Strona 1 z 3
Znowu kowadło
: 20 cze 2016, 20:13
autor: MarcinXD
Witam
Wiem że temat kowadła wałkowany jest co chwile, zwykle przez "nowicjuszy" takich jak ja

. Mianowicie chce zrobić sobie "kowadło" z okrągłego bloku stali który kiedyś dorwałem na złomie. Waży on około 15 kg, a jego średnica to 23 cm wykonany jest ze stali c45. Problem w tym, że jest bardzo miękki i po nawet lekkim uderzeniu młotkiem odkształca się. Wpadłem na pomysł, aby ten blok zahartować. Tylko teraz pytanie, czy w domowych warunkach z raczej z niezbyt bogatą wiedzą, uda mi się go jakoś odpowiednio wykonać ten proces,a blok będzie na tyle wytrzymały że nie pęknie przy uderzeniu młotkiem? Na moje palenisko (z felgi) powinien się zmieścić, natomiast ciężko będzie go nagrzać do temperatury 820 stopni. Jeszcze większy problem tkwi w odpuszczaniu które według tego źródła
http://multistal.pl/upload/KARTY_KATALO ... 1.0503.pdf, powinno przebiegać w temperaturze blisko 600 stopni. Hartowanie musi być powierzchniowe, a jeśli dobrze myślę to mogę nagrzać cały blok, o ile mi się to uda i włożyć do wody w połowie (blok ma tylko 5 cm grubości)

Prosiłbym o ewentualne rady i sugestie.

Re: Znowu kowadło
: 20 cze 2016, 20:25
autor: Jacenty
Nie każdą stal zahartujesz i pewnie lepiej będzie dołożyć na górę jakiś kawałek twardej, stalowej płyty.
Re: Znowu kowadło
: 20 cze 2016, 20:41
autor: egojack1
Marcin:
1. Chcesz sobie zrobić nie kowadło, nawet w cudzysłowie, tylko jego substytut.
2. Miałem na początku podobny substytut, o masie 5kg, miał nawet otwór kwadratowy i okrągły. Był z nieznanej mi stali, a "zahartowałem" go rozgrzewając do pomarańczowego i chłodząc w wodzie. Trochę się może i podhartował, nie odpuszczałem.
3.Na Twoim miejscu nie zawracał bym sobie głowy w ogóle hartowaniem tego bloku, przymocuj do pieńka i kuj, ćwicz. Jego twardość nawet bez hartowania w zupełności wystarczy do hobbystycznego kucia na początek, jest i tak większa od rozgrzanego metalu. W kowadło młotkiem się nie uderza. A nawet jak się odkształci to co?
4. Jeśli zaś naprawdę chcesz walczyć z tym hartowaniem, to dysponując sporym paleniskiem z felgi z nadmuchem spokojnie rozgrzejesz do stosownej temp. , i jeśli to faktycznie 45 zahartujesz, tylko może faktycznie wtedy należałoby odpuścić na barwy nalotowe.
5. Traktuj ten blok jako stan przejściowy, jak zaczniesz działać szybko zaczniesz dążyć do prawdziwego, ciężkiego kowadła z rogiem.
Re: Znowu kowadło
: 20 cze 2016, 20:46
autor: BANAN
Zahartuje. Z 45-ki często są robione bijaki do młotów mechanicznych. A odpuszczanie? Po hartowaniu nagrzej nie mniejszego puca jakiejkolwiek stali i po prostu połóż do wystygnięcia na swoim krążku.
Re: Znowu kowadło
: 20 cze 2016, 21:11
autor: MarcinXD
Co do rodzaju stali, to jest to c45 po drugiej stronie jest zrobiona próba.
Przy hartowaniu raczej będę się upierał bo młotkiem w wadze 0,5 kg nie przykładając większej siły zrobiłem wgłębienie. Natomiast co do odpuszczania to jedyna rzecz jaka przychodzi mi do głowy to jest lemiesz może nie jeden ale tak ze dwa dałyby radę?
Prawdziwe kowadło na chwile obecną odkładam na dalszą przyszłość, może jak szkołę skończę a jeszcze będę miał chęci do tego
Mam problem ze wrzuceniem zdjęć. ale myślę że to wystarczy
https://1drv.ms/f/s!AoxlNFh2-OSMgfgl-9HO6pj-8nyppg
Re: Znowu kowadło
: 20 cze 2016, 21:39
autor: BANAN
Wystarczą lemiesze. Nagrzej je, na krążek, przykryj szamotkami najlepiej też podgrzanymi by za szybko nie stygło i będzie. Choć tak naprawdę jeśli będziesz stukał w gorący materiał, a nie obok niego, to twojemu kowadełkowi nic nie będzie i bez hartowania

