtedy zgodnie z planem zagospodarowania danej działki dopuszcza się na niej, bądź nie działalność szczególnie uciążliwą. Jak to hobby to od 22 do 6 cisza i chyba tyle :)

Re: problem z sąsiadem

: 04 sty 2017, 23:07
autor: bey
A sąsiadów oskarż o nękanie :P

Re: problem z sąsiadem

: 05 sty 2017, 00:26
autor: Dara
zastrzel ją

Re: problem z sąsiadem

: 05 sty 2017, 07:30
autor: graffic
Dara - jak zawsze celnie :)

normy / przepisy ? - oczywiście, że są :) - dotyczą dopuszczalnych poziomów hałasu w zabudowie mieszkalnej, zresztą nie tylko... (mówiąc mieszkalna, mam na myśli funkcję dominującą.. czyli mieszkaniówką + przydomowe garaże, bud. gosp.) - przepisach (załączyłem) masz określone wielkości dla pory dziennej i nocnej - podane w decybelach (dB)

co babka może zrobić ? - żeby dowieść, że faktycznie szkodzisz - musiałaby przeprowadzić badania akustyczne (oczywiście nie ona sama a uprawniony akustyk), jeśli faktycznie byłyby owe wartości hałasu przekroczone, wówczas może wystąpić do sądu z powództwa cywilnego...
w praktyce - poza krzykiem nie sądzę by było ją stać na takie badania i na założenie sprawy - co prawda może ściągnąć straż wiejską, a ta może Ci co najwyżej skoczyć.. no chyba, że będą to wielokrotne wezwania zakończone mandatem lub założeniem sprawy w sądzie grodzkim.. (moi znajomi mieli taką rozprawę bo mają psa, który pół godziny dziennie po ich wyjściu ujadał... :facepalm: )

co innego możesz zrobić ??? - zrobić jakiś mały świecznik metodą kowalską, kupić kwiatka (jak jest ładna) lub czekoladę lub bombonierkę (jak jest gruba) i iść do sąsiadki - powiedzieć, że zajmujesz się sztuką artystyczną i wręczyć jej prezent...jak przyjmie, masz ją z głowy, jak nie - to olej ją lub wycisz swój budynek gospodarczy :D

w załączeniu - AKTUALNE na dzień dzisiejszy przepisy i tabelka :D
ROZP - ws dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku - DZU.14.112 - stan na 2017.01.05.pdf

Re: problem z sąsiadem

: 05 sty 2017, 09:25
autor: Qmar
olej babkę, jeśli umie tylko krzyczeć to nic Ci nie zaszkodzi bo ona sama przepisów nie zna

Re: problem z sąsiadem

: 05 sty 2017, 09:48
autor: habeer
graffic pisze: zrobić jakiś mały świecznik metodą kowalską,
Tu Graffic bardziej by włócznie należało zrobić i przyszpilić starą torbę do powały :)
z mojego doświadczenia to wynika, że na takich elektrycznych sąsiadów dobrze działa, jak po awanturze zacznie się hałasy o 6:05 , a definitywnie zakończy gdzieś minutę przed 22.
Można także zaserwować zestaw muzyczny, bowiem nic tak obyczajów nie łagodzi jak dobra muzyka. Przykładowy "walc dla ukochanej sąsiadki" : https://www.youtube.com/watch?v=6Esj0PDHu_g
Myślę, ze po dwóch trzech godzinach babsko skapituluje.

Re: problem z sąsiadem

: 05 sty 2017, 10:19
autor: deMaus
Ja jestem starej daty chyba, ale dla mnie wydaje się że najlepsza będzie spokojna rozmowa.
Jak od pół roku był spokój, a nagle coś to pewnie baba miała zły dzień/tydzień itp.

Osobiście poszedłbym w jakiś spokojny dzień, grzecznie pogadać, zapytać czy naprawdę tak przeszkadza, czy może w którymś tylko momencie (np. sam wiem, że jak męczę się z usypianiem małego dziecka, a sąsiad robi imprezę w ogródku to mam ochotę zabić, i gówno mnie obchodzi, że jest sobota o 16 i to jego pierwsza impreza ze szwagrem od kilku miesięcy), ja wierzę, że zawsze można się dogadać.
Czasem wystarczy grzeczność, czasem metoda Graffica, a czasem trzeba olać i niech szczeka zza płotu.

Re: problem z sąsiadem

: 05 sty 2017, 10:28
autor: Dara
Jak baba stara i ma menopauzę to rozum na to nie pomoże.
Przygotuj sobie telefon żeby był pod ręką a potem chałasuj ile wlezie.
Jak babsztyl przylezie i będzie darł ryja to nagraj wszystko na telefon i
wrzuc na jutuba , przynajmniej się posmiejemy :)

Re: problem z sąsiadem

: 05 sty 2017, 12:53
autor: tertel
Obawiam się że rozmowa jest nie mozliwa. Jestem człowiekiem bardzo spokojnym i ugodowym. Natomiast wczoraj jak wyleciała na mój teren (całe szczęście że Dolna część wrót do kuźni była zamknięta na skobel bo by i do warsztatu weszła) i zaczęła sypać inwektywami to mimo najszczerszych chęci i spokojnego tonu nie udało mi się nawiązać porozumienia. Jak się potem dowiedziałem od żony która mieszka tu od urodzenia że baba z działem zawsze byli aupiedliwini zgorzkniali. Trudno zatem, Idę kuć dalej.

Swoją drogą to kujac przekracza wszelkie dopuszczalne normy hałasu, prawda? Czy to chodzi że w jej domu ma nie przekraczać poziomu z tabeli? I jeszcze pytanie pod którą tabele podchodzę bo sam nie potrafię tego zrozumieć. Mieszkam w promieniu około kilometra od swojego znacznika na forum Kowalskim.

Re: problem z sąsiadem

: 05 sty 2017, 13:30
autor: Jacenty
Kup psa, a będziesz miał spokój z nieproszoną babą wpadającą na podwórko.