Strona 1 z 1

Jak zacząć

: 11 sie 2014, 18:47
autor: Belizariusz
Cześć, temat pewnie był już niejednokrotnie zaczynany.

Jutro mam mieć proste palenisko do grzania metalu: (takie coś jak widziałem w sobotę w rynie u "płatnerza raciborza): gliniany spód, od dołu podmuch powietrza i dmuchawa.

Interesowałoby mnie wyrób: grotów do strzał typu bodkin, wszelkiego rodzaju ostrza do broni drzewcowej: włocznia, glewia, nawet halabarda :)

Jakich metali mam iść szukać na złomowisku, od czego zacząć, by było prosto, a przede wszystkim, bym sam sobie krzywdy nie zrobił.

ps. jak wygląda pierwsza pomoc w przypadku gdy rozpalony do czerwoności metal spadnie na skórę???

: 11 sie 2014, 19:10
autor: MT
jak już zauważyłeś na wstępie wszystko już było niej raz nie dwa na forum wałkowane, wystarczy poszukać.

: 11 sie 2014, 21:37
autor: Dara
Do czerwoności to betka, ale biały to na wylot przechodzi :)
Oprócz tego iskra albo zendra może ci wypalić oko.A jak wpadnie do buta
to kazaczoka zatańczysz.Możesz stracić słuch od dzwoniącego kowadła,
połamać sobie palce młotkiem, materiał może wylecieć z kleszczy i wpaść pod koszulke,
wypalając głęboką ropiejącą ranę.O poparzonych dłoniach nawet nie wspomnę bo to codzienność.
To takie najczęściej spotykane zagrożenia :)
Oczywiście prawdziwy facet nie zwraca uwagi na takie pierdołki.
Szklanka wódki i już nie boli :)

: 11 sie 2014, 21:59
autor: Helga ten-door
Jak przeleci na wylot to możesz być spokojny,przynajmniej wiadomo że dobrze odkażone.Ale jeśli nie to wali smrodem przez dwa tygodnie jak z żopy krokodyla.
Na buta przygotuj beczkę 200 litrową obciętą do połowy i napełnij ją zimną wodą.Zendra w bucie ,gira do beczki i po kłopocie.Możesz też zakładać stalowe sandały ,takie jak rymcerze nosili.tylko że one rdzewieją szybko a potem skrzypią i często się zacinają.
A już najgorzej jak będziesz palił szyszkami.Taka szyszka to dopiero zaraza..jak nieopatrznie wyleci z paleniska i na nią staniesz to wypala wszystko ,łącznie z kośćmi kostki i kawałkiem piszczela.
Jest tam jeszcze kilka zagrożeń ,ale to sam musisz przeżyć.

A poza tym to spoko robota.

: 11 sie 2014, 22:11
autor: Belizariusz
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zgorzelina_(zendra)

pierwszy raz słyszę...czyli, że gdy biję żelazo ( 1 rzecz jaką planuję to, nagrzanie i naostrzenie metalowej siekierki), to kawałki podczas bicia młotkiem bedą odskakiwać???

: 11 sie 2014, 22:17
autor: Kuba
Belizariusz, najbardziej widowiskowe jest jak przegrzejesz stal i wtedy walniesz to dopiero lecą kawalki :D no i masa iskier w czasie zgrzewania :)

: 11 sie 2014, 22:23
autor: Belizariusz
a Wy od czego zaczynaliście??

: 11 sie 2014, 22:32
autor: Helga ten-door
Kuba pisze:Belizariusz, najbardziej widowiskowe jest jak przegrzejesz stal i wtedy walniesz to dopiero lecą kawalki :D no i masa iskier w czasie zgrzewania :)
To wszystko pikuś.Jak nagrzejesz materiał i położysz go na na mokrym kowadle i porządnie pizgniesz młotkiem to huknie jak z armaty.
Wytwarza się wtedy tak dużo energii że pniak się rozdyma i kowadło leci na pazury.
Wtedy uciekać szybko trzeba.

: 11 sie 2014, 22:38
autor: Kuba
dlatego male kowadlo na początek jest dobre lapek nie pogniecie :D

: 11 sie 2014, 22:55
autor: Dara
A w ogóle to zacznij od napisania testamentu :)

: 12 sie 2014, 13:00
autor: Dracorian
A jak zle trzymasz kuty materiał na klepadle to jak podskoczy to zmasakruje Ci twarz,wybije oko,połamie nos albo wypali krechę od czoła do szczeny,trzeba uważać tez na tchawicę bo koniec.(sam coś takiego przeżyłem i żeby nie okulary to bym szklaną kulkę miał,nos trochę bolał ale pręt był tylko na końcówce nagrzany i mnie nie poparzyło)
Ale to normalne-przyzwyczaisz się ;)

: 12 sie 2014, 21:05
autor: kin241
Belizariusz poszukaj jakiegoś doświadczonego kowala w okolicy i popatrz jak on to robi. Niestety zagrożeń w tym fachu jest sporo ale bez przesady, większość męskich zawodów kojarzy się z jakimś niebezpieczeństwem
Większość zagrożeń o jakich piszą koledzy da się uniknąć uważając i postępując właściwie. Przeczytaj co jest na forum napisane na temat BHP.
Jak będziesz maił okazje jedź na jakąś większą imprezę kowalska lub na warsztaty do Wojciechowa.
Gorący materiał kładź zawsze w to samo miejsce i nie bierz gołymi rękami. Kucie w rękawicach zwykle zmniejsza ryzyko poparzenia chociaż niektórzy kowale tego nie lubią.
Drobnych poparzeń raczej nie da się uniknąć. Stosuj ochrony osobiste a zwłaszcza okulary ochronne i fartuch który chroni przed odpryskami.
Spotykaj się z kowalami, ucz się podpatruj, zbieraj graty a z czasem się dużo nauczysz.

: 12 sie 2014, 22:48
autor: Dara
Nigdy nie pracuj jak wypiłeś.
Nawet głupia szklanka piwa zmienia percepcję.

: 13 sie 2014, 13:19
autor: Kowalito
naprawdę potrafią koledzy zachęcić do kowalstwa :) uśmiałem się setnie :mrgreen: a loża szyderców pierwsza klasa :!: kilka blizn dodaje męskości