Re: Znowu kowadło
: 21 cze 2016, 15:08
autor: Bodar
egojack1 pisze:Marcin:
1. Chcesz sobie zrobić nie kowadło, nawet w cudzysłowie, tylko jego substytut.
2. Miałem na początku podobny substytut, o masie 5kg, miał nawet otwór kwadratowy i okrągły. Był z nieznanej mi stali, a "zahartowałem" go rozgrzewając do pomarańczowego i chłodząc w wodzie. Trochę się może i podhartował, nie odpuszczałem.
3.Na Twoim miejscu nie zawracał bym sobie głowy w ogóle hartowaniem tego bloku, przymocuj do pieńka i kuj, ćwicz. Jego twardość nawet bez hartowania w zupełności wystarczy do hobbystycznego kucia na początek, jest i tak większa od rozgrzanego metalu. W kowadło młotkiem się nie uderza. A nawet jak się odkształci to co?
4. Jeśli zaś naprawdę chcesz walczyć z tym hartowaniem, to dysponując sporym paleniskiem z felgi z nadmuchem spokojnie rozgrzejesz do stosownej temp. , i jeśli to faktycznie 45 zahartujesz, tylko może faktycznie wtedy należałoby odpuścić na barwy nalotowe.
5. Traktuj ten blok jako stan przejściowy, jak zaczniesz działać szybko zaczniesz dążyć do prawdziwego, ciężkiego kowadła z rogiem.
Po pierwsze - nie substytut tylko kowadło. W początkach kowalstwa kamień był kowadłem.
Nie kształt i nie zawsze materiał świadczy co nim jest, a przeznaczenie. W tym przypadku to JEST kowadło.
Po drugie - niech zawraca sobie głowę hartowaniem. Jeżeli ma możliwości, a nawet jak się nie uda, chociaż życzę aby się udało

, to będzie dobrą nauką zdobywania doświadczeń. Przecież jednym z celów Forum jest edukacja.
Trzecie i czwarte OK.
Re: Znowu kowadło
: 21 cze 2016, 16:57
autor: egojack1
Bobodar pisze:
Po pierwsze - nie substytut tylko kowadło. W początkach kowalstwa kamień był kowadłem.
Nie kształt i nie zawsze materiał świadczy co nim jest, a przeznaczenie. W tym przypadku to JEST kowadło.
Ciekawy punkt widzenia.
Re: Znowu kowadło
: 21 cze 2016, 20:13
autor: MarcinXD
Jeszcze parę pytań
1. Gorące lemiesze mam przyłożyć do części bloku, w którą będę uderzał?
2. Do przymocowania tego na pniaku wystarczą 3-4 uszy przyspawane z kątownika?
3. Dlaczego to tak dzwoni? Nie jest jeszcze przymocowane do pniaka ale po uderzeniu wydaje wysoki głośny dźwięk. Da się coś z tym zrobić np. podsypać piaskiem lub trocinami z olejem
https://www.youtube.com/watch?v=_eA3ucgKtto
Re: Znowu kowadło
: 21 cze 2016, 20:37
autor: Dracorian
1.Ja bym dał na część gdzie będziesz kuć.Ciepło idzie do góry więc i tak chwilę zajmie rozgrzanie tego.
2.Wbijesz 3 większe gwozdzie na obwodzie i będzie trzymać,choć oczywiście preferowany większy profesjonalizm.
3.Hmm...na kowadła to skutkuję,na tak mały kawałek no nie wiem.Niby mocne magnesy wygłuszają,ale nie testowałem osobiście.
Re: Znowu kowadło
: 21 cze 2016, 21:41
autor: MarcinXD
Pod pojęciem profesjonalizm, masz na myśli wykucie szpili, przyspawanie od dołu i wbicie w pniak? Czy może jakaś inna metoda?
Co do magnesu to próbowałem na szynie, magnes był bardzo mocny, ale mimo tego nic to nie dało. Najprościej mówiąc "wyciszenie" mam sobie darować.
Re: Znowu kowadło
: 21 cze 2016, 22:05
autor: BANAN
Jak stracisz słuch w zakresie wysokich częstotliwości o 90 decybeli to przestanie Ci przeszkadzać.
Re: Znowu kowadło
: 21 cze 2016, 23:15
autor: Spigot
Magnesy wyciszają tylko jeśli masz w kowadle róg lub półkę przypinając go do masy głównej kowadła to niewiele tych wibracji pochłonie.
Re: Znowu kowadło
: 23 cze 2016, 08:58
autor: MarcinXD
Zahartowałem, efekt moim zdaniem jest zadowalający. Pilnik można powiedzieć że ślizga (minimalne ślady).
Pozostało mi jedynie podziękować za wszystkie rady i podpowiedzi

Dzięki

Re: Znowu kowadło
: 23 cze 2016, 10:50
autor: egojack1
Marcin, odpuszczałeś?