Problem z wytrzymałością materiału - stal z pióra od resora
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Tom Oldsmith
- Posty: 317
- Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
- Lokalizacja: Harrison, NJ
- Kontakt:
A widzialem jak olej sie zmieszal z woda, wlasnie hartowniczy olej, nie przepal z silnika tylko sklepowy, inaczej- kupny, przeznaczony do hartowania, czarny jak smola i gesty, chyba z dodatkiem grafitu, quenching oil. Kiedys po hartowaniu wystawilem banie z olejem na zewnatrz zeby ostygl, bo smierdzial troche jak byl goracy i deszczyk mu popadal do srodka. Woda poszla na dno. Jak nastepna partie hartowalem i opuscilem detal do dna, spienilo sie silnie, wykipialo troche i teraz ma kolor mlecznej czekolady. Nie jest mazidlem, zachowal konsystencje tylko kolor zmienil.
Na bance pisze ze mozna hartowac w temperaturze otoczenia, bez wstepnego podgrzewania oleju do 50 stopni, co tez czynie. Chyba ze zalecenia dla konkretnego gatunku stali mowia co innego.
Na bance pisze ze mozna hartowac w temperaturze otoczenia, bez wstepnego podgrzewania oleju do 50 stopni, co tez czynie. Chyba ze zalecenia dla konkretnego gatunku stali mowia co innego.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom
Tom
Dara,
Serio? Zszokowany jestem.
Dara pisze:
Jak chcesz poprawić właściwości ostrza możesz zamiast wody użyć sików
A najlepsze to takie po paru jabolach , amoniak aż wrze przy hartowaniu![]()
Serio? Zszokowany jestem.
Ogień płonący w twoim sercu, to i młot myśli w twojej głowie - to najpotężniejsza kuźnia. Świat jest twoim kowadłem.